Jakiego nazewnictwa powinno się używać

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 14 mar 2019, 10:06

Klient pomocy społecznej, podopieczny, czy może petent? A może jeszcze jakoś inaczej? Czy jest na to jakiś konkretny przepis?
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu.
Julia32
Referent
Posty: 408
Od: 17 mar 2016, 9:51
Zajmuję się:


Napisano: 14 mar 2019, 16:14

Nie ma, a urzędowo to to jest strona ;)
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Korowiow
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1263
Od: 05 gru 2016, 8:51
Zajmuję się: Immam sie fszystkego

Napisano: 28 mar 2019, 9:53

Mnie na studiach uczono żeby nazywać klient. Ponoć beneficjent i podopieczny jest niepoprawne w dzisiejszych czasach :lol:
pinkazapinka
Praktykant
Posty: 6
Od: 13 gru 2018, 15:06
Zajmuję się: PS

Napisano: 28 mar 2019, 14:56

Ale to nie jest sklep, tu się nie sprzedaje.
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Korowiow
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1263
Od: 05 gru 2016, 8:51
Zajmuję się: Immam sie fszystkego

Napisano: 29 mar 2019, 9:08

Mnie też najbliższa jest nazwa klient. Podopieczny - to ktoś pozostający pod czyjąś opieką, więc dla mnie odpada; Natomiast petent:
Prof. Jerzy Bralczyk: Pozycja petenta zakłada kogoś, kto o coś prosi, a urzędnik może coś dać albo czegoś nie dać. Petent staje się klientem, czymś lepszym. Ostatnio słyszy się nawet o interesariuszach. To interesant dowartościowany. Ktoś, kto ma podmiotowość. A urzędnik powinien być może nawet pomocnikiem tego, który chce coś załatwić. Czasem doradcą, usługodawcą. To może interesariusz powinno być?
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu.
Julia32
Referent
Posty: 408
Od: 17 mar 2016, 9:51
Zajmuję się:

Napisano: 16 sie 2019, 9:17

U nas chyba najczęstszą przyjętą formą jest "interesant". Chociaż ja osobiście lubię zwrot "petent" - po prostu mi się podoba i co mi zrobisz? :D
Swoją drogą mamy sporo świadczeń fakultatywnych więc poniekąd "petent" pasowałby do podanej wyżej definicji.

A tak już całkiem z innej strony, myślę że jeśli zachowujemy odpowiedni szacunek dla naszych klientów to będzie im to obojętne jak ich nazwiemy. Jeśli powiemy "petent" i będziemy przy tym życzliwi to taki człowiek wyjdzie od nas zadowolony, a jeśli powiemy "petent" w sposób lekceważący, żeby pokazać swoją wyższość, bo przecież możemy, ale nie musimy, to trzech pierwszych wyjdzie od nas zniesmaczonych, a czwarty pójdzie na skargę do dyrektora.
Ja ze swojej strony (jak pewnie miażdżąca większość z Was) staram się żyć w zgodzie z moimi klientami. Najczęściej sprawy załatwiane są w przyjaznej atmosferze, a w sprawach spornych (cóż, życie) staram się podchodzić do tematu wyłącznie merytorycznie dla zachowania twarzy i powagi urzędu... Czyli codzienność urzędnicza.
addm
Stażysta
Posty: 117
Od: 12 sie 2016, 10:20
Zajmuję się:

Napisano: 17 sie 2019, 20:01

W oficjalnych pismach używa się raczej nazewnictwa Pan/Pani.

Inne określenia osób, którym się pomaga wskazują na paradygmat/filozofię pomagania, która realizuje pracownik lub instytucja pomagająca.

Nazwy podopieczny, petent, klient, strona, interesant, osoba/rodzina, pan/pani odzwierciedlają moim zdaniem odmienne kanony pomagania, określają charakter relacji między osobą która potrzebuje pomocy a pracownikiem/instytucją która tej pomocy udziela.
Ernesto
Stażysta
Posty: 94
Od: 09 lis 2017, 0:23
Zajmuję się: pracownik socjalny

Napisano: 21 sie 2019, 20:13

nic dodać nic ująć
Do transportu morskiego to https://drobnicamorska.pl wybierajcie, jeżeli coś macie zamiar z zagranicy sprowadzić.
akcent
Praktykant
Posty: 3
Od: 02 sie 2019, 15:02
Zajmuję się: FA


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny