Olimpiada 2018- czas podsumowań.

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 7 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 25 lut 2018, 21:49

Dobrze, że mamy skoczków narciarskich na światowym poziomie bo inaczej to nasz kraj miałby wpisane 0 przy klasyfikacji medalowej. Co niektórzy sobie myśleli to nie mam pojęcia. Za pieniądze podatników trenują, latają i zero osiągnięć. Tak żyć to i ja jako amator mogę.

Najbardziej dziwię się Justynie Kowalczyk- po co ona tam poleciała? Czy to trener czy ona sama nie wiedzieli, że nie jest w formie? Zdobyła medale w swojej historii i tyle- trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć "koniec". A tak mamy piękną klapę pseudo sportowców.
voodoo
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2092
Od: 02 cze 2016, 10:23
Polska B


Napisano: 26 lut 2018, 9:02

1. jak nie ma bazy to nie ma wyników;
2. Kowalczyk cały czas jest najlepsza w Polsce, to nie jej wina. Przy dobrych okolicznościach mogła zrobić dobry wynik. To jest sport;
3. skoki też się za chwilę skończą, bo szkolenie już też legło;
4. nawet jak by była baza to jeszcze jest parę innych czynników decydujących o wyniku (m.in. zaplecze "medyczne");
5. nakłady w Polsce na sport są źle ukierunkowane i tak naprawdę niskie (z wyjątkiem kopaczy, którzy są przepłacani). Sportowcy są podle wynagradzani a łatwo wcale nie maja. Często łączą pracę zawodową z uprawianiem sportu. A to już śmierdzi amatorstwem (działacze związkowi są na pełnych etatach). Ich rywalizacja często przypomina wyścig zużytego diesla z nowym ferrari;
6. plucie na niektórych z nich to naprawdę przesada. Kowalczyk na to nie zasługuje
Dixisse me aliquando placuit, tacuisse numquam - Bywało niekiedy, że żałowałem tego, co powiedziałem, nigdy jednak tego, że milczałem
Jedna jest tylko droga, aby pokazać głupcom i durniom własny rozum, a polega ona na tym, by z nimi nie mówić.
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 17378
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 26 lut 2018, 9:15

voodoo,
1. sukces tylko w skokach, bo mamy faktycznie Polski związek skoków narciarskich, a nie Polski związek narciarski - różnicę chyba wyczuwasz.

2. twierdzisz, że mamy wysyłać tylko najlepszych: w skokach mamy tylko dwa medale- jeden indywidualny i jeden drużynowy. Po co więc w indywidualnym startowało 4 naszych reprezentantów, skoro medal od początku był przypisywany tylko jednemu, a i tak tylko raz mu się udało.

3. Niemcy w hokeja przegrali dopiero w finale, w którym to mało kto ich widział. Czeszka wygrała w zjeździe na snowbordzie i w slalomie gigancie i to na pożyczonym sprzęcie - po co jechała skoro swojego nie miała, a murowana faworytka do złota nawet zjazdu nie ukończyła. Kanadyjczycy polegli w curlingu, a też byli murowanymi zwycięzcami, tak jak w Holendrzy w panczenach- słabiutko w tym roku im poszło. W Biathlonie sukcesy odnosili Szwedzi.

