Nowa wojenka informacyjna

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 29 mar 2017, 9:59

Lewackie media prowadzą nową wojenkę informacyjną z A. Macierewiczem, w obronie generałów szkolonych w CCCP. Smaczku sprawie dodaje fakt, że np. WP, która jest ewidentnie lewackim portalem o sympatiach jednoznacznie prosowieckich pisze, o emeryturze dla Macierewicza w rublach. Poprzedni rząd PO/PSL postanowił, że większość naszego potencjału obronnego powinna "bronić" naszej zachodniej granicy. Teraz gdy A. Macierewicz zmienia te decyzje i przywraca obronę przede wszystkim wschodniej granicy lewactwo oskarża go o sprzyjanie interesom Rosji. O większą paranoję trudno ale czemu się dziwić? Każdy absurd zostanie wykorzystany przez lewactwo w faktycznej obronie interesów Sowietów. Niestety resort MON musi odpowiadać na te bzdurne zarzuty:
"Ministerstwo Obrony Narodowej prostuje newsy podane przez tvn24.pl. „W związku z nieprawdziwymi informacjami, które pojawiły się w artykule Macieja Kucharczyka „Szef MON dał rozkaz, elitarna brygada staje się muzeum. To jak sabotaż” 24 marca 2017 r. na portalu tvn24.pl, a które są powielane w wielu innych publikacjach, resort wyjaśnił przyczyny przeniesienia części potencjału z Żagania do Wesołej.

Jak czytamy w komunikacie decyzja o przeniesieniu części potencjału 34. Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania do 1. Brygady Kawalerii Pancernej stacjonującej w Wesołej nie była motywowana politycznie, lecz została podjęta na podstawie racjonalnych przesłanek wynikających m.in. z nowej sytuacji bezpieczeństwa spowodowanej konfliktem na Ukrainie oraz niewystarczającego potencjału obronnego ulokowanego w poprzednich latach we wschodniej części kraju. Decyzja ta poparta była rekomendacjami Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz innych wysokich rangą oficerów posiadających krajowe oraz międzynarodowe doświadczenie w dowodzeniu dużymi zgrupowaniami pancernymi i zmechanizowanymi, włączając w to ówczesnego Inspektora Wojsk Lądowych.

Minister Obrony Narodowej przed podjęciem decyzji zapoznał się z wszystkimi opiniami w tej sprawie, włączając w to punkt widzenia gen. broni M. Różańskiego.

Jak zaznacza resort, podjęta uprzednio błędna decyzja o dyslokacji całego najbardziej wartościowego pancernego potencjału - w postaci czołgów Leopard 2A5 w Żaganiu, przy zachodniej granicy Polski, 500 kilometrów od Warszawy - zapadła wbrew ówczesnym rekomendacjom SG WP, który jest odpowiedzialny za tworzenie planów obronnych RP.

Za skandaliczne uważamy wypowiedzi byłych wojskowych sugerujące, że Polska z góry powinna zrezygnować z obrony większości naszego terytorium.  Stoimy na stanowisku, że zadaniem Sił Zbrojnych RP jest obrona całości terytorium Polski przed potencjalnym agresorem
– dodało Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej."
Zgredek
Stażysta
Posty: 88
Od: 15 mar 2017, 16:30


Napisano: 29 mar 2017, 10:12

przeniesienie dywizji pancernej z Żagania świadczy o niekompetencji Macierewicza

http://wolnosc24.pl/2017/03/26/tej-pols ... -gorszego/
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 18419
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 29 mar 2017, 10:30

Panie Elmer czy przeniesienie dywizji, której Rosjanie boją się najbardziej z zachodu na wschód, czyli bliżej rosyjskich granic jest działaniem logicznym czy nie? Rozumiem, że według pana ta wspaniała, bardzo groźna dywizja miała nas bronić przed atakiem Rosjan z terenu Niemiec? :lol:
Zgredek
Stażysta
Posty: 88
Od: 15 mar 2017, 16:30

Napisano: 29 mar 2017, 10:35

czytanie ze zrozumieniem bywa trudne:
"Po pierwsze: 34. Brygada jest najcięższą polską jednostką pancerną. A takie wymagają najdłuższego tzw. rozwinięcia operacyjnego. Mówiąc w uproszczeniu – im cięższy sprzęt, tym więcej przy nim zachodu z zaopatrzeniem, serwisem i obsługą. Czołgi potrzebują tysięcy litrów paliwa, setek pocisków, warsztatów remontowych do szybkiego naprawienia ich uszkodzeń, silnego wsparcia logistycznego. O ile lekka jednostka może osiągnąć zdolność bojową stosunkowo szybko, ciężka potrzebuje na to znacznie więcej czasu.

