Podpytanie sąsiadów o klientkę

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 4 ]

Moderator: heiland

Napisano: 13 wrz 2018, 19:11

Czy podpytanie sąsiadów o klientkę (np. czy samotna)przedstawiwszy się jako p. socjalny , to zbrodnia dużego kalibru? Klientka chce robić dym.
Mirabelka
Stażysta
Posty: 124
Od: 19 cze 2017, 16:34


Napisano: 14 wrz 2018, 8:48

Moim zdaniem przez pojęcie "wywiad środowiskowy" jak sama nazwa wskazuje rozumiemy wywiad nie tylko w rodzinie, ale też w środowisku zamieszkania itp. Tzn. wg mnie mamy prawo rozmawiać także z sąsiadami, dalszą rodziną itp. Oczywiście na tyle, na ile jest nam to niezbędne do rozpoznania sytuacji danej osoby/rodziny
Social_Worker
Praktykant
Posty: 21
Od: 18 paź 2017, 12:28

Napisano: 14 wrz 2018, 19:13

Wypytywać sąsiadów z imienia i nazwiska jak czy nr mieszkania nie możesz, ponieważ w tym momencie przekazujesz im, że dana osoba korzysta z OPS, naruszasz dobra osobiste, klienta chroni ustawa o danych osobowych.
Jedynie co możesz, to wypytywać ogólnie, np jak się tutaj mieszka, czy jest spokojnie etc, kombinuj, ciągnij za język jak detektyw, zbieraj plotki. Jak ktoś ci coś powie, dopytaj dokładniej, ale nigdy nie pytaj o nazwiska czy nr mieszkania, chyba że dotyczy to przemocy, zagrożenia życia itd, wtedy nikt ci nie zarzuci "zdradzenia tajemnicy".
Pamiętaj też że sąsiedzi nie zawsze mówią prawdę, bywa tak, że ludzie są sobie wrogami i potrafią nagadać głupot, tzw "zemsta", "zawiść" etc, oraz tak, że ktoś żyje w bardzo zażyłych stosunkach i wtedy "wybieli" klienta.
Przyjaciółka
Stażysta
Posty: 66
Od: 19 paź 2016, 23:10

Napisano: 14 wrz 2018, 19:39

Tiaaak. Jakbym słyszała moją kierowniczkę. Kropka w kropkę. Dziś mi się dostało, bo babka przyszła rano na skargę. Po prostu sąsiad, którego podpytałam już mnie kiedyś tu widział i domyślił się kim jestem. No i później puknął do klientki z newsem, że wypytywałam o nią. Wiem, że nierozsądnie zrobiłam. Kierowniczka uświadomiła mi, że i tak bym tym nic nie uzyskała, bo pewne rzeczy trzeba udowodnić, np. że faktycznie zamieszkuje z konkubentem, a podaje od lat, że jest samotna, a sąsiada gadka to nie dowód. Racja. kierowniczka nakazała mi zadzwonić do klientki z przeprosinami (ło matko, co ja jej powiem?)i powiedziała, że "trzeba będzie pomyśleć do poniedziałku jak jej to zrekonpensować". Co kierowniczka miała na myśli...? :o
Mirabelka
Stażysta
Posty: 124
Od: 19 cze 2017, 16:34


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 4 ]




NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]