Zawód pracownika socjalnego czyli droga do zatracenia?

  
Strona 3 z 12    [ Posty: 114 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 19 sie 2011, 22:26

Cooo?!
Trza ratować demografię.

Przyłączysz się co by dzieci jednakowe nie były?
~Adam


Napisano: 19 sie 2011, 22:31

nie róbcie smaka :-p

ale wracając do tematu....Adasiu skończyłam studia na takim kierunku ponieważ znalazłam w końcu swój cel w życiu, a nie dlatego że łatwo było go skończyć.....tym bardziej że był to bardzo trudny okres w moim zyciu (nie jeden by się załamał a nie myślał aby iść na studia).
Jestem pewna że będę dobrym pracownikiem sęk w tym, że nie ma pracy (fora przejrzałam w moim województwie na zastępstwo nie było ;-))
Jednak mam nadzieję że kiedy wejdzie asystent rodziny wielu \"doświadczonych\" pracowników socjalnych przejdzie na emeryturę i zajmie się \"asystowaniem\" a ja będe mogła w końcu robić to co chcę...nieważne że jest to zawód bez przyszłości, ze mało płacą, że jest się poniewieranym, wolę to niż 10 godzin dziennie w kauflandzie.... ;-))))

pozdrawiam.....

aha dziecmi zajęłam się już dawno, teraz korzystam dla przyjemności, ale życze szczęścia :-D
~& Anna &

Napisano: 19 sie 2011, 22:37

Co do asystentów - pięknie to wygląda ale tylko na papieże.
Po pierwsze nie zarobią tych 3500 zł a po drugie - gminy będą robić wszystko by asystentów było jak najmniej.
Aha i po trzecie - oni dostaną prawdopodobnie tylko umowy zlecenia.

No ale jakas tam dodatkowa szansa się otworzy. To fakt.
~Adam

Napisano: 19 sie 2011, 22:40

Ale emeryt czy rencista będzie zadowolony nawet z 2000 dodatkowo, nie będzie mu zależało czy to umowa zlecenie czy o dzieło......
w sumie ja tez nie mogłabym jako asystent zarabiać 3.500 bo zabiorą mi FA :-D ale te 2.500 chętnie.......
~& Anna &

Napisano: 19 sie 2011, 22:55

3500 brutto to ok. 2500 netto.
Cwaniara:D
~Adam

Napisano: 19 sie 2011, 23:12

;-)
~& Anna &

Napisano: 19 sie 2011, 23:12

:D
~Adam

Napisano: 20 sie 2011, 15:39

Temat zapowiadał się obiecująco. Konkluzja chyba taka,
że tylko miłość oraz emerytura nas wyzwoli z tego zatracenia?
Andrzej

Napisano: 20 sie 2011, 16:49

Chyba raczej śmierć.

A tak na poważnie - -ani miłość ani emerytura. Wysokość tej ostatniej zależy przecież od osiąganych przez całe zawodowe życie zarobków. Ta pierwsza zaś nie powinna zwracać uwagi na stan konta i status społeczny.

Od zatracenia może nas wybawić pozytywne nastawienie do życia, radość z posiadania tego co się ma, zdrowie i... inna praca;)
~Adam

Napisano: 20 sie 2011, 19:30

...i piwko :-)
~& Anna &

PoprzedniaNastępna

  
Strona 3 z 12    [ Posty: 114 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]