No też doszedłem do wniosku, że tak by trzeba było zrobić, tylko na kogo ta decyzja o umorzeniu?
Na tę - niedoszłą - podopieczną? W końcu to jej dotyczy.
Ale tę wnoszącą tez by trzeba było jakoś poinformować. Wysyłać jej decyzję o umorzeniu?
Niby logiczne, ale na tej zasadzie ja mógłbym się zwrócić o zasiłek celowy dla Iksińskiego, załóżmy, że Iksiński wcale się temu nie sprzeciwia, ale ma przekraczający dochód. I co, ja jako wnioskodawca dostałbym decyzję odmowną, w której uzasadnieniu byłoby napisane, że Iksiński nie kwalifikuje się do celówki z powodu dochodu wynoszącego tyle a tyle... Ciekawe by to było
