Witam, mam wniosek złożony przez wnuczka 19 lat, który mieszka razem z dziadkiem posiadającym znaczny stopień niepełnosprawności, mieszka też z nimi brat, który ma gospodarstwo. Dziadek ma 2 synów, jeden z nich pracuje jako kierowca, drugi choruje przewlekle anie nie ma jeszcze orzeczenia. Uprzedzałam go, ż może wniosek złożyć ale szanse są znikome. Poradźcie jak podejść do tej sprawy, na co zwrócić uwagę przy wywiadzie?
Nie widzę potrzeby robienia wywiadu, bo wątpliwość odnośnie sprawowania opieki to sprawa drugorzędna. Przede wszystkim będzie odmowa ze względu na niespełnianie przesłanki art. 17 ust. 1a pkt 2 (żyją synowie, czyli osoby spokrewnione w pierwszym stopniu)
Człowiek jest istotą, która całe swe życie trawi na próbach przekonania siebie, że jej istnienie nie jest bezsensowne. Albert Camus
niektóre kolegia żądają sporych ustaleń w tym zakresie, innym wustarczy oświadczenie wnioskodawcy.
W tym przypadku gdzie jeden pracuje ja bym sobie darował bo nawet jak wykluczyć tego drugiego ze względu na stan zdrowia to zostaje pracujący. I jak nie moze / nie chce się opiekować to może płacić za opiekę osobie, która za niego to robi
Ale po co jakieś oświadczenia, skoro nie jest spełniona podstawowa ustawowa przesłanka do przyznania świadczenia...? Są osoby spokrewnione w pierwszym stopniu bez orzeczeń i chyba żadne SKO w takim przypadku "na oświadczenie" nie odważy się przyznać świadczenia wnukowi...
Człowiek jest istotą, która całe swe życie trawi na próbach przekonania siebie, że jej istnienie nie jest bezsensowne. Albert Camus
przyznać się nie odważy ale walną do ponownego, żeby to właśnie ustalić. Mi np. kiedyś walnęli i kazali ustalac w jakim wymiarze pracuje, gdzie i inne różne pierdy.
U nas SKO daje takie sprawy do ponownego rozpatrzenia i zaleca zrobić wywiad z dziećmi, żeby ustalić dokładną ich sytuacje fizyczną, materialną i finansową
To przypomina trochę sytuację, w której facet stara się o ŚP, pracuje, ale twierdzi, że praca nie koliduje ze sprawowaniem opieki, odwołuje się, a SKO wskazuje nam na ustalenie zakresu wykonywanej pracy...
Człowiek jest istotą, która całe swe życie trawi na próbach przekonania siebie, że jej istnienie nie jest bezsensowne. Albert Camus
no ja swoje kolegium naprostowałem w kolejnej decyzji i już takich numerów nie robią... ale jak ktoś pyta to wolę odpowiedzieć o wszystkich możliwych opcjach i niech sam decyduje jak robić
no ja swoje kolegium naprostowałem w kolejnej decyzji i już takich numerów nie robią... ale jak ktoś pyta to wolę odpowiedzieć o wszystkich możliwych opcjach i niech sam decyduje jak robić
Wyjaśnij pojęcie "naprostowałem"
"Oko za oko, ząb za ząb, złotówka za złotówkę." Kodeks Hammurabiego