Ja chcę pomóc uchodźcom, to polski rząd utrudnia mi to czy wręcz uniemożliwia poprzez zajmowanie się kampanią wyborczą zamiast wypracowaniem strategii postępowania z uchdźcami na wypadek jakichkolwiek trudności.
Mam dość robienia ze mnie nienawistnika czy też niewdzięcznika. Jestem całym sercem za pomocą dla uchodźców. Jednak oczekuję od swojego rządu twardych konkretów. Dość mam opowiastek w stylu "będzie fajnie", "jesteśmy przygotowani", "będzie bezpiecznie".
Oczekuję od rządu by poinformował jakie środki finansowe będą przeznaczone na ten cel, skąd będą pochodziły, jaką bazą lokalową dysponujemy, jakimi zasobami ludzkimi dyponujemy. Ponbadto to co najważniejsze: poproszę o szczególowy plan jakie działania są przewidziane w przypadku notorycznego nieprzestrzegania polskiego prawa, kierowania się prawem szariatu, wzniecania zamieszek. Uważam, że konieczne jest stworzenie katalogu działań jakie zostaną bezwzględnie podjęte przez polskie władze w przypadku łamania polskiego prawa przez przybyszów, uchylania się od pracy, od nauki języka polskiego, ograniczania praw rdzennej ludności. I nie chodzi tu o jakieś upominanie, pouczanie, negocjowanie, nmediacje. W każdym takim przypadku natychmiastowa deportacja na koszt tych osób. Oczywiście nie będę tu nawet wspominał o terrorystach.
Jeśli uchodźcy grzecznie podporządkują się naszemu porządkowi parwnemu, będą zarabiać na swoje utrzymanie, będą się asymilować to ja nie mam nic przeciwko. Ale rząd musi nam przedstawić plan działania, co spotka tych ludzi jeśli jednak nie zrobią tego wszystkiego.
Tak więc pani Kopaczowo, dość agitki wyborczej i prób uczynienia współodpowiedzialnymi za wasze decyzje opozycji i Kościoła Katolickiego. Pora zabrać się do roboty. Bo to przez panią i pani rząd oraz partię Polacy boją się sprowadzenia uchdoźców. To tylko i wyłączenie wasza wina, że nie stworzyliście społeczeństwu poczucia komfortu i bezpieczeństwa a jedyne o czym myślicie to jak przypodobać się Niemcom i podzielić się odpowiedzialnośćią za waszą niekompetencję.