Praca socjalna - szukam rozwiązania

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]

Moderator: heiland

Napisano: 19 kwie 2018, 19:31

Mam pod opieką rodzinę - mąż, żona + dwoje dzieci w wieku szkolnym (15 i 13 lat). Żona ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, pobiera u nas zasiłek stały i zasiłek pielęgnacyjny. Mąż nie pracuje, opiekuje się żoną i pobiera na nią specjalny zasiłek opiekuńczy. Dodatkowo mają świadczenia rodzinne i świadczenie wychowawcze 500 + na dwoje dzieci. Łącznie ponad 2200 zł miesięcznie + obiady dla dzieci w szkole i paczka. Na leki wydają około 150 zł m-c. Problem polega na tym,że rodzina ta co miesiąc regularnie korzysta też z zasiłku okresowego i celowego. Postawa roszczeniowa. Nie wiem jak mam to ugryźć, nie ukrywam, że mam trochę dość a odmówić im pomocy nie ma podstaw. Z jednej strony choroba, dzieci a z drugiej strony.... Czy ma ktoś jakieś doświadczenia z podobnym przypadkiem? Jak sobie poradziliście? Żona nie jest osobą leżącą, mąż mógłby iść do pracy ale ona twierdzi, że boi się zostać sama.
AsiaPT
Praktykant
Posty: 30
Od: 26 kwie 2017, 9:28


Napisano: 20 kwie 2018, 14:23

AsiaPT pisze:Mam pod opieką rodzinę - mąż, żona + dwoje dzieci w wieku szkolnym (15 i 13 lat). Żona ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, pobiera u nas zasiłek stały i zasiłek pielęgnacyjny. Mąż nie pracuje, opiekuje się żoną i pobiera na nią specjalny zasiłek opiekuńczy. Dodatkowo mają świadczenia rodzinne i świadczenie wychowawcze 500 + na dwoje dzieci. Łącznie ponad 2200 zł miesięcznie + obiady dla dzieci w szkole i paczka. Na leki wydają około 150 zł m-c. Problem polega na tym,że rodzina ta co miesiąc regularnie korzysta też z zasiłku okresowego i celowego. Postawa roszczeniowa. Nie wiem jak mam to ugryźć, nie ukrywam, że mam trochę dość a odmówić im pomocy nie ma podstaw. Z jednej strony choroba, dzieci a z drugiej strony.... Czy ma ktoś jakieś doświadczenia z podobnym przypadkiem? Jak sobie poradziliście? Żona nie jest osobą leżącą, mąż mógłby iść do pracy ale ona twierdzi, że boi się zostać sama.


okresówka tylko w minimalnej wysokości. celówki możesz odmówić musisz tylko dobrze napisać uzasadnienie. rozumiem, że główną przesłanką do pomocy jest ubóstwo, jeżeli tak to wmontuj do uzasadnienia taki fragment:

Ubóstwo - stanowiące jedną z przesłanek do pomocy - o którym mówimy na gruncie Ustawy o pomocy społecznej należy rozumieć, jako wysokość dochodu Pana/Pani rodziny – ....,00złzł - który jest niższy od kryterium określonego dla Pana/Pani rodziny które wynosi ....,00zł. Nie możemy jednak pominąć faktu, że rodzina Pana/Pani objęta jest świadczeniem wychowawczym w wysokości .....,00zł/mc, które nie jest wliczane do kryterium dochodowego przy ustalaniu prawa do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej. Wartość tego świadczenia znacząco zwiększa rozporządzalny miesięczny budżet Pana/Pani rodziny – do kwoty .....,00zł - wskazując, że w rzeczywistości rodzina posiada środki utrzymania.

