Napisano: 08 cze 2015, 7:58
Pedagog M O Ż E wizytować środowisko domowe ucznia za zgodą jego rodziców. W praktyce pedagog z naszego terenu robi to w ten sposó: jedzie, puka do drzwi, "dzień dobry jestem porozmawiajmy" i wchodzi do domu. Ostatnio rozmwawiłam z kuratorium oświaty i otrzymałam informację, że pracownicy szkolni mogą i robia to: pedagog, psycholog, wychowawca (kuratorium twierdzi ze właśnie wychowawcy najczęściej jeżdzą).
Osobiście jeżdzę w teren z trzema pedagogami, którzy mają ucznioów na moim terenie. Ale jeżdzą też beze mnie.
Więc smiało zapraszam do mamusi, nie przypominam sobie, żeby jakiś rodzic nie zgodził sie na rozmowę o swoim dziecku (tym bardziej jak z zaskoczenia sie do nich przyjedzie).
I jak najbradziej pismo do sądu o wgląd w rodzine, do ops-u (na piśmie muszą zareagować). Jak zobaczy mama, że tyle osób sie zaangażowała i się interesują jej rodziną to jest szansa, że pomyśli nad swoim zachowaniem.