Śmierć bezdomnego a odpowiedzialność pracownika

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]

Moderator: heiland

Napisano: 01 lut 2016, 21:28

Witam, chciałam zapytać jak wygląda sprawa w sytuacji śmierci osoby bezdomnej, która nie wyraziła zgody na pójście do schroniska? Tydzień temu byłam na działkach u tej osoby (zajmowała altanę z 2 innych bezdomnych). Nie wyraziła zgody na pójście do schroniska, była osobą pijącą ale radzącą sobie. Dzisiaj dowiedziałam się, że umarła na tych działkach. Przyznam szczerze, że mam teraz wyrzuty sumienia, że może powinnam była zrobić coś jeszcze, chociaż z drugiej strony wiem, że siłą nikogo się nie zmusi do niczego:/
Bea.ta


Napisano: 02 lut 2016, 1:04

możesz mieć problemy przyznałaś się publicznie do błędu, zaniechania itp..
no to lipa

Napisano: 02 lut 2016, 8:01

Byla. Zaproponowala. Wolny, nieubezwlasnowolniony czlowiek nie wyrazil checi skorzystania z pomocy. Popełnił bład. Umarl. Koniec tematu.
Kazdy zyje jak chce

Napisano: 02 lut 2016, 8:36

Nie przesadzaj, jakie problemy, nie chciał iść do schroniska , był na działkach na własne życzenie.Co siłą mamy kogoś zaciągnąć. Tak samo policja mogła go zawieżć do schroniska, ale jak ktoś nie wyraża na to zgody to nic nikt nie zrobi.
erra

Napisano: 02 lut 2016, 9:24

Ludzie skończcie z tą odpowiedzialnością pracownika. Była to osoba posiadająca wolną wolę. Otrzymała propozycję udania się do placówki, z której nie skorzystała. Dokonała złego wyboru i to mogło być powodem, że straciła życie. Niestety nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim i takie sytuacje będą nadal się zdarzać.
gran

Napisano: 02 lut 2016, 10:19

Zrób sobie notatkę urzędową z tej wizyt.y
Aleksandra XX

Napisano: 02 lut 2016, 10:33

lekarzom też umierają pacjenci na własne życzenie........
nie można brac takiej odpowiedzialności za drugiego człowieka.......
ktosik

Napisano: 02 lut 2016, 10:58

Ty masz charakter!Z dala od takich typów jak ty.
do;noto lipa

Napisano: 02 lut 2016, 18:22

Każdy sam podejmuje decyzje i ponosi odpowiedzialność.
Jeśli ktoś pali fajki a Ty mu powiesz "nie pal" a on nie posłucha - to też będziesz mieć wyrzuty że nie zrobiłaś nic więcej?
Wbrew pozorom to dość podobna sytuacja - jeśli ten ktoś umrze np. 5 lat wcześniej niż gdyby rzucił.
Xman

Napisano: 03 lut 2016, 0:50

Nie mamy wpływu na decyzje i życie innych. Świata nie zbawimy. Jeśli ktoś nie chce czegoś to do niczego go nie zmusimy!!! Ani alkoholika, ani innego nieubezwłasnowolnionego upartego!
edek1
Praktykant
Posty: 8
Od: 03 lut 2016, 0:17


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]