Jeżeli problemem męża jest to, że żona boi się zostać sama w domu i dlatego nie może pracować to może potrzebna jest konsultacja psychiatryczna? tylko zastanawiam się dla kogo :lol: usługi opiekuńcze? a może dps?? przyciśnij rodzinkę.
wiejskigopsiak
Awatar użytkownika
Stażysta
Posty: 104
Od: 14 sie 2017, 11:45
pomorskie, strasznie biedna gmina

Napisano: 25 kwie 2018, 23:28

To że żona nie jest osobą leżącą, to nie oznacza że nie wymaga opieki, nie Wam to oceniać, ponieważ nie jesteście lekarzami. Jest orzeczenie a na nim ustanowione punkty, tego należy się trzymać. Nikt nie daje orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności osobie, która tego nie wymaga, czasy rozdawnictwa orzeczeń dawno się skończyły.
Chcesz odmówić pomocy, to odmów, Oni się odwołają i SKO przyzna im rację.
Przyjaciółka
Stażysta
Posty: 68
Od: 19 paź 2016, 23:10

Napisano: 26 kwie 2018, 8:14

W ogóle, 2200 miesięcznie na cztery osoby, w tym jedną wymagającą opieki, i chcą jeszcze? Co za obrzydliwi roszczeniowcy. I pełna zrozumienia reakcja z poradą, jak tu dać mniej. A praca socjalna pojawia się tylko w tytule wątku. Poważnie, w świetle aktualnych wydarzeń w sejmie zastanawiam się, czy ten wątek to nie jakiś fejk i prowokacja. Bo jeśli wy tak serio, to chyba zaszła u was pomyłka z wyborem zawodu.
jerzozwierz
Referent
Posty: 307
Od: 17 sty 2006, 23:22

Napisano: 26 kwie 2018, 9:52

Serio? Wszystkim dajecie ile chcą i nie wnikacie? Nie szukacie rozwiązań? Uważam, że w tej rodzinie gdzieś pieniądze umykają - na pewno na papierosy (Pani ze znacznym stopniem pali, jej mąż też), spłacają też długi. Wiem, że nie mam podstaw do odmówienia i nie mam zamiaru tego robić. Nie pytam jak im odmówić tylko czy jest coś co mogę dla nich zrobić, oprócz comiesięcznego dawania pieniędzy. Roszczeniowość nie pomaga, bo nie ma rozmowy z takimi osobami, ciężko im jest cokolwiek wytłumaczyć, oni chcą pieniędzy i je dostają a problem niestety zostaje i pogłebia się. Sytuacja się nie zmienia oprócz tego, że coraz częściej piszą podania o zasiłki. Analizując dokumenty mam wrażenie, ze na początku choroby lepiej sobie radzili finansowo niż teraz, a wydatki były większe (pobyty w szpitalu, dojazdy do nich). Teraz sytuacja jest trudna ale stabilna - po prostu powtarzane są leki, już nie jeżdżą do lekarzy kilka razy w tygodniu. Jak w tytule : Szukam rozwiązania - praca socjalna. Zaproponowałam im wspólne przeanalizowanie budżetu domowego, poszukanie w nim oszczędności, ale oni na dzień dzisiejszy odmawiają. Chcą coraz więcej pieniędzy. Być może mój poprzedni post trochę żle napisałam. Poza tym odmówienie pomocy też jest dobrym rozwiązaniem, bo niekiedy zmusza do myślenia, tylko w ich sytuacji jakoś nie mam sumienia tego zrobić. Skoro Jerzozwierz czujesz się lepszym pracownikiem ode mnie to doradź coś konkretnego a nie tylko mnie zbeształeś a ja dalej nie wiem co z nimi zrobić. Pozdrawiam
AsiaPT
Praktykant
Posty: 30
Od: 26 kwie 2017, 9:28

Napisano: 26 kwie 2018, 10:46

Na celówki możesz dawać odmowę, uzasadniając marnotrawieniem środków poprzez nałóg nikotynowy, mi tam sko utrzymywało decyzje w mocy, pomimo niby ciężkiej sytuacji życiowej (znaczny stopień i utrzymywanie się z zasiłku stałego), nie będziemy rozdawać środków żeby im na fajki starczało a jak wiadomo tanie nie są .....
Franciszek
Praktykant
Posty: 46
Od: 04 kwie 2017, 11:25

