Finowie zaczynają mieć dosyć „azylantów”, którzy są mężczyznami w dobrej formie, ubranymi w ładne ubrania i wydzwaniającymi z iPhone’ów po całym świecie” – czytamy na portalu mvlehti.net.
Migranci wcześniej korzystali z hojności Szwedów, którzy karmili ich, ochraniali i za darmo przewozili busami i pociągami do granicy z Finlandią. Ci jednak czują się w tym kraju bardzo nieswojo. Skarżą się nie tylko na warunki klimatyczne i oziębłość Finów, ale także na ich „rasizm”.
Przytoczono m.in. przykład Afgańczyków, którzy dotarli do Oulu, około 120 km od granic Szwecji. Mieszkańców miasta określili jako oziębłych, mniej gościnnych od Szwedów, a do tego otwarcie rasistowskich. Mężczyźni zawrócili stamtąd i chcą, by zabrać ich z powrotem do Szwecji. Grupa innych mężczyzn, Syryjczyków, dotarła do miasta Tornio. Stwierdzili, że jest ono „parszywe” i czekają na instrukcje, jak wrócić do Sztokholmu. Grupa Irakijczyków opuściła z kolei obóz dla uchodźców w Suolahti, gdyż nie odpowiadał im jego standard.
„Finowie zaczynają mieć dosyć „azylantów”, którzy są mężczyznami w dobrej formie, ubranymi w ładne ubrania i wydzwaniającymi z iPhone’ów po całym świecie” – czytamy na portalu mvlehti.net.
O tym, że stosunek Finów do imigrantów jest mocno niechętny przekonał się radny miasta Turku Mohammad Azizi, który w 1997 roku przybył do Finlandii z Iraku. Po wizycie w Oulu przyznał, że sytuacja jest napięta.
W ubiegłym tygodniu na granicy fińsko-szwedzkiej odbyła się demonstracja pod hasłem „Zamknąć granice”. Jej uczestnicy faktycznie utworzyli żywy mur i uniemożliwili jej przekraczanie. Spowodowało to, że kilka autobusów z migrantami zawróciło z powrotem do Szwecji. Z kolei w stolicy kraju, Helsinkach, odbył się „Marsz przeciwko multikulturalizmowi”. Jednocześnie organizacja „Fiński Ruch Oporu” zwraca uwagę na przestępstwa popełniane przez imigrantów. Wywieszają m.in. tabliczki z ostrzeżeniami w rejonie centrów dla uchodźców, apelując by nie zbliżać się tam po zmroku i nie poruszać się samotnie.
Szwecja wysyłała do Finlandii nawet do tysiąca migrantów dziennie, wcześniej nie poddając ich rejestracji. „Świat może być zaskoczony, jak mroczna, zimna i rasistowska może stać się Finlandia, gdy dobroduszni i żywotni Finowie mają dosyć „iPhone’owych uchodźców”, którzy szukają tylko pięciogwiazdkowych usług” – czytamy w artykule.