Słuchajcie do kiedy tak naprawdę przyjmowac wnioski na dany miesiąc? Do końca miesiąca? Stały klient przyszedł mi 20-stego po kontynuację zasiłków i trochę mi to nie gra. Jakoś mu się nie spieszyło! Pytam, a z czego pan żył do 20-stego? Pokrecił, pokręcił i poszedł.
Co kogo obchodzi, jeżeli przepis mówi, że wniosek może być złożony do końca miesiąca? Po co to złośliwe wścibstwo? Może wyjechał, może nie był z innego powodu i teraz się boi powiedzieć, a tak naprawdę nie musi się w ogóle tłumaczyć. Składa wniosek, to masz go przyjąć i rozpatrzyć, a nie się czepiać.
Lesko - a co to da?
Przyznaje się od m-ca wniosku.
Vulcana - nie patrz w ten sposób, bo złość cię zeżre.
Ja się już tego nauczyłam i jestem zdrowsza.
Olać wadliwy system, przyznawać zasiłki zgodnie z litera prawa nawet gdy widzisz i wiesz, że część z klientów to obiboki i cwaniaki.
Skupić się na pomocy ofiarom przemocy, osobom starszym, schorowanym, dzieciom zaniedbywanym - tu się pięknie można zrealizować i mieć satysfakcję z pracy.