Napisano: 26 kwie 2018, 20:02

fajeczki powiadasz, to sprawa wygląda nieco inaczej ;). Może warto zachęcić ich do rzucenia palenia? Są poradnie, i oddziały szpitalne, które pomagają w walce z nałogiem tytoniowym. Kontrakt spisać. Jeśli udokumentowaliby podjęcie leczenia, to celówkę bym dała, ale jeśli nie, to odmowa z uzasadnieniem dlaczego. Co prawa palenie papierosów to nie to samo co alkohol czy narkomanie, ale to jest wyrzucanie pieniędzy, których rzekomo im brakuje, więc SKO powinno się przychylić.
Przyjaciółka
Stażysta
Posty: 68
Od: 19 paź 2016, 23:10

Napisano: 27 kwie 2018, 7:14

No po prostu ręce opadają. Facet opiekuńczy pewnie dostał na ładne oczy!! a żona na ładne oczy umiarkowany czy znaczny. Patrz jak om idą na rękę bo roszczeniowcy! Żenada!Czy ktoś musi leżeć odłogiem aby wymagać opieki. Pomysł kobieto ,że chora matka nie wypełnia do końca swojej funkcji. To gość odpowiada za funkcjonowanie rodziny. 2200 na 4 osoby , ja pierdziele majątek. Nawet te 500+ to już milioner. Gdzie systemowy plan pracy z rodziną???? Nie dać, obciąć, odmówić- czy to jedyne co potraficie. Nie masz pojęcia ( autorka postu) co to znaczy mieć osobę chorą w domu i nie życzę ci tego.
Wredniocha
Referent
Posty: 455
Od: 17 gru 2016, 14:13

Napisano: 27 kwie 2018, 9:28

Wredniocha pisze:No po prostu ręce opadają. Facet opiekuńczy pewnie dostał na ładne oczy!! a żona na ładne oczy umiarkowany czy znaczny. Patrz jak om idą na rękę bo roszczeniowcy! Żenada!Czy ktoś musi leżeć odłogiem aby wymagać opieki. Pomysł kobieto ,że chora matka nie wypełnia do końca swojej funkcji. To gość odpowiada za funkcjonowanie rodziny. 2200 na 4 osoby , ja pierdziele majątek. Nawet te 500+ to już milioner. Gdzie systemowy plan pracy z rodziną???? Nie dać, obciąć, odmówić- czy to jedyne co potraficie. Nie masz pojęcia ( autorka postu) co to znaczy mieć osobę chorą w domu i nie życzę ci tego.

Fakt, choroba nikotynowa to straszne draństwo. Potrafi człowieka wykończyć (finansowo).
2 x 1 x 14 x 365 = 10.220 zł (2 osoby, każda 1 paczkę dziennie, średnio po 14 zeta przez 365 dni w roku) :mrgreen:
"Oko za oko, ząb za ząb, złotówka za złotówkę."
Kodeks Hammurabiego
ludek
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1193
Od: 23 cze 2006, 14:51
Dolny Śląsk, Polska

Napisano: 27 kwie 2018, 19:45

Zależy ile kto i czego pali ;). Mojej matce paczka fajek wystarcza na trzy dni, a mój ojciec palił palił dwie paczki dziennie, więc trudno założyć, że każdy pali tyle samo. Są też tacy co kupują tytoń i sami kręcą, podobno wychodzi taniej, nie wiem, nie palę :mrgreen:

Wredniocha masz rację, nikt nie dostaje umiarkowanego a tym bardziej znacznego stopnia na ładne oczy. podstawa musiała do tego być, a osoba chodząca także może wymagać opieki, czasem nawet i większej, choćby w upilnowaniu chorego. Nie nam wyrokować. Nawet 3.5tys zł na czteroosobową rodzinę, w tym dwoje dzieci i osoba przewlekle chora, to nie jest majątek, ponieważ też muszą opłacić rachunki, leki, dzieci w wielu szkolnym też kosztują a między czasie wszystko w sklepach podrożało. Dobrze byłoby gdyby rzucili fajki lub ograniczyli, a te środki przeznaczyli np na coś czego brakuje.
Przyjaciółka
Stażysta
Posty: 68
Od: 19 paź 2016, 23:10


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 10 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]