Moi drodzy, czy jak przychodzi klient po celówkę już objęty inną pomocą (ma ma pół roku przyznany okresowy, celowy), to muszę ponownie iść na wywiad do jego domu czy mogę zrobić to przy biurku?
Ja pikole...po pierwsze nie jestem jakims nawiedzonym ps, ktory żyje tylko pracą i dla pracy - ale .... jak wywiad przy biurku ??? Wiem, ze u czlowieka nic sie nie zmienilo, chodze tam np. 5 rok i taboret zawsze stoi w tym samym miejscu i lezy ta sama posciel na łóżku, no ale wywiad w domu. Przecież za to można stracić robotę , Kurde różne rzeczy się robi, łamie przepisy itp. Ale ja pracuje 15 lat i czego jak czego, ale wywiadu przy biurku nie miałabym odwagi zrobić...
ja też nie jestem nawiedzonym ps ale wywiadów zza biurka nie robię, no chyba że jest jakaś sytuacja, że np klient ma wyjechać czy coś w ten deseń i termin mi się kończy to dam do podpisania ale idę i tak do domu petenta przy pierwszej lepszej okazji- ale takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko.