Czy należy mi się pomoc

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 14 ]

Moderator: heiland

Napisano: 15 sty 2017, 19:32

Dobry wieczór
Przedstawie krótko moją sytuacje.Mieszkam z rodzicami,jestem w wieku produktywnym,mam pewien uszczerbek na zdrowiu który nie pozwala mi podjąć każdej pracy-ale nie jest on wystarczający abym dostał choćby lekki stopień niepełnosprawności.
Dotychczas korzystaliśmy z pomocy Mops-u, ale od kilku miesięcy moi rodzice już nie chcą korzystać.Ja nie mam pracy ani żadnych dochodów i wstyd się przyznać ale brakuje mi na podstawowe potrzeby.Rodzice z racji tego że nie ćpam czy nie pije nałogowo to jedzenie mi zapewnią(wesprzą) ale na proszek do prania,szampon,doładowanie telefonu,mydło,gąbka itp mi już nie dadzą a tego potrzebuje.Rodzice nie chcą korzystać z Mops-u bo trzeba dawać zaświadczenia o dochodach,kserować opłaty a oni twierdzą że nikomu nie muszą się tłumaczyć ile zarabiają i że oni nie potrzebują pomocy bo jakoś przeżyją ale ja już tak potrzebuje.Czy pracownik socjalny taką sytuacje jest w stanie potraktować poważnie? Nie prowadzę osobnego gospodarstwa bo teoretycznie prowadzę z rodzicami ale na nic w domu nie mam wpływu.Kiedyś byłem uczestnikiem KIS-u więc zawsze te 300zł miałem dla siebie + wsparcie finansowe ale teraz dosłownie nie mam grosza a choćby bilet aktywizacyjny muszę kupić a na niego nie mam.Mam wstawić się w UP w lutym ale coraz częściej myśle o tym aby zrezygnować z tego wszystkiego,to bezsens że kraj w myśl przepisów o pomocy społecznej nie jest w stanie mi pomóc.Tak będzie dotąd dopóki sam nie będe funkcjonował w społeczeństwie.Nie chcę zbierać puszek czy butelek,chciałbym uczestniczyć w społeczeństwie aktywnie ale do tego też są potrzebne pieniądze.Nie życze sobie porad w stylu "weź się do roboty"-takie teksty proszę kierować do nierobów co ssają z Mops-u ile można.Szukam pracy jak mogę ale wstydzę się iść na rozmowe kwalifikacyjną jak nie jestem umyty(brak mydła,szamponu).Jestem młody więc przywiązuje wage do higieny.Czy zatem pracownik socjalny jest w stanie mi pomóż czy zostane odprawiony z kwitkiem?
Dziękuje za wszelkie rady i pozdrawiam Marcin
Marcin85


Napisano: 15 sty 2017, 22:15

OPS kieruje się pewnymi zasadami, jeśli ty nie masz środków, to złóż do OPS sm wniosek, a rodzice mają prawo nie chcieć się upokarzać w OPS tylko dlatego że ty nie masz środków, dlatego popytaj w okolicy czy ktoś nie potrzebuje choćby kogoś do roznoszenia ulotek, tak na początek bo nie da się całe życie żyć na koszt rodziców.
Zawsze możesz poprosić w OPS nie o pieniądze ale o mydło, i bilet kredytowy, ew sklepie o to mydło. Umyć włosy czy ciało też można albo mydłem, albo płynem dwa w jednym, najtańsze kosztuje ok 2-3zł, jeśli tam nie pomogą poproś o pomoc księdza w okolicy. Współczuję sytuacji, ale rodzicie twoi mają rację, czas abyś zaczął życie na własny rachunek, można zmienić nawet miejsce zamieszkania, w celu podjęcia pracy czy zmiany stylu życia.
Gość

Napisano: 16 sty 2017, 14:44

Z tym OPS-em to nie jest tak do końca.Jeżeli korzystaliśmy z pomocy MOPS-u to ja szedłem złożyć wniosek o pomoc finansową i tłumaczyłem że mamy niski dochód a ja nie mam pracy.Przynawali nam obiadki które na szczęście zamienialiśmy na ekwiwalent pieniężny, i mimo że to ja zgłaszałem problem to oni i tak we wszystkich decyzjach kierowali się do mojej mamy że to jej rodzina jest w potrzebie,mnie traktowali jak powietrze.Nie sądze żeby mi ktoś pomógł.Ja wiem że ludzie dorabiają na czarni czy to ulotki czy sprzątanie ale ja chce żyć uczciwie.Nie podejme się pracy na czarno,jestem w młodym wieku i chciałbym mieć jakiś staż pracy na przyszłą emeryture.A przecież konstytucja zapewnia minimum socjalne a ja tego minimum nie mam.Więc jak to jest?
Marcin85

Napisano: 16 sty 2017, 15:10

Zgadzam się całkowicie z tym co napisał GOŚĆ. Najpierw na krótko idź do pracy na czarno (trudno - trochę się upokorzysz, ale to i tak mniejsze zło, niż bycie na utrzymaniu rodziców), w ten sposób będziesz miał pieniądze na środki czystości, a potem, jak już zniknie problem z higieną, nie będziesz się wstydził iść na rozmowę kwalifikacyjną i wtedy znajdziesz pracę na umowę. Usamodzielnisz się wtedy. Zacznij działać.
Mirabella

