asystent przez sąd

  
Strona 1 z 3    [ Posty: 21 ]

Moderator: heiland

Napisano: 27 sty 2014, 14:00

Witam, jest gdzieś zapis że jeśli rodzina zrezygnuje z asystenta to można go przydzielić postanowieniem sadu?
~katek


Napisano: 27 sty 2014, 16:05

BRAK WYRAŻENIA ZGODY- na współpracę z asystentem rodziny ( w momencie kiedy rozpoznano trudności op-wych zgodnie z wykładnią artykułów: 8 i 9 Ustawy o WRiSPZ i dalej art.11.( 1,2,3)- procedura przydzielania asystenta ) jednoznacznie wskazuje -iż skutkować to będzie przejściem do realizacji procedury umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej. Logicznym wydaje się ,że wystąpić \"trzeba \" najpierw do Sądu rodzinnego o wgląd w sytuację rodziny ( w której \"dobro dziecka\" w myśl definicji kro jest zagrożone). Sąd opiekuńczy zgodnie z art.109 kro- wydać może w szczególności odpowiednie zarządzenia ograniczające ( i zrobi to), co oznacza - iż może zastosować par.1 i 2 w/w art.- czyli zobowiązać rodziców małoletniego do określonego postępowania...zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną pomoc..itd
(kurator i umieszczenie dziecka to dalsze kroki- jeśli nie wypali z AR)
~emilka

Napisano: 27 sty 2014, 16:10

Ale wy tych ludzi dręczycie.
~Adam

Napisano: 27 sty 2014, 16:33

do Adam.
ja nie dręczę ;);) u mnie mają luz!

ps. z piątku na sobotę nijaki - sprawca przemocy \" szantażował mnie, tudzież \"dręczył\" swoimi myślami \" S\" - ale daruje mu;) widzisz ?
~emilka

Napisano: 27 sty 2014, 16:38

Mnie czasem żal tych waszych klientów. Grosze dajecie a wymagacie że ho ho: parafki, zaświadczenia, oświadczenia, orzeczenia, wywiady duże, aktualizacyjne, alimentacyjne itd.
A jakie oburzenie jak któregoś nie ma w domu?! Bo przecież jak bezrobotny to ma w domu siedzieć.
~Adam

Napisano: 27 sty 2014, 17:05

Nie! wręcz przeciwnie moim zdaniem. Bezrobotnego nie powinno być w domu. Powinien szukać pracy.
~emilka

Napisano: 27 sty 2014, 19:12

Ależ On JEST w pracy. Na czarno. I śmieje sie w kulak...
~PUPilka

Napisano: 27 sty 2014, 19:37

\"u mnie mają luz\" to po co tam chodzisz? żeby podreperować swoje samopoczucie, że cię lubią? i tak cię nie lubią!bo ty się nie dasz lubić!
ps. zachowaj dystans do siebie
~q

Napisano: 27 sty 2014, 20:40

do emilki. widzisz to rodzina w której własnie odebrano jedno z dzieci (pozostało troje i jedno w drodze), jest tam nadzór kuratora. Asystent tam chodziła i po odebraniu dziecka, pani klientka nie wyraziła zgody na dalszą współprace z asystentem, gdyż chce mieć spokój, że się czepia, że zabrania w ciąży chlać itp itd. I co dalej robić skoro kurator już jest? Jak to jest z tym asystentem?
~katek

Napisano: 27 sty 2014, 20:44

tak jak z każdym innym pomagaczem, który reanimuje swoje własne wątłe ego.
~orion

Następna

  
Strona 1 z 3    [ Posty: 21 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]