Doświadczenie zawodowe asystenta - Pomoc społeczna (forum ogólne)

  
Strona 3 z 3    [ Posty: 29 ]
Wybrane tematy:
posiłek w szkole i w domu -wniosek Dyrektora 20% Weryfikacja 40 Zasiłek celowy dla osadzonego w ZK AOON - dojazd własnym samoch. do 15.06.22r. decyzja zmieniająca DPS AOON/OW

Napisano: 10 sty 2014, 15:14

Adam - jestem pod wrażeniem ( nie pierwszy raz co prawda)- ale w temacie asysty- od strony merytorycznej- a Konkluzja? -bardzo inteligentnie ...

p.s wiem co mówię;)
~emilka


Napisano: 10 sty 2014, 15:26

Ja uważam że klapsy to nie przemoc. Nie propaguj społecznej paranoi. Przez nią na nasze emerytury będą pracować chamskie lewusy i kaleki życiowe wychowane bezstresowo. Potem takie dzieciaki nie mają autorytetów. Myślą że wszystko im wolno. Nie wyznają żadnych wartości. Ich osobowość kształtują mass media zachodnie i FB bo rodziców nie ma w domu a szkoła kształtuje jak za komuny - nie uczy życia, etyki, kuleje edukacja seksualna. To tak na marginesie. Zrobisz jak będziesz chciała ale pomyśl też o przyszłości tych dzieci. Nie zawsze będą małe i słodkie.
Współczesny nastolatek brzydzi się ścierki do kurzy, miotły, kubła na śmieci, zlewozmywaka z brudnymi naczyniami. Pys.kuje rodzicom i nauczycielom. Wie że nikt nie może go ruszyć. Trzeba tłumić takie zachowania już w okresie \"szczenięcym\" a następnie kontrolować wtedy kiedy brzdąc wchodzi między mocno na niego oddziałujących rówieśników.
~Adam

Napisano: 10 sty 2014, 15:38

Patrząc na autorkę przypominam sobie siebie pod koniec studiów kiedy to otrzymałem staż a potem pracę w mops. Też miałem takie ambitne plany, pomysły. Chciałem zmieniać świat.
Życie jednak wszystko zweryfikowało. Przegrałem z betonem, sterylnością, komunistyczną mentalnością i systemem (mało elastyczne prawo, brak narzędzi/instrumentów do aktywizowania i motywowania).
Po czasie stwierdzasz że to nie ma sensu. Co miesiąc te same pijackie gęby niechętne do jakiejkolwiek pracy, dzieci przejmujące po rodzicach biedę i bezradność, głupie papiery, kierownik poprawiający nieraz cały wywiad pod siebie, zwroty z błahych powodów, toksyczna atmosfera.
I to wszystko za prawie najniższą krajową.
~Adam

Napisano: 10 sty 2014, 16:18

Od klapsów często zaczyna się regularne bicie - rodzice traktujący dziecko jak własność, którą mogą robić co chcę, dlatego nie powinno stosować się agresji do zwalczania agresji jest wiele innych sposobów radzenia sobie z trudnymi zachowaniami u dziecka tylko wielu rodziców tego nie wie i dlatego warto ich w tym wspomagać.

Zdecydowanie jestem przeciwna wychowaniu bezstresowym wręcz przeciwnie uczeniu dzieci jak rodzić sobie właśnie w stresowych sytuacjach. Pisałam wcześniej, że uczyć rodziców powierzania dziecku obowiązków, ale adekwatnych do wieku dziecka - 5latek nie ma robić zakupów dla całej rodzinny!

Tworzenie warunków do rozwijanie umiejętności opiekuńczo- wychowawczych u rodziców ma właśnie na celu zrobienia z rodziców autorytetów dla dziecka oraz ich aktywność zawodowa, konstruktywne radzenia sobie z problemami itp.

