Witam, były mąż złożył pisemny donos na to że żona wydatkowała świadczenie z 500+ niezgodnie z przeznaczeniem tzn. na spłatę zadłużenia a nie na dzieci. Co robicie w takich sytuacjach?? Czy za każdym razem stosujecie art. 15 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Czy możemy sami wezwać osobę do złożenia wyjaśnień??
art. 4 ustawy "celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieka nad nim i zaspokajaniem jego potrzeb życiowych"
gdzie jest napisane w ustawie,że musisz je wydać konkretnie na dziecko? zadłuzenie może wynikac z wydatków na wychowanie....
Ale tatuś może jeszcze sam długów narobił a jak kobitka spłaca to robi aferę.
My mamy takich tatusiów poskładali wnioski mimo,ze dzieci mieszkają z matkami i w wyroku sądowym nie ma zapisu opieki naprzemiennej.
Jeden to nawet powiedział płacę alimentów 400 to jeszcze by mi 100 została.
Były mąż zgłosił to na piśmie a nie chcemy tez, żeby nie było ze nic z tym nie zrobiłyśmy i myślimy o wezwaniu tej Pani do złożenia wyjaśnień?? co o tym sądzicie??