dzieci

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]

Moderator: voodoo

Napisano: 06 lip 2010, 22:20

Mam problem z 22 letnim synem, niepracującym, nieuczącym się. Od 6 lat zajmuje on moje myśli i nie pozwala normalnie funkcjonować. Na siłę ukończył klasę I LO, a potem zaczęły się wagary, łazęgowanie, wracanie do domu w póżnych godzinach nocnych. Prosiłam, krzyczałam, woziłam do szkoły, szukałam pomocy psychologów kilku. Nic to nie zmieniło, nie dał się, jak postanowił tak robił. Wszedł w konflikt z prawem, handel komórkami. Za nadużycia dostał 3 lata w zawieszeniu i kuratora. Zaczął spotykać się z dziewczyną o 2 lata młodszą, dziewczyna do szkoły to on pod szkołą, ale nie w szkole. Przechodziła do nas, odrabiała lekcje, szkołę średnią skończyła na 4 i 5. A synuś nic. Weszłam w kontakt z kuratorem, uprosiłam żeby zmotywowała go na jakiś kurs spawacza, udało się, przy naszej pomocy dowożenie i powrót zapewniliśmy mu, skończył. Ale pracy nie szukał, jak szukał to podobno słyszał, a doświadczenie zawodowe. Dziewczyna odeszła, a syn zasiadł w domu i przed komputerem spędzał czas. Kurator skończył swój dozór, zresztą nic nie wniosła. Mogę powiedzieć śmiało, że z za biurka wypełniała comiesięczne sprawozdania, a jeżeli przychodziła to w godzinach kiedy oboje z mężem byliśmy w pracy. Kilka razy usłyszałam od niej osobiście, kiedy dzwoniłam, że nic nie może, to on sam musi chcieć, jakbym ja tego nie wiedziała. Teraz znowu robi długi, siedzi w domu, a bywa że wyjdzie do kolegów jak zarobi pieniądze za prace dorywcze no to się pobawi, upije i znowu cisza, do następnego razu. Poradźcie mi co mam robić, jak pomóc jemu i nam. Korzystałam z Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej, z Interwencji Kryzysowej, itp., itp. Mąż jeździ z nim do Biura Pracy na podpis, bo sam tego nie dopilnuje. Szukamy mu pracy, przyuczenia do zawodu lub innych form douczenia, zatrudnienia. Wszystko niemożliwe bo w małych miastach znalezienie pracy itp. graniczy z cudem. On sam to nawet nie szuka, uważa że i tak nie znajdzie, ale do szkoły nawet nie myśli iść. A jest zdolny, dobrze uczył się, co zacznie robić wszystko mu wychodzi, ale nie może znaleźć swojego miejsca. Lenistwo, pasożytnictwo, niszczy go, a my nie umiemy nic zmienić. Jesteśmy zmęczeni tą sytuacją i bezradni. Może mi ktoś podpowie, da myśl, jak z tego wyjść.
~Jola


Napisano: 07 lip 2010, 9:49

Nie umiem pomóc, myślę, że będę miała za chwilę ten sam problem. Mądry chłopak, polonista, świetnie gra, oczytany, pasjonuje się historią. Lubi alkohol, imprezy itp. Mogę tylko współczuć.
~gośka

Napisano: 08 lip 2010, 21:55

Wydaje mi się, że psycholog lub psychiatra mógłby pomóz.
~pracownik ŚDS


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]