Podpalenie OPS-u przez podopiecznego - Pomoc społeczna (forum ogólne)

  
Strona 5 z 7    [ Posty: 61 ]
Wybrane tematy:
posiłek w szkole i w domu -wniosek Dyrektora 20% Weryfikacja 40 Zasiłek celowy dla osadzonego w ZK AOON - dojazd własnym samoch. do 15.06.22r. decyzja zmieniająca DPS AOON/OW

Napisano: 17 gru 2014, 22:08

baśka
Zawód jest jaki jest, ale z tego też powodu istnieje coś takiego jak interdyscyplinarność działań w branży pomocy społecznej . Policja nie odmówi wam współpracy, Sąd także nie- jeśli chodzi o Wasze bezpieczeństwo podczas wizyt posesyjnych. Ale jeśli jest inaczej- to oznacza tylko tyle, że przez tyle lat OPS nie wypracował sobie konkretnych relacji partnerskich.
Mam świadomość oczywiście, że pomimo najlepszych przeciwdziałań zdarzają się wypadki losowe jak ten z Makowa.
Ale ja nie "daję głowy "a wy też nie wiecie jak przebiegało załatwienie sprawy z owym " chorym" np : w jakim stanie opuścił OPS . Czy była to rozmowa poprawna z metodycznego punktu widzenia, profesjonalna ????Rozmowa z klientem psychiatrycznym należy y do trudniejszych - więc???
No nie wiecie.
emila.


Napisano: 18 gru 2014, 8:18

Czy w środowiska gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo zagrożenia życia lub zdrowia pracownika socjalnego wchodzicie z Policją ? U nas policja twierdzi, że jak już jesteśmy w środowisku i wtedy do czegoś dojdzie to dopiero wzywać interwencję.... Zero współpracy.
olga34

Napisano: 18 gru 2014, 8:51

emila. pisze:ludzie drodzy człowiek wraca o 20.00 z pracy ( z OPS nawiasem mówiąc ),dwa razy machnął coś do południa na kompie a oni ? pracownicy socjalni cały czas piszą....!
A i tak nic z tego nie wyniknie. Jak zwykle.

ps. ja naprawdę nie dźwignę sama tej pomocy społecznej i nie będę za was świecić oczami ???!!!.
Zisis- ciebie też się to tyczy.! Kiedy zaczniecie pracować efektywnie.

emilia- nie ściemniaj tu wszystkich, że u ciebie tyle pracy w terenie, że się do 20 nie wyrabiasz. Może nie nadajesz się na socjalną? Pomyśl o zmianie zawodu kobieto, bo przy tych marnych wypłatach pracować cały dzień, to jak ty dom poprowadzisz? Jeśli coś tu piszemy, to chociaż piszcie prawdę, a nie banialuki praca do 20-stej.
zofia

Napisano: 18 gru 2014, 9:48

no jak to ? Kto tu ściemnia
a kto siedział na Wigilii służbowej do 20.00. Zaraz wybieram się na kolejną i jutro także..mogę zaliczyć to do pracy w terenie.

ps. a nawiasem mówiąc jestem kierownikiem.
emila.

Napisano: 18 gru 2014, 11:32

emilio- teraz rozumiem dlaczego tak nie rozumiesz podejścia pracowników socjalnych do tego co się stało z naszą koleżanką.
Jako kierownik masz zupełnie inne zadania i relacje z ludźmi. Dla Ciebie to jest tak- spalili kogoś - trudno - świat i tak kręci się dalej (to prawda). Jak na frocie w wojnę ktoś padł ale reszta musi biec i strzelać. Tylko, że my nie jesteśmy na wojnie....
Odpowiadasz za tych co żyją, więc socjalni co wy tu wypisujecie za bzdety i jakieś szopki o wstążkach czarnych i wspieraniu poszkodowanych. Idą święta i trzeba pracować. Ja to rozumiem. Ale jako kierownik nie możesz się w tym poście widzę odnaleźć -to post pracowników a nie kierowników.
Ty masz nienormowany czas pracy więc nie pracujesz do 15, ale za to masz znacznie większe wynagrodzenie ( mam nadzieję).
Ty nas nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć - a najlepiej mówić, że rozumie się potrzebujących, klientów - pracowników to już niekoniecznie. Niestety to jest często typowe u kadry zarządzającej.
zofia

Napisano: 18 gru 2014, 13:02

Dziś w nocy zmarła nasza Koleżanka Małgorzata Kowalczyk (pracownik socjalny), która walczyła o życie od 15 grudnia. Małgosia jest drugą ofiarą śmiertelną incydentu w Makowie. Informacji udzieliła Redakcji OPS.pl - Pani Sekretarz Gminy Maków. www.gminamakow.info
Andrzej

Napisano: 18 gru 2014, 13:20

to lubię najbardziej .... jak wszyscy kłócą się .... nad trumną to takie "polskie" ..... co się z tym wiąże nigdy nie będziemy zgraną grupą, która może coś wywalczyć nie tylko dla siebie ilu z Was jest w związku zawodowym ?.... każdy kto wyrazi trochę empatii rodzinom jest atakowany przez Nas samych dlaczego ?
Zjem Ci Chleb
Awatar użytkownika
Podinspektor
Posty: 1101
Od: 07 lip 2009, 15:01
Zajmuję się:
Lokalizacja: łódzkie, PL

Napisano: 18 gru 2014, 15:52

Zjem Ci chleb- nie chodzi o kłótnie, co o inne spojrzenie na pracę pracowników socjalnych. Jak zauważasz rozumiem to co pisze emilia- ona jest kierownikiem i nie musi integrować się z nami. Jakby spalono 2 kierowników OPS- wówczas pewnie by się z tym jakoś bardziej czuła bliżej, że za takie poświęcenie i czasu swojego i rodziny ktoś spalił 2 kierowniczki. Do związków ludzie czują awersję po tym jak jedne związki te największe przemieniły się w partię polityczną.
Trudno ponownie zdobyć zaufanie, poparcie i składki u ludzi.
zofia

Napisano: 18 gru 2014, 17:18

bycie kierownikiem czy pracownikiem - nie ma tu nic do rzeczy. Bardzo współczuję, ale to był wypadek, źródłem którego był ??
no właśnie. Coś nie poszło tak jak trzeba. Rozmowa ze stroną tu: osoba chora psychicznie, nie wiadomo.
Kierownikowi placówki współczuję również- będzie jazda, kontrola doraźna , BHP pracy itd ..
Ale widzicie. W telewizji tylko wspomnieli.
emila.

Napisano: 18 gru 2014, 19:38

współczujesz kierownikowi bo będzie miał kontrole...
Ja współczuję rodzinom. Zmarłym już jest lepiej (chyba).

Jak chcesz rozmawiać z psychicznym (mi się wydaje, że taką osobę należy leczyć) to porozmawiaj z dzibar. . Też osoba ewidentnie chora. Pewnie łagodniej. Nie przyjmuje żadnych argumentów
wert


  
Strona 5 z 7    [ Posty: 61 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
Usuń ciasteczka witryny
 
x

 

x