4. Gdzie ćwiczyć, bo nasza baza do sportów zimowych jest w zasadzie h.jowa? Nasi bobsleiści startowali na odkupionym, starym bobie austryjackim. Czym nakłonić młodzież do sportu (zwłaszcza, że dzieciaki zapisywane są na dodatkowe lekcje j. obcych, matematyki czy tam inne korepetycje)? Niezależnie jaki sport uprawiasz, większość treningów jest po prostu nudna. Milion razy robisz to samo. Dzień w dzień, tydzień za tygodniem, rok za rokiem, a i tak nie masz gwarancji zwycięstwa. Lekcje wychowania fizycznego? Ku.wa, dziś dzieciaki 12-letnie i starsze nie potrafią przewrotu w przód zrobić, a skok przez skrzynie, to śmierć w oczach. Kondycja słaba, koordynacja ruchowa słaba, umiejętność rywalizacji- a co to jest rywalizacja i po co mi to? Wybierasz najlepszych sportowców z tego co jest. Problem jest w tym, ilu ich jest. Łatwiej wybrać z dziesięciu, dwudziestu niż z kilku tysięcy. Problem polega na tym, że tych tysięcy uprawiających sport nam brakuje, bo kilkudziesięciu zawsze się znajdzie.
Problemem jest także kadra trenerska- nie zawsze sprawdzają się metody treningowe sprzed kilku lat, a już sprzed miliona lat to w ogóle. Ciągle krzywym okiem patrzymy na psychologów sportowych, a to właśnie taki gość zrobił z Adama Małysza jednego z najwybitniejszych sportowców wszechczasów. Najgorszy trener to taki, który się nie rozwija, nie uczy, który nie dzieli się swoją wiedzą z innymi.
A najgorszy prezes, działacz i sponsor to taki, który sukcesów chce JUŻ. W sporcie tak to nie działa.

5. Finansowanie z podatków powiadasz. Jest, ale mniejsze niż Ci się wydaje i uwierz mi, że każda dotacja musi być rozliczona co do grosza, a tego grosza jest mało, bo organizacji i klubów sportowych jest mnóstwo. W profesjonalnym sporcie kasa jest od sponsorów, a ci są dopiero jak jest sukces. Sport wymaga pieniędzy i to dużo. Nie ważne, czy jesteś amatorem, czy zawodowcem - koszty na każdym poziomie są duże.

6. Tradycja uprawiania sportu. Jak prześledzisz życiorysy większości sportowców, to dojdziesz do wniosku, że ich rodzice też byli sportowcami. Czytaj: dają przykład, wspierają. A jak w polszcze wygląda?? Jaki jest odsetek przynależności młodzieży do jakiegokolwiek klubu sportowego? Jak to wygląda u dorosłych? To już nawet ci leniwi Włosi biją nas w tym na głowę.

7. Ten kto nie uprawia sportu, nie rywalizuje w zawodach, turniejach, a wypowiada się jak specjalista z wieloletnim doświadczeniem, ten w d.pie był, gówno widział.
Siedząc przed telewizorem widzę całe boisko, ustawienie każdego zawodnika na boisku, od początku do końca widzę, gdzie jest piłka. A na boisku widzę co? Jedną milionową tego co powyżej. Na ocenę sytuacji i reakcję na ruch przeciwnika mam UŁAMEK sekundy. A muszę jeszcze wziąć pod uwagę ustawienie moich zawodników na boisku oraz założenia taktyczne (zastosować się do nich, czy olać - nie zawsze jest to wybór oczywisty).

Czy Ty uprawiasz jakiś sport i bierzesz udział w jakichkolwiek rozgrywkach o coś więcej niż o kratę piwa?
Solitudo cordis,
Solitudo animae
Ojciec76
Podinspektor
Posty: 1010
Od: 09 gru 2010, 9:31
warmia, mazury

Napisano: 27 lut 2018, 21:42

Ojciec76 pisze:Po co więc w indywidualnym startowało 4 naszych reprezentantów, skoro medal od początku był przypisywany tylko jednemu, a i tak tylko raz mu się udało.

Po zmianach niestety konkursy są jeszcze bardziej loteryjne. Wiatr, belka startowa, oceny sędziów- ile jest takich zmiennych w innych sportach zimowych? Hokej, panczeny, biegi narciarskie, biathlon? Chyba każdy się zgodzi, że konkurs na skoczni normalnej nie powinien się w ogóle odbyć bo to była farsa. Na siłę przepchnąć konkurs.

