Katering w szkole z firmy zewnętrznej

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 13 ]

Moderator: heiland

Napisano: 13 lut 2014, 12:08

Nasza szkoła chce rozpocząć dożywianie w szkole. Chce obiady zakupywać od firmy kateringowej czyli spoza szkoły.
Powiedzcie mi jak to zrobić techniczne?
Najpierw sporządza szkoła koszt kalkulacyjny 1 posiłku, potem podpisuję porozumienie ze szkołą w sprawie dożywiania a potem oni robią listę dzieci i nas obciążąją notą księgową. Czy tak będzie dobrze?
~Agusia


Napisano: 13 lut 2014, 14:09

Myślę,że tak. U nas w jednej szkole, to robią przetarg, w mniejszej nie. Tylko listę dzieci to sporządzacie wy, chyba ,że szkoła proponuje dzieci do posiłków celem rozpatrzenia przez was.A potem co miesiąc obciążają was fakturą.
~ala

Napisano: 13 lut 2014, 14:35

U nas jest całkiem odwrotnie to nasz ops robi przetarg ,lub zapytania o cenę na dożywianie,szkoła daje liste dzieci my je kwalifikujemy do pomocy i co miesiąc otrzymujemy listę dzieci ile dni w miesiącu jadły i to nas firma obciąza
~Iza

Napisano: 13 lut 2014, 16:44

Ja rozumiem,że jeżeli MOPS chce żywić dzieci w szkole tylko \"swoje\" to niech robi przetarg. Ale jeżeli szkoła chce dożywiać wszystkie dzieci, to szkoła robi przetarg, a ops zwraca czy finansuje tylko \"swoje dzieci\". Bo jeśli ops robi swój przetarg a szkoła swój to dochodzi do takich paranoi jak podają w mediach,że dzieci z mops-u jedzą inne obiady.
~ala

Napisano: 13 lut 2014, 17:19

Ale jak my robimy przetarg to nie tylko dla swoich opłacanych dzieci tylko dla wszystkich dzieci które opłacają za obiady to nie widnieja na naszej liscie tylko opłacają bezposrednio osobie która dowozi posiłek i to ona ma wiedzę ile dni w miesiącu takie dziecko jadło.
A obiad jest jednakowy i jednakowa cena dla wszystkich dzieci.
~Iza

Napisano: 13 lut 2014, 20:41

W ustawie o oświacie to szkoła na zapewnić dożywianie. Po co wam dziewczyny kłopot aby robić przetarg dla wszystkich uczniów w szkole, skoro wy będziecie karmić garstkę. Wydaje mi się,że to zadanie dla dyrektora szkoły,który musi zorganizować w swojej placówce miejsce, wpuścić obce osoby itp. Ja bym nie chciała żeby po mojej placówce panoszyła się firma, na którą nie mam wpływu.Poza tym, chcecie bawić się w zbieranie pieniędzy od pozostałych rodziców, przecież to też niech robi pracownik szkoły, który ma styczność z dziećmi i ich rodzicami. Poza tym jak zrobicie kalkulację do posiłku od wszystkich chętnych uczniów, to jak wejdziecie w kwestię przetargu, to taką kwotę powinniście mieć w swoim budżecie, a będziecie mieli? bo przecież wykonawcę nie będzie interesowało skąd zapłacicie jak nie ściągniecie pieniędzy od pozostałych uczniów.
~ala

Napisano: 13 lut 2014, 20:51

do szkoły mogą chodzić dzieci z kilku np 3 ościennych gmin, to dlaczego Izy ops robi przetarg, skoro tamte ops dożywiające swoje dzieci w tej szkole może mają tańszych dostawców, to co u Izy to jakieś chore jest
~...

Napisano: 13 lut 2014, 20:56

Myślę,że dziewczyna szuka rozwiązania, tylko nie wie co na siebie bierze.Myślę,że najlepiej byłoby dogadać się z dyrektorem szkoły, bo to on musi wygospodarować miejsce w swojej placówce,poza tym trzeba takie miejsce przygotować, odebrać przez sanepid, i co chcecie to mieć na swojej głowie?
~ala

Napisano: 14 lut 2014, 16:23

ja dziekuje, jeszcze pracownicy socjalni beda za szkołe robic przetarg, zastanówcie sie nad swoja głupota, ludzie myslenie nie boli
~folwark zwierzecy

Napisano: 14 lut 2014, 19:31

no, można się zirytować.
~Wredna

Następna

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 13 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]