Kobieta samotna uzależnona od alkoholu

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]

Moderator: heiland

Napisano: 12 maja 2015, 10:09

Witam,
proszę o rade co możemy jako pracownicy socjalni zrobić w następującej sytuacji:
samotna kobieta 57 l. uzaleźniona od alkoholu, upija się do nieprzytomności, jej córka mieszka w dużej odległości, mąż nie żyje. Sąsiedzi zaglądają, pomagają w prowadzeniu gospodarstwa domowego, gdyż dodatkowo klientka jest schorowana, parkinsonizm. Odmawia wszelkiej pomocy, nie chce się dobrowolnie leczyć. Rodzina nie ma na kobietę wpływu, choć bardzo chcą matce pomóc ale odmawia wszelkiej pomocy. Kobieta pije w samotności, nie ma awantur domowych, sąsiedzkich, nie ma demoralizacji nieletnich, jedynie nie dba o swój stan zdrowia i higienę.
Piszcie proszę czy mieliście podobne przypadki i co zrobiliście. Pozdrawiam Monika
monika~


Napisano: 12 maja 2015, 11:30

Można zlożyć wniosek do sądu o przymusowe leczenie, gdyż klientka swoja biernością stwarza zagrozenie dla samej siebie.
Aszka1

Napisano: 12 maja 2015, 11:55

też bym napisała do sądu wniosek właśnie ze względu na to że swoim postępowaniem (zaniechaniem pewnych czynności) zagraża swojemu zdrowiu.
opsikk

Napisano: 12 maja 2015, 12:20

wniosek do sądu o przymusowe leczenie odwykowe może złożyć tylko KRPA lub Prokurator
dmm

Napisano: 12 maja 2015, 14:36

moim zdaniem nie ma sensu jej na sile uszczesliwiac. nie chce pomocy, chce pic, niech pije bez wzgledu na konsekwencje. co innego gdyby szukala pomocy. jet wielu potrzebujacych ludzi, moze lepiej skoncentrowac sie na nich.
an30

Napisano: 12 maja 2015, 14:50

Dziękuję za wsparcie, właśnie córka złożyła wniosek do sądu o wgląd w sytuację tej kobiety, zobaczymy jaka będzie decyzja, ponadto jade z psychiatrą sprawdzić czy jest poczytalna, czy nie ma depresji, może leczenie w szpitalu dla osób z zaburzeniami psychicznymi oraz problemem alkoholowym. Co wy na to?
monika~

Napisano: 12 maja 2015, 14:58

A jak Ci się udało skłonić psychiatrę na wizytę domową? jakieś pisma wysyłaliście czy tak dobrze współpracują? pytam bo u nas nigdy się to nie udało
opsikk

Napisano: 15 maja 2015, 12:49

Mamy zatrudnionego psychiatrę u nas dla klientów i potrzeb Ośrodka, m.in. na takie wyjątkowe sprawy.
monikas~

Napisano: 15 maja 2015, 14:33

opsikk pisze:A jak Ci się udało skłonić psychiatrę na wizytę domową? jakieś pisma wysyłaliście czy tak dobrze współpracują? pytam bo u nas nigdy się to nie udało


U nas psycholog jest zatrudniony w ramach programu gminnego dotyczącego rozwiązywania miedzy innymi problemy alkoholowe. Finansowane jest to również w ramach tego programu (pieniądze są tu o wiele atrakcyjniejsze dla psychologa ). Do zadań psychologa należy również wizyty u podopiecznych . Oczywiście pani psycholog postrzega sobie to jako jej dobrą wole , jednak wszyscy doskonale wiemy że ma to w zadaniach :) Tak na marginesie przez szereg lat nie zauważyłem poprawy wśród klientów Przychodzkich do punktu konsultacyjnego. Odnoszę wrażenie że co niektórzy są na siłę "upychani" do tej pani ale to już moje odczucie ;)
Gość


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]