Wywiad Alimentacyjny

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]

Moderator: voodoo

Napisano: 02 lut 2011, 20:07

Witam
Proszę Państwa o pomoc.
Wczoraj do mojej żony zadzwonił urzędnik z MOPS`u w sprawie wywiadu alimentacyjnego. Chodzi o ojca mojej żony.
Żona pochodzi z rodziny patologicznej. Jej ojciec miał sprawę o znęcanie się z zasądzonym wyrokiem w zawiasach. Siedzi na nim komornik za niepłacenie alimentów oraz za długi z ZUS za działalność którą kiedyś prowadził.
Mieszkamy w małym mieście. Pani, która się przedstawiła jako urzędniczka prowadząca sprawę ojca - jest na 1000% jego dobrą znajomą.
Obawiamy się niesprawiedliwego potraktowania - wrobienia nas w alimenty.
Matka mojej żony choruje na ciężką depresję. Pomagamy jej finansowo na tyle i le możemy. Jej stan psychiczny jest obrazem tego co przeżyła z tym jaskiniowcem - moim \"teściem\".
Ona też korzysta z pomocy MOPS - ta urzędniczka z niewidomych nam przyczyn jest wrogo do niej nastawiona.

Żona przez niego codziennie wymiotowała, na tel nerwowym. Leczyła się u rożnych specjalistów. Gdy wzięliśmy ślub i zabrałem ją z tego piekła wszystko ustało jak ręka odjął.

Nie chodzi mi tutaj o wywlekanie brudów itd. ludzie są różni.



Proszę was o pomoc w następującej kwestii:
Czy żona musi podawać oświadczenie o zarobkach ( ta pani wymagała przez telefon tego od niej). ?

Czy my mamy płacić alimenty na kogoś kto sam jest wciąż dłużnikiem FA ?

Teść aktualnie stara się o rentę 3go stopnia, i zasiłek alimentacyjny. Żona nie ma z nim żadnego kontaktu, poza sporadycznymi odwiedzinami w jej pracy, gdy coś od niej wyciąga \" na krechę\" i czasem oddaje pieniądze..

Wyprowadził się z domu ok 5 lat temu i nie wiemy nawet gdzie mieszka.

Posiadamy wyciąg ze sprawy sądowej o alimenty dla Żony, oraz sprawy z powództwa teściowej o znęcanie się nad rodziną.

Jak wyglądają takie sprawy u was?

proszę o kontakt - odpowiedź. Z chęcią porozmawiam telefonicznie, jeśli będzie trzeba.
Wiem od przemiłej pani z MOPS z Krakowa ( pozwoliłem sobie zadzwonić gdzie indziej - bo bałem się do swojego - tutaj każdy zna każdego).. - że mogę wystąpić o zmianę urzędnika ... ale boję się że to jeszcze bardziej rozzłości tą urzędniczkę. I suma summarum ...

~Zdziwiony


Napisano: 02 lut 2011, 20:39

ale te pytania to chyba nie do tego działu forum. Moim zdaniem to chodzi o wywiad środowiskowy i o pomoc z pomocy społecznej (pracownika socjalnego). Z tego co mi wiadomo to tam są wymagane dokumenty (dochody) rodziny lub alimenty (jakieś tam procedury są). Ale dokładnie się nie oriętuję.
~-ON-

