Co tam NIK nasz Kosiniak zadowolony z polityki pro rodzinnej

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]

Moderator: heiland

Napisano: 15 lip 2015, 8:18

- Kompletnie nie mogę się zgodzić z tymi zarzutami. To publicystyka - stwierdził w jednym z programów TVN24 minister Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując raport, w którym Najwyższa Izba Kontroli krytykuje nieistniejącą politykę prorodzinną w Polsce. Zdaniem pana ministra, który wydaje się być bardzo zadowolony z działalności swego resortu w tej dziedzinie, NIK wspomnianym raportem podważa jedynie swoją wiarygodność: - (…) to publicystyka, która nie służy dobrze, ponieważ nie jest oparta na faktach, nie jest oparta na dowodach tylko na subiektywnych odczuciach i ocenach.

Przerażenie budzą słowa ministra, które świadczą o tym, że on po prostu nie dostrzega otaczającej go rzeczywistości: - Kiedy przez lata nie działo się nic w polityce prorodzinnej, to było dobrze, nie było żadnych raportów. Kiedy przeprowadziliśmy największe zmiany od 1989 r., systemowe, nie wyrywkowe, to teraz stawia się zarzuty, z którymi kompletnie nie mogę się zgodzić – mówi minister i na potwierdzenie swoich słów przytacza przykłady ustaw, które wyszły z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej: powszechny urlop rodzicielski, nowe żłobki, obowiązek przedszkolny dla 5-latków, darmowy podręcznik, karta Dużej Rodziny, ulgi podatkowe.

Panie ministrze, może ruszy pan wzorem pani premier w Polskę, ale proponuję raczej PKS. Popatrzy pan na nowe żłobki, porozmawia z rodzicami czwórki czy piątki dzieci o Karcie Dużej Rodziny i 5 latkach w szkołach. To może być szok, ale warto spróbować. Przed wyborami taka wiedza może się przydać.

Za: tvn24
Gość


Napisano: 15 lip 2015, 8:55

Ja jestem szczęśliwą posiadaczką Karty Dużej Rodziny i śmiech mnie pusty ogarnia gdy widzę jak Kosiniak wylicza, jakie to oszczędności z tego tytułu mam. W ciągu tych kilku lat funkcjonowania Karty tylko raz jej użyłam , będąc w Krakowie w muzeum.Mieszkam na Podkarpaciu i mogę jedynie sobie w play jakiś tańszy abonament załatwić albo konto w banku, który honoruje Kartę. I tyle. Nie skarżę się bo decydując się na troje dzieci zdawałam sobie sprawę jakie to koszty.Nigdy nie miałam żadnej pomocy ze strony państwa ale tez jej nie oczekiwałam. Tylko niech ten minister nie puszy się jak paw- bo to wszystko - to tylko populizm.
bruno

Napisano: 15 lip 2015, 9:39

Facet jest oderwany od rzeczywistości. Przed 89 rokiem nie trzeba było polityki prorodzinnej bo wystarczy sięgnąć do statystyk i zobaczyć jaki był przyrost naturalny, wszyscy mieli pracę i żyli na tym samym poziomie. My z żoną mamy dwójkę dzieci i najniższe pensje. Ciuła się jak może, nie pije się, nie pali. Nic się nie należy bo do wszystkiego dochód przekracza. Jak by nie nasi rodzice pozdychalibyśmy z głodu. Ale zrobię wszystko by dzieci wykształcić i by im żyło się lepiej. A w naszym kochanym kraju- z całym szacunkiem- inwestuje się w patologię. Obiecują po 1000 zł miesięcznie przez rok na dziecko bezrobotnych, podejrzewam że dla wielu z nich stanie się to sposób na życie (rodzić, rodzić a później do "opieki" bo z czego) a w efekcie przybędzie nam miliony osób z rodzin dysfunkcyjnych, bez wzorców, z bagażem. Moim zdaniem polityka nie powinna iść w zasiłki bo jest to porostu nie fer. Nam z łaską państwo oddaje osobiście zapłacony podatek i co roku jeszcze muszę słuchać w mediach że to kwestia czasu. Za przedszkole trzeba płacić, za obiady też, wyprawka szkolna to kosmos wydatek który trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem, rada rodziców, ubezpieczenie, wycieczki, leki dla dzieci to jednorazowo 100 zł w aptece. Czy nie na takie rzeczy powinny iść publiczne pieniądze? Pomagać powinno się również tym co ciułają i chcą inwestować w przyszłość swoich dzieci. Robić i rodzić jest najprościej- a za to będą zasiłki. Super!!!
piterrrr

Napisano: 15 lip 2015, 10:02

Efekty polityki pro rodzinnej:
Aż 48 proc. młodych ludzi rozważa emigracje po zakończeniu studiów - wynika z badania przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami, a informuje o tym "Rzeczpospolita".

Kosiniak i jego kumple powinni być zadowoleni, w końcu jak mawia pierwsza Komorowska ,,emigracja to nie dramat a szansa ''
Gość

Napisano: 15 lip 2015, 12:14

Polityka prorodzinna w Polsce istnieje, podobnie jak państwo polskie, jedynie w teorii. Tak wynika z najnowszego raportu NIK. Mimo, że na politykę prorodzinną Polska przeznacza 2% PKB, to nie widać żadnych tego efektów. Nie przekłada się to ani na wzrost urodzeń, ani na poprawę kondycji rodzin. Brakuje kompleksowego projektu i koordynacji działań w tym zakresie,brakuje porozumienia pomiędzy poszczególnymi resortami.

