Klient przebywa w zakładzie karnym. Wniosek o 500+ składa wraz z upoważnieniem jego ojciec. Wnioskodawcą jest Skazany, który podpisał wniosek w obecności wychowawcy zakładu karnego ( stwierdza on własnoręczność podpisu Skazanego ). Dzieciak przebywa obecnie z dziadkami. Ojciec najprawdopodobniej wyjdzie w grudniu tego roku. Dodam że klient jest rozwiedziony. Matka nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem. Czy miał ktoś taką sytuację? Jaką podjęliście decyzję? Ewentualnie co zrobilibyście w podobnej sytuacji?
ja pewnie bym przyznala w skladzie rodziny ojciec i jego dochody jesli ich nie utracil a przeliczajc dochod na osobe bym go nie uwzgledniala...oczywiscie jesli dziecko nie ma opiekuna prawnego
Ja bym był bardziej ostrożny. Po pierwsze dziecko nie zamieszkuje z ojcem (bo nie może), po drugie (prawdopodobnie) nie pozostaje na jego utrzymaniu, po trzecie ciężko tu mówić o wychowywaniu dziecka i opiece nad nim...
Dość dramatyczny przykład bezradności życia wobec prawa, albo inaczej ułomnego prawa wobec życia...
Człowiek jest istotą, która całe swe życie trawi na próbach przekonania siebie, że jej istnienie nie jest bezsensowne. Albert Camus
jak to dziecko nie zamieszkuje razem z ojcem?:) zamieszkuje zamieszkuje...miejscem zamieszkania niepelnoletnie dziecka jest miejsce zamieszkania rodzica:D(no chyba ze ma opiekuna prawnego - wtedy tym miejscem bedzie miejsce zamieszkania opiekuna)no a akurat tego rodzica to z cala pewnoscia miejscem zamieszkania nie jest zaklad karny :)a na utrzymaniu tez pozostaje:) wyreczaja tatusia teraz w tym jego rodzice ale jesli tak naprawde jesli w zwiazku z zaistniala sytuacja(osadzeniem tatusia) nie uregulowano w zaden sposob sytuacji prawnej dziecka - to ono jest na utrzymaniu tatusia:) a tatus jesli pracuje w wiezieniu pewnie przesyla pieniazki dziadkom na swoje dziecko:)