Napisano: 02 lut 2011, 20:45

Między dziećmi a rodzicami do końca życia istnieje obowiązek alimentacji, więc jeśli Pana teść zgłosił się po zasiłek do Pomocy Społecznej najpierw musimy sprawdzić, czy dzieci nie mogą pomóc, bo mają w miarę duże dochody. To jest kwestia konieczna, nie wymagająca dyskusji. Natomiast Pana żona nie musi zgodzić się na wywiad alimentacyjny i ujawniać swoich dochodów, ale wówczas Pana teść lub Pomoc Społeczna mogą sprawę oddać do sądu o alimenty. Ja doskonale pojmuję Pana rozgoryczenie, bo teść był złym człowiekiem, ale dla sądu to nie ma znaczenia-takie jest prawo. Jeżeli dzieci mają wysokie dochody, to dlaczego państwo (podatnicy)ma płacić Pana teściowi-tak Pan usłyszy w sądzie, bo takie jest prawo. Natomiast, tak od siebie, radziłabym Panu współpracę z Pomocą Społeczną, tj.przedstawienie przez Państwa swoich dochodów i szczerą rozmowę z pracownikiem socjalnym. Proszę powiedzieć, że Państwo tak od siebie odmawiają pomocy teściowi, bo . . . i tu proszę opisać wszystko to, co w poście. Aby zostać zmuszonym do alimentacji trzeba mieć wysokie dochody.
~Ewa

Napisano: 02 lut 2011, 21:01

Co to znaczy wysokie dochody? zona zarabia ok 1700zł , Wiem że ja nie liczę się w tej sprawie.
Mamy raty , kredyt hipoteczny. Zostaje nam ok 500zł, \"nadmiaru\", przy czym nie mamy samochodu, bo oszczędzamy na dziecko o które się staramy od roku. Musimy obydwoje pracować, gdy będziemy mieli tego dziada utrzymywać nie będzie nas stać na dziecko.
Nie udaję tutaj bidaka i nie skomlę o poparcie.
To jest nie fair!
Mam rozumieć że w sądzie :
-------------------
Art. 1441 KRiO. Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.

Zgodnie z art. 144 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

------------------------------
Te prawa w sądzie nie mają żadnego znaczenia?
Jesteśmy upupieni?

Czy w takim razie zmiana urzednika na NIE ZNAJOMEGO teścia - jak to ugryźć?
~Zdziwiony

Napisano: 02 lut 2011, 21:08

jeżeli chodzi o moją wcześniejszą wypowiedź to myślałem, że jest to w innym dziale formu. SORRY :-)
~-ON-

Napisano: 02 lut 2011, 21:20

Już wkleiłem gdzie indziej :?

Chciałbym współpracować z MOPS.
Nie wiem co mam o tym wszystkim mysleć.
Gdy chodziłem z żoną , to kradłem jedzenie z domu by miała co jeść. W wieku 21 lat - w połowie studiów zabrało jej kase z FA i na szczęście ja już pracowałem i jakoś dociągneła studia do końca.
Gdy przynosiła ode mnie jedzenie to ten ...... pierwszy do torby się przysysał.
Potrafił jej zeźreć kanapki do szkoły.
Ludzie - jak wam / sędziom sumienie pozwala na pomoc takim ludziom .. musi być jakieś prawo.
Oszczędzam, nie imprezuje, nie mam canal+ i plazmy 50cali w willi.. by jakos z żoną na prostą wyjśc.
Nie chodzi nawet o kasę. Tak bardzo chcemy dziecka. Ten potwór wraz z tą panią poplecznik z MOPS chcą nam odebrać nasze największe marzenie. Chcemy mieć kogoś kogo będziemy mogli pokochać.

Błagam was. Pomóżcie mi ! W imię sprawiedliwości.
~Zdziwiony

Napisano: 09 lut 2011, 15:07

Jeżeli uważacie że ten pracownik który chce Was odwiedzić jest wrogo nastawiony do Was jak i matki zony, lub, że moze być stronniczy, możecie napisać prośbę o zmianę pracownika, który ma przeprowadzić z Wami wywiad.
Tyle mogę podpowiedzieć.
Jeżeli chodzi o resztę niestety Ewa ma rację. Takie mamy prawo i żale nie do pracowników że je respektują ale do rządzących ,że takowe uchwalają.

Pozdrawiam:)
~Zosia

Napisano: 11 lut 2011, 9:59

Proszę się nie martwić, przy tych dochodach i obciążeniu budżetu, a tekże z uwagi na względy społeczne, sprawa może być rozstrzygnieta na Państwa korzyść. Radzę również skorzystać z pomocy prawnika.
~poli


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny