Moje pytanie kieruję do praktyków zajmujących się świadczeniami rodzinnymi, bo przepisy wydają mi się jednoznaczne, ale liczy się jeszcze ich interpretacja.
Syn ma 22 lata, jego niepełnosprawność datuje się od urodzenia, ma znaczny stopień i wskazanie stałej opieki, studiuje na studiach dziennych. Ma bardzo mało zajęć ( 12 godz. tygodniowo) i jego studiowanie jest możliwe tylko dzięki mnie- ale zastanawiam się, czy fakt, że niepełnosprawny, na którego pobiera się zasiłek studiuje, w ogóle może być podnoszony przez urząd jako powód odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego? Przecież dzieci chodzą do szkoły 5 dni w tygodniu i spędzają tam po 30 godzin( w LO tak jest). W moim przypadku oczywiście mieszkam z synem w mieście, gdzie studiuje, bo sam jest kompletnie niesamodzielny. Czy spotkał się ktoś z Państwa z takim przypadkiem? Wystąpiłam o świadczenie, spełniam wszystkie inne wymagania, ale wiem, że mają jakieś wątpliwości związane z jego nauką. Nie rozumiem tego i proszę o opinię.