NOTORYCZNIE UCIEKAJĄCY WYCHOWANEK Z OŚRODKA WYCHOWAWCZEGO

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 28 cze 2018, 15:14

Witam
Proszę o pomoc. Notorycznie uciekający nasz wychowanek z ośrodka wychowawczego demoralizuje nam dzieci i znacząco zaburza proces wychowawczy. Codziennie wystaje pod placówką i robi przysłowiowy cyrk... Policja jest bezradna, nie potrafi lub nie che go zatrzymać oraz doprowadzać do właściwego ośrodka. Nie realizuje obowiązku szkolnego /nie ukończył gimnazjum/. Skończył 17 lat i popełnia obecnie drobne czyny karalne /przed ukończeniem nie ma niczego "na koncie"/.
Sąd twierdzi, że nie może zgodnie z prawem umieścić go w zakładzie poprawczym czy schronisku młodzieżowym, gdyż nie ma na koncie czynów karalnych przed 17 rokiem życia. Czy macie jakieś doświadczenia w tej materii? Czy to oznacza, że w praktyce będzie on bezkarny do ukończenia pełnoletności? Nie ma możliwości zastosowania jakiegoś innego środka jeśli ten obecny /MOW/ jest bezskuteczny.
Podpowiedzcie proszę rozwiązanie, podzielcie się Waszymi doświadczeniami...
grzegorzwychowawca
Praktykant
Posty: 1
Od: 28 cze 2018, 15:02
Zajmuję się: wychowawca domu dziecka


Napisano: 29 cze 2018, 9:47

wystąpić do sądu o nakaz doprowadzenia przez policje do MOW, wtedy 997 trochę lepiej działa, zmienić MOW na bardziej zamknięty,
kiedy pojawi się pod placówką zaprosić do środka w końcu jest to jego "dom (dziecka)", poinformować 9997 , nakarmić zaopiekować
inspektorw
Stażysta
Posty: 115
Od: 22 sie 2017, 9:01
Zajmuję się: inspektorowaniem

Napisano: 09 sty 2019, 17:24

Witam,
problem jest stary jak świat i dość złożony.
Uważam, że sąd ma podstawę do zmiany środka wych. na zakł. popraw. z uwagi choćby na nieskuteczność aktualnie orzeczonego środka wychowawczego, jednak sąd pewnie uważa, że skoro nielat "tylko nie chodzi do szkoły i nie ma poważniejszych grzechów", to zakł. popraw. to dla niego nic dobrego - i tu jest część racji. Powinny być MOW-y bardziej otwarte i mniej otwarte (do mniej otwartego powinien chłopaczek trafić). Rzecznik Praw dziecka, którego kadencja teraz minęła stał na stanowisku bardzo "miłosiernego" traktowania nielatów w MOW-ach, a więc żadnych "kratek" w oknach w MOW, itp., więc ucieczka z MOW to chwila i żaden problem. A to się wiąże z innym tematem, otóż policja nielata złapie i do MOW dowiezie, ale skoro on za moment zwiewa to szkoda zabiegów tych wszystkich instytucji na bezsensowna robotę.

Wniosek?
MOW-y powinny być i bardziej otwarte i mniej otwarte - w zaleznosci od potrzeb jedni powinni być kierowani do bardziej lub mniej otwartych.
Pozdr.
Wojtek.
Praktykant
Posty: 5
Od: 09 sty 2019, 16:27
Zajmuję się: placówka opiekuńczo - wychowacza


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
Usuń ciasteczka witryny