Żadnego sportu nie uprawiam bo nie potrzebuję- w pracy mam być profesjonalistą i za to otrzymuję wynagrodzenie. I profesjonalizmu należy oczekiwać od sportowców. Jeżeli jedna z nich pyskuje na Twitterze bodajże bo krytyczne komentarze kibiców nie pasują to wypad na etat lub otwieraj własny biznes.

Proszę spojrzeć na klasyfikację medalową:
https://www.przegladsportowy.pl/igrzysk ... ?tid=9089n

Australia- 3 medale! Oczywiście nie ma złotego ale taki kraj zdobył więcej krążków niż nasi sportowcy. Białoruś, Słowacja, Wlk Brytania (gdzie oni są nastawieni na sporty letnie niż zimowe), Hiszpania zdobyła dwa medale. Przecież to jest kpina. Po co chcecie bronić za wszelką cenę przegranych? Liczą się fakty a fakty mówią wprost- pojechali sobie na ferie zimowe z m.in. moich pieniędzy. Więc mam prawo krytykować.
voodoo
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2092
Od: 02 cze 2016, 10:23
Polska B

Napisano: 28 lut 2018, 9:01

a czym zdobyli medale i jakie mają zaplecze w tych dyscyplinach?
Biatlon jest mniej loteryjny niż skoki?

Ilu mamy w Polsce hokeistów? Ile mamy lodowisk? Ile mamy hal do panczenów? Sądzisz, że sportowcy trenują po to by pojechać raz na cztery lata na wycieczkę? Nie taniej by było samemu pracować na etacie i pojechać na tę wycieczkę? Czy sądzisz, że trenowanie to takie przyjemne jest?
Przez 30 lat na olimpiadzie zimowej nie zdobyliśmy żadnego medalu. Nie działo się to bez przyczyny. Nie mamy w tych dyscyplinach ani tradycji, ani trenerów, ani bazy treningowej. Żeby wymagać, trzeba najpierw stworzyć warunki. U nas nie ma warunków, medale najczęściej są wynikiem samozaparcia i morderczego treningu, dzięki któremu zawodnicy niwelują braki. Wierz mi, że zawodnicy są marnie opłacani. Często łączą treningi z praca zawodową.
Dixisse me aliquando placuit, tacuisse numquam - Bywało niekiedy, że żałowałem tego, co powiedziałem, nigdy jednak tego, że milczałem
Jedna jest tylko droga, aby pokazać głupcom i durniom własny rozum, a polega ona na tym, by z nimi nie mówić.
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 17378
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 28 lut 2018, 13:33

Argumentacja de charette zasadna. Byłam ostatnio na obronie rozprawy doktorskiej w temacie sportu i sportowców, zawarte w niej tezy odnoszą się do spostrzeżeń gościa j/w. Ponadto ten odnosi się do doświadczenia własnego, jest sportowcem.
Dwa najtrudniejsze resorty, w najgorszej kondycji ogólnej powiedzmy sobie - to resort zdrowia i sportu,a pomimo fatalnej strategii finansowej i organizacyjnej, sportowców mamy bardzo ambitnych. Tak uważam. Udział w Igrzyskach, zajmowane lokaty z pewnością są wizytówką dot.jakości i poziomu sportu zawodowego danego kraju, nie mniej nie przesądzają o ocenie całokształtu. Dlatego należymy do elity sportu na światowym poziomie, ponieważ mamy najlepszych lub bardzo dobrych: himalaistów, kierowców Formuły 1 ?, kierowców rajdowych, tenisistów....pozostałe dopiszcie.
Jest. ok jak na Polskę. Jest ok. Kibiców mamy fatalnych, skoro tylko narzekają.
Zosia.
Stażysta
Posty: 104
Od: 01 lis 2017, 17:07

Napisano: 01 mar 2018, 14:48

Solitudo cordis,
Solitudo animae
Ojciec76
Podinspektor
Posty: 1010
Od: 09 gru 2010, 9:31
warmia, mazury


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 7 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]