prace dorywcze a rejestracja w Urzędzie Pracy

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]

Moderator: heiland

Napisano: 24 lis 2016, 13:40

Witam,
rodzina złożona z 3 osób - żona, mąż i dziecko.
Żona jest bezrobotna, natomiast mąż deklaruje prace dorywcze na kwotę 600zł /m.
Rodzina kwalifikuje się do zasiłku okresowego, ale - czy w takiej sytuacji mąż powinien też się zarejestrować w PUP?.
Moim zdaniem nie, ponieważ wykonuje prace dorywcze.
a jakie jest podejście do tego tematu w Waszych Ośrodkach?
Xman


Napisano: 24 lis 2016, 14:02

Ano takie, że są zarejestrowani i te prace wykonują i nie chwalą się dochodami.
t.franek

Napisano: 24 lis 2016, 23:11

t.franek pisze:Ano takie, że są zarejestrowani i te prace wykonują i nie chwalą się dochodami.

tylko wtedy jest tutaj zatajanie dochodu, i jeśli znajdzie się ktoś "życzliwy" to taka osoba ma bardzo poważny problem, i w PUP i w OPS i w US
Gość

Napisano: 25 lis 2016, 9:02

Niech się zarejestruje w PUP, co z ubezpieczeniem? A może dostanie ofertę pracy na umowę?
Nie musi podejmować prac dorywczych, może sezonowe. Jak będzie oświadczał prace sezonowe to nie ma obowiązku zgłaszania do US. Tak my robimy.
pracuś socjalny
Referent
Posty: 261
Od: 22 lip 2015, 8:01

Napisano: 25 lis 2016, 9:39

... tylko że wykonując nawet prace dorywcze - nie można być zarejestrowanym jako bezrobotny. Tam klient też potwierdza brak dochodów.
Wiem, że często tak jest że w PUP są bezrobotni a w OPS piszą prace dorywcze - ale fakty są takie że nie powinni być wówczas zarejestrowani w PUP. Albo jedno albo drugie.
Xman

Napisano: 25 lis 2016, 10:22

Xman pisze:... tylko że wykonując nawet prace dorywcze - nie można być zarejestrowanym jako bezrobotny. Tam klient też potwierdza brak dochodów.
Wiem, że często tak jest że w PUP są bezrobotni a w OPS piszą prace dorywcze - ale fakty są takie że nie powinni być wówczas zarejestrowani w PUP. Albo jedno albo drugie.

I tutaj jest różnica pomiędzy teorią a praktyką. Ja bym zobowiązał do rejestracji w PUP dla dobra strony. Może dzięki temu znajdzie legalną pracę.
Gość

Napisano: 25 lis 2016, 11:25

ja właśnie chcę wdrożyć teorię w praktykę - a bezrobocie i prace dorywcze się wówczas wykluczają.
Xman

Napisano: 25 lis 2016, 14:53

Xman pisze:ja właśnie chcę wdrożyć teorię w praktykę - a bezrobocie i prace dorywcze się wówczas wykluczają.

Rozumie. Ale czy przypadkiem nie doprowadzisz do takiej sytuacji, że:
1. Przestana przyznawać się do prac dorywczych.
2. Nie będą rejestrować się w PUP i ewentualnie poszukiwać legalnej pracy, kłopot z ubezpieczeniem zdrowotnym, etc.

Jeszcze trzeba wyjaśnić co to prace dorywcze. Dla mnie jest to sporadyczne skoszenie trawnika sąsiadowi czy pomalowanie płotu. Pracami dorywczymi nie jest oczywiście stałe zajęcie u jednego "pracodawcy" bez podpisanej umowy.

Wydaje mi się w naszym zawodzie trzeba czasami wybrać złoty środek pomiędzy paragrafami, a zdrowym rozsądkiem, bo często te dwie rzeczy się wykluczają.
grand

Napisano: 25 lis 2016, 15:04

Mądra wypowiedź. ;)
kościelny

Napisano: 27 lis 2016, 21:20

Do 'grand' - dzięki za ciekawą opinię, chociaż jednak nie do końca się z nią zgadzam : )
Tu na forum często przewija się coś co możnaby nazwać szukaniem "złotego środka". Często prowadzi to do wniosków, że istnieje rozwiązanie będące gdzieś pomiędzy sztywnymi przepisami a praktyką. Tymczasem patrząc obiektywnie - nikt z nas nie powinien szukać takich rozwiązań, które naciągają obowiązujące nas przepisy, pozwalają je omijać lub udawać że nie widzimy pewnych rzeczy- a często właśnie tak niektórzy widzą "złoty środek".
I nie chodzi mi o bycie formalistą - ale sami chyba przyznacie, że co OPS to obyczaj - i wiele niepisanych zasad postępowania? To chyba właśnie wynik, szukania tych złotych środków i tworzenia zasad do tych już istniejących.
Xman


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]