policjant i sprawca w komitywie

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]

Moderator: heiland

Napisano: 28 kwie 2015, 10:07

Witajcie!
Wiem, że to temat do działu przemocy, ale tu jest wiekszy ruch, zatem wklejam i tu :)
Mamy nastepujący problem: NK załozona w rodzinie, w której sprawca ma niestety powiązania z dzielnicowym (wspolne interesy). Policjant nie wyłączył sie ze sprawy na własne żądanie (tak byłoby najlepiej i najgodniej z jego strony). nie zrobił tego. natomiast dziwnym trafem sprawca wie o wszystkim, co jego zona (ofiara) mówi podczas wizyt dzielnicowego, lub na komisariacie. co Wy na to? macie pomysły?
aida


Napisano: 28 kwie 2015, 12:42

A ty jakie masz propozycje?
Co ci przychodzi do głowy?
Idź porozmawiać z szefem
Niech on decyduje
Najlepiej niech ofiarą zgłosi swoje podejrzenia komendantowivftctcy
drxrxr

Napisano: 28 kwie 2015, 13:32

Równiez tak myslałam, że takie rozwiązanie jest najlepsze.. obawiam się tylko o to, czy ofiara zdoła to przeprowadzić...
aida

Napisano: 28 kwie 2015, 15:56

to tylko poszlaki- żaden dowód.
Nie zgadzam się też z pomysłem aby ofiarę przemocy wciągać w "śledztwo" i zawiadomienie.Grupa Robocza jest od tego i Przewodniczący ZI.
Pytanie dlaczego ty nie reagujesz, ofiara tobie zgłosiła swoje podejrzenia. he?
Emilka.

Napisano: 28 kwie 2015, 17:17

tak
na grupie.....
policjant powie, że to nieprawda, zapyta skąd to podejrzenie, oburzy się i dwa dni później do opsu wpływa "oburzone " pismo od komendanta
sdfgh

Napisano: 28 kwie 2015, 17:58

no to Panie, tak nie bedzie. Jeśli grupa robocza się boi, to co dopiero ma powiedzieć ofiara???
Emilka.

Napisano: 28 kwie 2015, 21:23

no chyba nie myślisz że policjant na grupie się przyzna??

klientka niech poprosi o zmianę policjanta z powodu jego powiązań ze sprawcą
nie róbmy z niej ofiary większej niż jest
karolinka87

Napisano: 28 kwie 2015, 21:29

dajcie spokój.
Emilka.


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]