Pilne!!! dobrowolne oddanie dzieci...

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]

Moderator: heiland

Napisano: 11 wrz 2014, 15:05

do rodziny zastępczej przez rodziców biologicznych, spotkaliscie sie z taką sytuacją? Dzisiaj przyszła matka, ze nie nadaje sie do wychowywania dzieci i chce, zebysmy je zabrali. Co robic w takiej sytuacji, jakie procedury?
Aszkaa


Napisano: 12 wrz 2014, 7:46

Był taki przypadek, ale rodzina miała nadzór kuratora sadowego. Faktycznie dzieci zostały na jej pisemną prośbę zabrane. Wszystkie formalności załatwiał kurator.
male

Napisano: 12 wrz 2014, 14:49

No właśnie, bo u mnie jest odbijanie pileczki, ponieważ nie ma ustalonych procedur na taką okoliczność, z art. 12 nie mozna skorzystać.
Aszkaa

Napisano: 12 wrz 2014, 15:20

Według mnie robić wszystko aby dzieci pozostały w rodzinie zaproponować psychologa, asystenta w rodzinie częstsze wizyty prac. socjalnego w środowisku mające na celu zdobycie umiejętności w opiekuńczo wychowawczych ......
Gdyby się upierała to musi złożyć pozew do sądu o pozbawienie praw do dzieci i umieszczenie w rodzinie - będzie czekać na sprawę
a jak przyjdzie i zostawi dzieci to możecie wszcząć procedurę
Kasia 1234

Napisano: 15 wrz 2014, 7:47

Wszystko juz bylo, na asystenta nie zgadzaja się, od 2 lat mają ograniczone prawa rodz.
Nie wezmę na siebie takiej odpowiedzialności, by dzieci zostały w rodzinie, ja wiem co im strzeli do głowy? Są tak zdeterminowani, że mogą zrobić coś strasznego, np. zabić dzieci i siebie. Mam nadzieję, ze kurator przewiezie dzieci do nowej rodziny, my nie mamy ani samochodu, ani fotelików.
Aszkaa

Napisano: 15 wrz 2014, 9:51

Pilnie trzeba poinformować sąd o zaistniałej sytuacji, faxem albo zawieźć pismo. Łatwiej jest, jak kurator już w rodzinie jest, ale zaręczam Ci, że Sąd bardzo poważnie takie zgłoszenia traktuje i kurator znajdzie się natychmiast. Trzeba też nawiązać - na początek telefoniczną - współpracę z PCPRem, aby już "szykowali" rodzinę zastępczą dla tych dzieci. Miałam już taką sytuację parę lat temu, że 17-letnia dziewczyna poinformowała w szkole panią pedagog, że za żadne skarby świata nie chce wrócić do domu, i tego samego dnia trafiła do placówki niestety, a nie do rodziny zastępczej. Jak się dalej potoczyło jej życie, to już inna smutna opowieść...
Trzymaj się, będzie dobrze. Pozdrawiam.
Esia

Napisano: 15 wrz 2014, 20:28

Esia mądrze pisze... szybko zawiadomić sąd rodzinny...

dzieci poniżej 10 lat rodzina zastępcza

dzieci powyżej 10 lat instytucja

Ja próbowałbym wypracować kompromis... weźmiemy dzieciaki i wszystko załatwimy ale potrzeba 2 tygodni.. jak Pani odmówi wezwać policję bo zrzeka się bezpośredniej opieki nad dzieciakami więc jest bezpośrednie niebezpieczeństwo.. Jak dzieciaki mają 17 lat wstrzymałbym się bo sobie poradzą ..

podstawa to sąd rodzinny... szybko padnie postanowienie
Rajski
Referent
Posty: 235
Od: 11 wrz 2014, 17:01

Napisano: 16 wrz 2014, 11:42

Dzieci od wczoraj sa juz w rodzinie zastępczej, wszystko potoczylo sie błyskawicznie: w czwartek rodzice powiadomili mnie o swej decyzji, w piatek wysłalam pismo do sądu ( odbyła sie równiez rozmowa telefoniczna z sędziną i kuratorką oraz kier. PCPR ) w poniedziałek faxem dostałam postanowienie i telefon z PCPR, ze o godz. tej i tej beda po dzieci z rodzicami zastepczymi i to właśnie oni przewozili dzieci. Uff... wielka ulga.
Aszkaa


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]