Napisano: 16 sty 2017, 15:25

A kto opłaca ci za internet
Iga2

Napisano: 16 sty 2017, 15:48

Nie ma w polskim prawodawstwie zwrotu "NALEŻY SIĘ". Konstytucja daje nam prawa ale też nakłada na nas obowiązki - nie zapominaj o tym . Prawo o pomocy społecznej mówi o pomocy a nie utrzymywaniu. A tak w temacie -nic nie piszesz o swoich zasobach ( wykształcenie, umiejętności, miejsce zamieszkania -wieś, miasto itd. Nie wiemy czy szukasz pracy czy "odpowiedniej pracy". Czy naprawdę chcesz pracować czy opowiadasz że chcesz. Nie wiemy ile już czasu korzystałeś z pomocy społecznej itd... pamiętaj DAWCA NIE JEST WIECZNY! Zacznij myśleć, zacznij od małych kroczków, podejmij jakąkolwiek pracę, nie wybrzydzaj ( co jest złego, niegodnego w zbieraniu puszek czy innych surowców wtórnych?) wyjdź do ludzi. A tak obok - nie wierzę, żeby rodzice nie pozwolili ci umyć się czy wyprać ciuchów skoro dają ci jeść. Nic nie ma za darmo, musisz cokolwiek dać od siebie, nie możesz wiecznie siedzieć w MOPS-ie.
mosiek

Napisano: 17 sty 2017, 19:35

Internet sam sobie opłacam,pomagam pewnej starszej pani która jest na emeryturze w robieniu zakupów,tzn ja je robię i jej przyniose.Miesięcznie mam z tego ok 40 zł.To żadne pieniądze a nie będe od kogoś wyciągał.Rozumiem że propagujecie prace na czarno? Przecież jeżeli jesteście pracownikami socjalnymi to dawno was powinni wyrzucić z Mops-u za łamanie prawa.Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.Wiecie dlaczego tutaj napisalem? Zastanawia mnie fakt z czego żyją nieroby których spotykałem w KIS-ie czy UP, którzy jasno deklarują że do roboty nie pójdą.A są to czasami osoby młodsze ode mnie.Jak to jest że oni są wyluzowani,w dres ubrani i żyją jakby bez zmartwień a ja przeciwnie martwię się czy życie mi się ułoży.Osoba bezrobotna nie powinna pracować na czarno aby zarobić na podstawowe rzeczy,kluczem jest praca stała.To w jaki sposób taka osoba bezrobotna jest zabezpieczana przed ubóstwem? Prawnie nie mam zasiłku a UP to nic nie obchodzi z czego żyje,jestem bezrobotny w stanie gotowości ale czy ktoś się zastanawiał co jem,co pije,z czego żyje?Nikogo to nie obchodzi dopóki człowiek nie zacznie upominać się o swoje prawa,a ja chcę to prawo znać.Mam wykształcenie średnie,jestem z Tarnowa,dotychczas pracowałem. 3 zawodach.Ogólnie z Mops-u nie korzystaliśmy dłużej niż rok czasu.
Jeżeli uważacie że zbieranie puszek to dobry pomysł to pomyślcie że jak bym zbierał całymi dniami i zarobił dajmy 5 zł to myślicie że na co mi to wystarczy?A kiedy czas na to aby iść się spytać czy jest jakiś wolny wakat,poszukać pracy? A może mam wejść z siatką pustych puszek do jakieś firmy i spytać się czy by nie chcieli takiego brudasa,łamage jak ja przyjąć do pracy? Dajcie spokój...
Rodzice mydła,proszek czy szampon trzymają w szafkach a ja im grzebać nie będe-złodziejem nie jestem.
Po prostu myślałem że MOPS jest w jakimś stanie mi pomóc,potraktować mnie indywidualnie.Jak miałem z KIS-u te 300 zł i to zarobione to byłem szczęśliwy że stać mnie iść do sklepu i sobie mineralną kupić,bilet aktywizacyjny,mydł,szampon i jeszcze mi zostało.A tak to nie mam nic.Dziękuje za wasze rady ale chyba zaczne kraść.Słyszałem że jak wychodzi się z więzienia to MOPS bierze taką osobę pod opieke i go wspiera ale też trzeba się wywiązywać z obowiązków.Super nawet złodzieje mają lepiej.Pozdrawiam.
Marcin85

Napisano: 17 sty 2017, 20:43

http://www.up.tarnow.pl/oferty_pracy/of ... tml-troche tych ofert jest - może trzeba tylko lepiej poszukać
abc

Napisano: 18 sty 2017, 9:40

myślałam,ze już wszystko widziałam pracując w pomocy ale tupet tego młodego człowieka mnie rozwala/rodzice mydło i szampon/trzymają w szafce to idz człowieku do łazni umyj się i szukaj pracy bo ta na pewno jest jak chce się pracować.
Iga2

Napisano: 18 sty 2017, 9:58

Iga głos rozsądku :) nareszcie
Wredniocha
Referent
Posty: 353
Od: 17 gru 2016, 14:13

Następna

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 14 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]