Księgowa przynosi mi co i ile wydała. I zawsze różni się to ze sprawozdaniem rzeczowo-finansowym z zasiłków rodzinnych. Reszta (poza składkami społecznymi oczywiście bo tam też wiecznie coś nie tak) jest ok, pomijając zaokrąglenia systemowe. Ale zasiłek rodzinny zawsze różni się o 50 groszy czy 2 złote. Płakać mi się już chce. Macie na to jakieś sposoby?
