Tak. Wiele razy. I dlatego cały czas wierzę, że pracownik socjalny to najlepszy zawód na świecie ponieważ zawsze czas weryfikuje jego pracę,
to nie pieniądze, czy decydenci są czynnikiem decydującym, że wciąż mam siły i chęci do pracy - to właśnie Klienci, którzy potrafią zawsze - prędzej czy później docenić pracę - w najmniej oczekiwanym momencie - i to sobie cenię najbardziej.
Niektorych już nawet nie pamiętam bo urośli i zmienili się.
Zycie potrafi zaskakiwać i prawdą jest, że dobro wraca do człowieka, a "praca socjalna dodaje sił"
I jeszcze jedno; oprócz kwitka nigdy nie pozwoliłam sobie na to aby cokolwiek przyjąć od klienta.
Wystarczy mi dziękuję, a najbardziej jestem wzruszona kiedy ktoś podchodzi np. na ulicy i mówi, że dziękuje za coś.
Tego nie da się opisać jaka jestem wówczas szczęśliwa. Właśnie to mnie uskrzydla