Bierzmy wzór z lekarzy!

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 14 ]

Moderator: heiland

Napisano: 07 sty 2015, 12:35

Widzicie, jak umieją się zjednoczyć? I uzyskać, co swoje? A my? Tylko gdaczemy wkoło Macieju to samo, i nic z tego nie wynika.
Nie oczekuję odpowiedzi, chciałam tylko zwrócić Waszą/naszą uwagę na problem czczego gadania w naszym środowisku o naszych problemach.
No i pozdrawiam noworocznie.
Esia


Napisano: 07 sty 2015, 15:53

i w nosie maja biednych, schorowanych ludzi... nikt ich nie linczuje za to a wielu popiera :(
aja

Napisano: 07 sty 2015, 16:02

mała- to już dawno jest biznes i polityka. Nie ma idei, nie ma rozczulania się..
Emilie

Napisano: 07 sty 2015, 16:08

Lekarze mają czym walczyć. Ratują życie.
Czym wy postraszycie? Brak zasiłku to nie śmierć dla klienta.
Ares

Napisano: 07 sty 2015, 16:17

Brak uslug opiekunczych, obiadkow dla dzieci, wegla i pieniedzy na leki skutecznie narazilby zdrowie i zycie... Narzedzie szantazu jest. Tylko ze u nas wbrew Twoim paszkwilom pracuja ludzie ktorzy nigdy swiadomie i z premedytacja nie narazaliby swoich podopiecznych. Pomimo ze nikt z nas zadnych przysiag nie skladal...
Hefajstos

Napisano: 07 sty 2015, 16:33

No a lekarze narazili swoich pacjentów.
Czasem nie ma wyjścia. Albo jesteś wolontariuszem żywiącym sie powołaniem albo pracownikiem który musi zarobić by godnie żyć. Takie czasy. Egoistą trzeba być. Trudno to pogodzić.
Ares

Napisano: 08 sty 2015, 17:25

I jeszcze teraz w małopolsce domagają się znowu uruchomienia całodobowego telefonu w celu informowania ludzi o schroniskach w przypadku przemocy i transportu. Normalnie ręce opadają. Lekarze nie muszą dyżurować choć większe prawdopodobieństwo zachorowania a pracownicy muszą - bo trzeba siedzieć pod telefonem żeby skierować ofiary do schroniska i zapewnić im transport.Zamiast wydać nakaz wyprowadzenia i zatrzymania sprawcy , a gdyby było trzeba skierować do schroniska to normalnym trybem w normalnych godzinach pracy. A my nie odzywajmy się dalej.
ala1

Napisano: 08 sty 2015, 17:57

do Esi - nie porównuj się z lekarzami. Oni zawsze skoczą na 4 łapy, gdyż po pierwsze jest ich niedobór, a po drugie 1/3 ma prywatne gabinety, a na państwowym etacie pracują dla ZUS i dodatkowym pieniędzy. Prac. socjalni jak zrobią strajk, to nikt się tym nie przejmie, bo na ich miejsce czeka masa ludzi, którzy moga pracowac w tym zawodzie.
Jadwinia

Napisano: 08 sty 2015, 19:14

"na ich miejsce czeka masa ludzi, którzy moga pracowac w tym zawodzie."

Haha! Oj bo padne. Jeszcze trzy, cztery lata temu byc moze - teraz nie ma zywego ducha ktory spełniałby wymogi formalne i chciał babrac sie w terenie. Do biura, kawusi, komputerka - owszem. Ale do wszy, alkoholikow i sprawcow przemocy niekoniecznie.
W naszym MOPS w ostatnim roku było 1 literalnie JEDNO podanie o prace. Brak nam ludzi do roboty. Bakamy zastepstwa za chorych, ciezarnych, rodzicieli, emerytow i leserow.
Niezastąpiony

Napisano: 10 sty 2015, 14:24

Mieszkam w 100-tysiecznym mieście o sporym bezrobociu. Miejscowe uczelnie wypuszczają co roku wielu absolwentów, którzy mogą pracować jako p. socjalni. Mamy więc stale kilkadziesiąt podań o pracę leżących w kadrach. My się więc niestety o pracę boimy.
konwaliakon

Następna

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 14 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]