alkoholizm, trudna sprawa

Moderator: voodoo

mariaoxx
Praktykant
Posty: 9
Rejestracja: 01 mar 2017, 10:24
Zajmuję się: Pracownik socjalny

alkoholizm, trudna sprawa

Post autor: mariaoxx » 06 kwie 2017, 9:43

Witam. jestem mlodym pracownikiem, dopiero zaczynam swoją "karierę", a tu same trudne przypadki. Zostałam przewodniczącą Komisji niedawno.
Mam dość trudną sprawę, ktora wlaściwie ciągnie sie od 2 lat.
dwóch kawalerów, bracia, ktorzy nie zakłócaja nigdy porządku, nie wszczynają awantur, nie demoralizują nieletnich - nadużywają ciągle alkohol. Byli wzywani na posiedzenia Komisji, również skierowano ich na badanie przez biegłych, ktorzy stwierdzili uzaleznienie. Posiadają oni gospodarstwo niewielkie, ktore zaniedbują. W ostatnim czasie padły zwierzęta.
Panowie ci zostaną zaproszeni na Komisję, ale to jest i tak "jałowa" praca.
Jesli ptzyjdą, będą obiecywać poprawe, a inic sie nie zmieni. Nawet wnioske do sądu niewiele pomoże.
czy ktoś na forum ma jakiś pomysł na sprawę?
Panom przydałoby się przymknięcie w izolatkach n jakiś cza, żeby odciąć ich od siebie i alkoholu. cy jako przewodnicząca mogę wcokolwiek pisac do prokuratora o ich zamknięcie w zakładzie?

leicester21
Praktykant
Posty: 2
Rejestracja: 14 cze 2017, 13:32
Zajmuję się: PS

Re: alkoholizm, trudna sprawa

Post autor: leicester21 » 14 cze 2017, 14:02

W takim przypadku alkoholików najlepiej skierować na leczenie, które powinno przynieść jakiś skutek. Nie przychodzi mi do głowy nic innego.

Patrycja11412
Praktykant
Posty: 11
Rejestracja: 11 kwie 2018, 11:20
Zajmuję się: członek i sekretarz GKRPa, pracownik socjalny, fundusze unijne

Re: alkoholizm, trudna sprawa.............

Post autor: Patrycja11412 » 14 maja 2018, 12:02

samo uzależnienie od alkoholu nie jest przesłanką do tego aby wysłac taką osobe na leczenie. Oczywiście dla "świetego spokoju" złóż wniosek do sądu, ale mogę dac sobie ręce uciąć, że Sąd wniosek oddali. Też mamy kilka takich spraw i każda oddalił. Oprócz uzaleznienia musza wystąpić jeszzcze przesłanki zgodnie z art. 24 ustawy o wychowaniu w tzreźwości

primko
Praktykant
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2018, 14:12
Zajmuję się: rozmowa
Kontakt:

Re: alkoholizm, trudna sprawa ciężko wyleczyć

Post autor: primko » 07 gru 2018, 14:35

Trudna sprawa niestety z alkoholizmem...
Profesjonalne pogrzeby lublin w tym trudnym dniu

Maksyma
Praktykant
Posty: 4
Rejestracja: 08 lut 2019, 21:34
Zajmuję się: jestem pielęgniarką

Re: alkoholizm, trudna sprawa ale sa ośrodki które pomagają

Post autor: Maksyma » 13 lut 2019, 20:52

Znam dobry ośrodek gdzie leczą wszelkie uzależnienia. Ktoś mi bliski tam był. Medox w Nowym Modlinie. Mają tam bardzo doświadczoną kadrę i indywidualny program leczenia. Leczeniem uzaleznień zajmują się od lat. Mojej znajomej bardzo pomogli.

elena32
Praktykant
Posty: 1
Rejestracja: 28 cze 2018, 9:38
Zajmuję się: FA

Re: alkoholizm, trudna sprawa, ale może Esperal pomoże

Post autor: elena32 » 01 lip 2019, 13:06

Jeśli nie zdecydują się na ośrodek to możesz wszywkę im zaproponować? Esperal jest bardzo skuteczny w walce z alkoholizmem. Zabieg trwa chwilę, nie jest drogi i działa natychmiastowo. Tu https://chirurg-24.pl/oferta/esperal/ masz miejsce gdzie taki zabieg wykonują.

NeilPowell
Praktykant
Posty: 3
Rejestracja: 03 mar 2021, 17:28
Zajmuję się: SEo

Re: alkoholizm, trudna sprawa

Post autor: NeilPowell » 03 mar 2021, 17:32

Byłem uzależniony od alkoholu i bardzo pomogły mi gry online, https://www.slotozilla.com/pl/bonusy-bez-depozytu , są darmowe, polecam tym, którzy chcą rzucić picie alkoholu.

Marek400
Praktykant
Posty: 7
Rejestracja: 15 lip 2021, 15:04
Zajmuję się: PS

Re: alkoholizm, trudna sprawa

Post autor: Marek400 » 15 lip 2021, 15:46

niestety z takimi przypadkami nic nie można zrobić jeżeli panowie sami tego nie zrobią. Póki nie łamią prawa nic nie da się zrobić. Osobiście spotkałem się ze sprawą, ojciec pije "ciągami" 2-3 tygodnie, odpocznie tydzień i następny "ciąg". Dzieci prosiły, dzwoniły na policję, chodziły do gminy prawników i nic nie mogą zrobić. Ojciec pije, ale prócz trwonienia pieniędzy nic złego nie robi. Próbowali nawet go ubezwłasnowolnić i nic to nie dało. Także, jeżeli panowie sami nie podejmą leczenia, nic nikt nie zrobi.
Prawo moją pasją https://www.eporady24.pl/

ODPOWIEDZ