Teraz rzadko trafia się \"zdrowe\" środowisko pracy - trzeba być na to gotowymi i się nie dawać, robić swoje.
Lepiej mieć dużo pomysłów, planów awaryjnych, różnych opcji niż nie mieć nic i siedzieć z założonymi rękami. Jeśli od razu nastawię się na NIE to jaki sens ma ta praca?

Muszę być elastyczna, jeśli moje plany są za ambitne dla OS to zmodyfikuję je tak aby zrealizować choć cześć i osiągnąć co zmierzam, nawet jeśli nie będzie miało to formy wyjściowej.

Teoria do praktyki to kosmos i trzeba mieć to zawsze na uwadze, ale nie można wszystkiego od razu przekreślać.

Adamie ile lat pracujesz w zawodzie asystenta rodziny? Jakich rad mi udzielisz?
~Nataluha90

Napisano: 10 sty 2014, 16:25

a teraz popłaczmy się zbiorowo, bidulek
~$$$

Napisano: 10 sty 2014, 16:35

My nie robimy wywiadów a i kierownicy są różni, nie zniechęcaj dziewczyny. Nataluho ja pracuję ponad rok jako asystent, niestety na zlecenie. jestem po pedagogice, ale szczerze mówiąc własne doświadczenia rodzinne-troje dzieci też mi pomagają w pracy. Liczba rodzin, z którymi pracuję wahała się od 5 do 11 i wiele mogłabym jeszcze pisać...
~ asystent

Napisano: 10 sty 2014, 16:36

Już nie pracuję w mops od roku. Pracowałem w pomocy społecznej kilka lat. Jako socjalny a nie asystent;)

Jakich rad udzielam? W terenie dasz sobie radę. Powinnaś jednak uważać na środowisko biurowe. Staraj się nie angażować w żadne konflikty. Bądź bezstronna i neutralna. Bądź lojalna wobec pracodawcy. Staraj się nikomu nie zaleźć za skórę. I nie działaj zbyt dynamicznie oraz nowocześnie bo zburzysz panujący pewnie od dłuższego czasu porządek wypracowany przez starsze koleżanki. Wtedy będziesz ich wrogiem.
Jeśli okażesz się bardziej efektywna niż one to nie podkreślaj tego na każdym kroku. Rób swoje, działaj sukcesywnie. Nie pozwól by emocje wygrały z rozumem.
~Adam

Napisano: 10 sty 2014, 16:47

Dzięki za dobre rady - nie jest to moja pierwsza praca wiem jak wyglądają machloje biurowe, konspiracje.
Zresztą mam pracowała OPS tym samy co ja teraz i już mnie ostrzegła co i jak. 3 lata temu przeszła na emeryturę.

Mamy to mieszaną ekipę, z większością młodych na czele. Niedługo wymian kierownika na młodszy model :-D

Ja właśnie od biurowych rozgrywek bardziej boję się braku akceptacji wśród klientów i ich braku zaufanie. Może im mój młody wiek będzie przeszkadzał...
~Nataluha90

Napisano: 10 sty 2014, 17:05

Ty najlepiej wiesz czy masz podejście, ciepło, empatię, spokój (nie bojący się stanowczości). Na akceptację klientów będziesz trzeba zapracować. Nie popełniaj błędów socjalnych których uważa się w terenie za kasjerów a nie pomagaczy, doradców i przewodników.

Młody kierownik się szykuje? Spoko;)
Biurowe konspiracje? Hehehehe fajnie to określiłaś;)

Wiekiem się nie przejmuj. Ja też byłem w mops najmłodszy a mimo to miałem lepsze wyniki niż starsze koleżanki. Trzeba mieć gadane. Trzeba mówić do klienta prostym językiem. Oni nie znają ustawowych definicji.
Masz być przekonująca. Umieć czasem dyplomatycznie postraszyć, pochwalić, przedstawić zyski i straty. Polubią cię ci klienci którym dasz nadzieję na lepsze jutro i którym nie ustawisz poprzeczki za wysoko. Ci którzy sami zauważą że coś potrafią, do czegoś się nadają.
~Adam


  
Strona 3 z 3    [ Posty: 29 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny
 
x

 

x