Wywiad i była żona

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]

Moderator: heiland

Napisano: 25 maja 2015, 12:59

Jestem od wielu lat po rozwodzie, mieszkam z byłą żoną w dwupokojowym mieszkaniu, jej pokój jest przejściowy. Prowadzę osobne gospodarstwo domowe i niemal nie rozmawiam z nią, po prostu mijamy się bez słów. Jest to osoba bardzo konfliktowa, donosi na mnie i urządza awantury, bo chce się mnie pozbyć ze wspólnego mieszkania. Dotąd pracowała, więc miałem względny spokój i gdy pracownica socjalna przychodziła na wywiad, była żona nie wiedziała o tym. Teraz jest na emeryturze i całymi dniami przebywa w mieszkaniu.

Problem jest taki, że była nie wie i nie powinna wiedzieć o tym, że ja korzystam z zasiłków MOPS. Teraz dowie się o przychodzeniu do mnie prac. socj. i przyczynie tych wizyt. Bardzo możliwe, że urządzi awanturę z powodu odwiedzenia mnie przez nieznaną jej kobietę, tak się stało w przypadku odwiedzenia mnie przez dawno nie widzianą kuzynkę z innego miasta. Ostatnio ustalony termin wywiadu przypadł na jej wyjazd na wycieczkę, więc udało się utrzymać w tajemnicy korzystanie przeze mnie z pomocy społecznej. Moje warunki materialne są niezmienne od lat.

Czy ktoś ma pomysł, jak rozwiązać problem, tzn. żeby nie nastąpiło ujawnienie mojego statusu społecznego i jednocześnie żeby wywiad mógł być wykonany?
pytacz


Napisano: 25 maja 2015, 13:51

A czemu nie powinna wiedzieć? Czemu to ukrywasz?
Skoro jesteście po rozwodzie, to co ją obchodzi z kim się spotykasz ?
Brzmisz na inteligentnego człowieka, coś tutaj śmierdzi.

Co do zasady jednak Wywiad środowiskowy przeprowadza się w miejscy zamieszkania osoby ubiegającej się o pomoc.

Rozmawiaj z pracownikiem socjalnym, napisz mu jakaś prośbę, uzasadnij to jakoś i ustalcie taki termin, żeby kobiety w domu nie było.
BadAss

Napisano: 25 maja 2015, 15:25

"A czemu nie powinna wiedzieć? Czemu to ukrywasz?
Skoro jesteście po rozwodzie, to co ją obchodzi z kim się spotykasz ?
Brzmisz na inteligentnego człowieka, coś tutaj śmierdzi."

Proszę o fachowe porady, nie pytania śledczego, któremu "coś tutaj śmierdzi". Dość obszernie opisałem, że jest to osoba o wrednym charakterze, więc taka wiadomość jest dla niej kolejną pożywką do ataków na mnie, w tym rozsiewania plotek i domysłów.

..."ustalcie taki termin, żeby kobiety w domu nie było."
To by nie było mojego pytania, nieprawdaż?
pytacz

Napisano: 26 maja 2015, 7:39

Proszę o fachowe porady, nie pytania śledczego, któremu "coś tutaj śmierdzi"

No tak się składa, że należy dokładnie sprawdzić i przeanalizować sytuację osobistą, dochodową i majątkową strony/rodziny. Pytania zatem sa uzasadnione.

Nie podoba ci się odpowiedz, zatem ponownie zacytuję cały artykuł

Art. 107. 1. Rodzinny wywiad środowiskowy przeprowadza się u osób i rodzin korzystających lub ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej w celu ustalenia ich sytuacji osobistej, rodzinnej, dochodowej i majątkowej oraz u osób, o których mowa w art. 103.

Przepis chyba brzmi dość jasno i klarownie. Nieprawdaż?

Niech się inni wypowiedzą, może ktoś coś wymyśli.
Zresztą panie, rozmawiaj pan ze swoim pracownikiem. To też człowiek, więc się może jakoś dogadacie. Skoro sprawa jest tak jasna io oczywista, ze chodzi tylko w wredne babsko, to wyrozumiałośc na pewno będzie. Prawdaż?
BadAss

Napisano: 26 maja 2015, 10:27

No niestety, na żadne konkretne porady "obejścia wywiadu" nie może Pan tu liczyć. Konkretnie to możemy zacytować tylko ustawowy artykuł, który przytoczono wyżej. Wszelkie wątki związane ze specyfiką Pana konkretnej sytuacji musi Pan omówić z pracownikiem socjalnym, z którym Pan współpracuje. Powodzenia:)
anja22

Napisano: 26 maja 2015, 18:29

Dziękuję za odpowiedzi.

Gdybym mógł się dogadać z prac. socj., to nie byłoby pytania.
Wiem, że wywiad musi się odbyć, musi być w miejscu zamieszkania, ale też wiem, że mogę żądać ochrony danych o mnie. Mówi o tym art. 100 Ups: W postępowaniu w sprawie świadczeń z pomocy społecznej należy kierować się przede wszystkim dobrem osób korzystających z pomocy społecznej i ochroną ich dóbr osobistych.
Tylko jak to w praktyce pogodzić?
pytacz

Napisano: 27 maja 2015, 9:10

zamykać się w pokoju z pracownikiem socjalnym i prosić o dyskretne oglądanie i nie przedstawianie się byłej żonie

albo znaleźć inne lokum
hymmm

Napisano: 27 maja 2015, 9:45

Dziękuję, to może zadziała, byle była nie awanturowała się na wejściu. Jej chore poczucie "to wszystko jest moje i ja tu rządzę" doprowadziło między innymi do rozwodu i przedwczesnej ucieczki dzieci z domu rodzinnego. Gdyby nie moje schorzenia i związany z tym brak wyższych dochodów, też bym stąd zwiał.

Inne lokum odpada, wywiad musi być w miejscu pobytu.
pytacz

Napisano: 28 maja 2015, 11:53

Wywiad musi odbyć się w domu / mieszkaniu. I tego nie da się obejść.
Dlaczego właściwie wstydzisz się tego, że korzystasz z pomocy społecznej? Dlaczego przejmujesz się tym, co Twoja była żona o tym pomyśli, powie czy też wykrzyczy? Dlaczego się jej boisz? Przykro czytać.
Esia


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]