Działania podejmowane przez kolejne rządy, takie jak np. ulgi podatkowe na dzieci, becikowe, roczny urlop macierzyński, mają charakter doraźnych akcji i dlatego nie zmieniają nic w sytuacji rodzin. NIK przypomina, że do 2012 roku polityka prorodzinna była jednym z trzech priorytetowych zadań w wieloletnim planie finansowym państwa. Rok 2013 ogłoszono Rokiem Rodzin, a politykę prorodzinną usunięto z zadań priorytetowych.
zizi

Napisano: 15 lip 2015, 12:27

Niech minister spojrzy na własne podwórko. W moim opsie nie mogę doprosić się dodatkowego urlopu dla p.s. po 5 latach w terenie, bo według kadrowej biorę dwa razy do roku urlop- opieka nad dzieckiem zdrowym na ( po 1 dniu ) i za każdym razem przerywal mi nabywanie prawa.
Korzystasz z przerwy na karmienie - zapomnij o awansie, w trakcie macierzyńskiego były podwyżki - zapomnij o takiej po powrocie. Czekaj na kolejny rzut czyli jakies 3 lata.
To się nazywa polityka prorodzinna....
kasia34

Napisano: 15 lip 2015, 13:01

Przyjdzie PiS i od razu będzie lepiej;)
Ares30

Napisano: 15 lip 2015, 13:55

Ares30 pisze:Przyjdzie PiS i od razu będzie lepiej;)

Niech przyjdzie ktokolwiek, te pajace już pokazały co ,,umieją''. System pomocy społecznej w proszku, pieniądze marnowane na euro gówniane programy lub bzdury typu empatia.. Banda nieudaczników która nawet nie wie. że opieka społeczna to nie to samo co pomoc społeczna/ Kopaczka cały czas bredzi coś o opiece społecznej /.
Gość

Napisano: 16 lip 2015, 9:12

1. W ostatni poniedziałek /13.07.15 / ukazał się raport pokontrolny Najwyższej Izby Kontroli (NIK) dotyczący oceny polityki prorodzinnej prowadzonej przez rządy premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz.

Raport jest wręcz miażdżący dla rządzących i może dlatego został przemilczany przez media głównego nurtu, które skupiły uwagę Polaków na kolejnej rundzie walki rządu z dopalaczami.

NIK podkreśla, że Polska wydaje około 2% PKB (ponad 32 mld zł), na politykę prorodzinną, a więc niemal tyle ile na obronę narodową, ale w żaden zauważalny sposób nie przekłada się to ani wzrost liczby urodzeń, ani na rozwój kraju.


2. W ocenie NIK „państwo polskie nie wypracowało całościowej długofalowej polityki rodzinnej, koncentruje swoje działania na doraźnych rozwiązaniach, bez zapewnienia odpowiedniej koordynacji”.

„Nie zostały określone ram polityki rodzinnej, nie sprecyzowano jej celów i powiązanych z nimi działań. Brakuje również systemowej analizy osiąganych efektów w powiązaniu z ponoszonymi nakładami”.

I dalej „polityka prorodzinna praktycznie nie istnieje, brakuje całościowego i strategicznego planowania działań na rzecz rodziny, a kolejne rozwiązania np. ulgi podatkowe, czy roczny urlop macierzyński (Karta Dużej Rodziny, którą tak bardzo chwalił się w kampanii ustępujący prezydent Komorowski, nie została w ogóle przez NIK zauważona), mają charakter doraźnych akcji i nie poprawiają sytuacji w znaczący zauważalny sposób”.

NIK ujawnia również, rzecz absolutnie skandaliczną z okresu rządu Donalda Tuska i pisze, że do 2012 roku wspieranie rodziny było jednym z 3 zadań priorytetowych w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa, ale w roku 2013 ten priorytet z planu usunięto, jednocześnie premier ogłosił ten rok, Rokiem Rodzin.

NIK zwraca jednak uwagę, że mimo tego iż ten dokument został opracowany w 2013 roku, do tej pory nie został on nawet rozpatrzony przez Radę Ministrów i nic nie wskazuje na to aby zajęto się nim, do końca tej kadencji.

3. NIK zamówił również badania opinii publicznej dotyczące między innymi oczekiwań rodzin wobec państwa, z których wynika, że priorytetami dla nich było zapewnienie bezpieczeństwa ekonomicznego rodzin (41% wskazań) i tworzenie miejsc pracy dla ludzi młodych (podobnie 41% wskazań), a dopiero później z mniejszą ilością wskazań znajdują się takie oczekiwania jak pomoc rodzinom w trudnej sytuacji materialnej (32% wskazań) czy rozwój infrastruktury żłobków i przedszkoli (zaledwie 14% wskazań).

Potwierdzają to także badania prowadzone na Uniwersytecie Warszawskim przedstawione niedawno w PE przez dr Tymoteusza Zycha, który także podkreślał znaczenie bezpieczeństwa ekonomicznego rodzin i tworzenia trwałych miejsc pracy dla ludzi młodych jako podstaw polityki prorodzinnej.

Natomiast na podstawie jego badań polityk pronatalistycznych w krajach UE, ta skuteczna powinna zawierać 3 podstawowe elementy: wydłużony płatny urlop macierzyński – wychowawczy wynoszący minimum 1,5 i trwający nawet do 3 lat, silne wsparcie finansowe dla rodzin wychowujących dzieci, szczególnie od 2 dziecka i większej liczby dzieci i wreszcie prostota i łatwość korzystania z tego systemu wsparcia przez rodziny wychowujące dzieci.
Gość


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]