Taka sytuacja. Rodzina ma w składzie niepełnosprawne dziecko i dochód na członka ~730 zeta. Niepełnosprawność jest do kwietnia 2017 r., kiedy wchodzi złot za złot. I teraz tak, system miast przyznać do kwietnia pełne kwoty, a od maja złot za złot, przyznaje w listopadzie 2016 r. dość wysokie "raty" RRS, potem lecą sobie pełne kwoty, a od maja wchodzi złot za złot, ale z miniratkami za RRS.
Niby razem do kupy będzie 100 zeta RRS, ale jak mi osoba złoży orzeczenie (a złoży), to znów będą pełne kwoty i co wtedy we wrześniu. Jakoś mi się nie widzi ten sposób rozwiązania tego konkretnego przypadku
Wasze zdanie??
Czyli dwie drogi przede mną i znów nie wiadomo co wybrać Jestem tylko ciekaw jak zareaguje program we wrześniu po tym jak strona doniesie orzeczenie i nie będzie już złotówki za złotówkę?? Co wypłaci? Wyrównanko do listopadowej złotówki, której tak naprawdę nie było?? Ech
Poza tym jak to wpływa na sprawozdania. W listopadzie policzy złot za złot (której nie ma), a we wrześniu doda do "całych" wypłat wyrównanko. I znów nie będzie się zgadzała połowa walidacji