Mój dom, Moja twierdza

  
Strona 1 z 3    [ Posty: 28 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 28 kwie 2017, 8:06

'My home is my castle' - an essay ....!!!!! :o
No nie wiem, nie wiem...wysłuchałam wczorajszej wypowiedzi/zapowiedzi Ministra Sprawiedliwości odnośnie "rozszerzenia katalogu możliwości zastosowania obrony koniecznej" ..i powiem szczerze mam odczucia mieszane. Nie wiem co Wy o tym sądzicie ? Ja nie ufam im, stąd moje obawy być może. Zupełnie nie ufam. Co to znaczy " chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące." Pytam zatem , kto o tym decyduje? Prokurator, policja, sąd? Taki zapis można dowolnie interpretować, nawet na niekorzyść osoby odpierającej atak napastnika.
[Anioł*]


Napisano: 28 kwie 2017, 10:43

Ale to jest specyfika prawa, że pewne wyrażenia używane w tekście prawnym są nieostre i podlegają interpretacji.
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Korowiow
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1252
Od: 05 gru 2016, 8:51

Napisano: 28 kwie 2017, 12:17

To tak jak słynne powiedzenie: "Jestem za a nawet przeciw".

Tu podobnie: niby możesz powalić złodzieja ale też i nie możesz :lol:
voodoo
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2075
Od: 02 cze 2016, 10:23
Polska B

Napisano: 28 kwie 2017, 12:52

To znaczy, że jeżeli jesteś ministrem to możesz go nawet zastrzelić.
"Oko za oko, ząb za ząb, złotówka za złotówkę."
Kodeks Hammurabiego
ludek
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1384
Od: 23 cze 2006, 14:51
Dolny Śląsk, Polska

Napisano: 28 kwie 2017, 14:30

Sytuacji wątpliwych,gdzie obywatel nie rozumie sensu przepisów prawnych, jak najmniej powinno być w prawie karnym i podatkowym korowiow. Dostaję sygnał,że mam prawo się bronić w swoim domu, ale z drugiej strony mam też wiedzieć, rozumieć i umieć ocenić sytuację,( ta rozwija się dynamicznie) kiedy ostatecznie jest ona przesłanką do użycia broni, jakie są granice obrony koniecznej...Ludzie będę strzelać do wszystkiego co rusza po ich posesji, lub nie będą reagować zupełnie. Kolejny absurd rządzących.
[Anioł*]

Napisano: 28 kwie 2017, 14:48

[Anioł*] pisze:Sytuacji wątpliwych,gdzie obywatel nie rozumie sensu przepisów prawnych, jak najmniej powinno być w prawie karnym i podatkowym korowiow. Dostaję sygnał,że mam prawo się bronić w swoim domu, ale z drugiej strony mam też wiedzieć, rozumieć i umieć ocenić sytuację,( ta rozwija się dynamicznie) kiedy ostatecznie jest ona przesłanką do użycia broni, jakie są granice obrony koniecznej...Ludzie będę strzelać do wszystkiego co rusza po ich posesji, lub nie będą reagować zupełnie. Kolejny absurd rządzących.


Od lat mniej więcej 80 prawo nie jest już pisane dla obywatela a dla instytucji. Mimo wszystko tekst prawny i tak musi zachowywać bliskość do języka potocznego i przez to właśnie jest mało precyzyjny i trzeba dokonywać jego wykładni. Z tego powodu mamy w ustawach od cholery nieostrych/wieloznacznych pojęć, które są rozumiane na różne sposoby. Wielu już chciało to zmienić, ale wszyscy polegli. A tak na marginesie, gdyby prawo było proste i zrozumiałe to prawnicy by nie mieli co jeść :mrgreen:
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Korowiow
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1252
Od: 05 gru 2016, 8:51

Napisano: 28 kwie 2017, 14:57

Ja mam swoją ulubioną metalową rurkę ..Stoi sobie dyskretnie w kąciku. Niech się nie przydaję nigdy. Dzieci i domu mojego tknąć nie wolno. Prawo jest dla obywatela. Uderzę.
Fajny avatar.
[Anioł*]

Napisano: 28 kwie 2017, 15:00

Tak mniej więcej wyglądam gdy wiszę na ZUSowskiej infolinii i "czas oczekiwania wynosi około 2 minut" trwa już 40 :D
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Korowiow
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1252
Od: 05 gru 2016, 8:51

Napisano: 30 kwie 2017, 21:03

zasada słuszna, ale wykonanie niepełne. Czym mam bronić twierdzy jak mi nie dają karabinu?
Dixisse me aliquando placuit, tacuisse numquam - Bywało niekiedy, że żałowałem tego, co powiedziałem, nigdy jednak tego, że milczałem
Jedna jest tylko droga, aby pokazać głupcom i durniom własny rozum, a polega ona na tym, by z nimi nie mówić.
de Charette
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 18355
Od: 07 maja 2014, 7:21

Napisano: 30 kwie 2017, 21:53

może dadzą tak jak dali 500 plusss, nie trać nadziei.
A swoją drogą, to nie pamiętasz żadnej "sztuki walki" z boiska szkolnego?, nic nie wypracowałeś? Może jakąś technikę pamiętasz?
[Anioł*]

Następna

  
Strona 1 z 3    [ Posty: 28 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]