Dlatego taktyka współczesnej wojny nie przewiduje użycia najcięższego sprzętu w pierwszej fazie walk. Dobrze przygotowany, zmasowany atak przeciwnika niezwykle trudno jest zatrzymać. Można co najwyżej opóźniać jego marsz w głąb terytorium kraju. Ale do tego służyć mają jednostki lekkie, czyli takie, które można szybko zmobilizować i które są w stanie szarpać siły wroga, szybko odskakując i nie narażając się na duże i kosztowne straty.

W tym czasie znajdujące się daleko za linią frontu ciężkie jednostki, takie jak 11. Dywizja, mają czas na pełne rozwinięcie. Wyposażone, przygotowane, z silnym wsparciem lotnictwa NATO, są w stanie wyprowadzić z zaplecza miażdżący kontratak, który może zadecydować o losach wojny."
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 18419
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 29 mar 2017, 10:44

Faktycznie nie rozumiałem tego, dobrze że mi to wyjaśniłeś. Teraz już wiem, że rolą tej dywizji była obrona terytorium Niemiec a nie Polski. To jest logiczne i tłumaczy za co mógł zostać nagrodzony lukratywnym stanowiskiem w UE Tusk przez A. Merkel. Lukratywnym, bo z olbrzymim wynagrodzeniem i zerem odpowiedzialności. Jako bonus Tuskowi wolno szkodzić i atakować Polskę i polski rząd jeśli tylko ten ośmieliłby się naruszać niemieckie interesy. Jest oczywiste, że pozbawienie ochrony niemieckich granic na rzecz obrony polskich granic jest niedopuszczalne. :lol:
Zgredek
Stażysta
Posty: 88
Od: 15 mar 2017, 16:30

Napisano: 29 mar 2017, 11:19

dalej nic nie rozumiesz.
Napisze ci to najprościej - dywizja ta będąc przy granicy z Rosją w przypadku szybkiego ataku nie osiągnie zdolności bojowej i zostanie szybko zniszczona. Będą oddalona od frontu ma czas na osiągnięcie zdolności bojowej i przeprowadzenie kontrataku.
Pewnie i tak nie rozumiesz
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 18419
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 29 mar 2017, 15:19

Wiesz co, nie będę z tobą dyskutował o strategii wojennej, bo nie jestem strategiem wojskowym. Faktem jest jednak, że Rosjanie mają w obwodzie kaliningradzkim rozmieszczone rakiety z głowicami nuklearnymi. W przypadku ich użycia każda strategia za wyjątkiem tarczy antyrakietowej bierze w łeb. Niestety to PO zbojkotowało budowę tarczy antyrakietowej w Polsce.
Zawsze warto słuchać fachowców w każdej dziedzinie oby jednak nie takich:

http://niezalezna.pl/96207-gazeta-polsk ... l-bojarski
Zgredek
Stażysta
Posty: 88
Od: 15 mar 2017, 16:30

Napisano: 29 mar 2017, 15:29

sama tarcza antyrakietowa tak naprawdę chroniła USA a nie nas (zgadnij gdzie spadłby syf po zestrzeleniu rakiet).
Rezygnacja z tarczy było błędem z innego powodu - posiadanie ich na naszym terytorium wymagało ich ochrony, a do tego trzeba wojska. Można było wymusić na USA dozbrojenie naszej armii
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 18419
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 29 mar 2017, 19:23

Oczywiście, że o to chodzi z tarczą antyrakietową, której obecność i tak nie zabezpieczałaby Polski przed napaścią Rosjan. Putin jednak miałby twardy orzech do zgryzienia czy taka napaść mu się opłaci.
Zgredek
Stażysta
Posty: 88
Od: 15 mar 2017, 16:30


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 9 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]