Technika prowokatywna F.Farrely w pracy socjalnej - Pomoc społeczna (forum ogólne)

  
Strona 3 z 5    [ Posty: 50 ]
Wybrane tematy:
posiłek w szkole i w domu -wniosek Dyrektora 20% Weryfikacja 40 Zasiłek celowy dla osadzonego w ZK AOON - dojazd własnym samoch. do 15.06.22r. decyzja zmieniająca DPS AOON/OW

Napisano: 03 sty 2014, 22:19

Buuuerk... O, przepraszam ale mnie zemdliło... ;)
~Zniesmaczenie

Napisano: 03 sty 2014, 22:33

Cześć Emilka
Otóż nie. Paktu się trzymam (nie jestem lwem ;)). Ja pisałam serio ;) No, trochę zażartowałam na koniec z tym avonem i pączkami, ale kawusię to pasjami.
W pracy socjalnej takie wzmacnianie przez pozorne pozostawienie klienta samego ze sobą wygląda mniej spektakularnie, ale działa tak samo. Trzeba tylko wiedzieć, do którego klienta to zastosować. Odkryłam to trochę przypadkiem, nie sądziłam, że są na to teorie (za mało książek czytałam ;)) Obserwacja życia daje takie same efekty, jak lektura dobrych książek. Jedno i drugie musi być stosowane bardzo świadomie. Ale to pewnie wiesz :) Pozdrawiam

Acha, i trzeba uważać na niektóre koleżanki z pokoju, kiedy się taką technikę stosuje ;) w pracy socjalnej oczywiście. Psychiatrzy mają swoje gabinety i nikt im \"technikę\" nie zagląda.
~betta

Napisano: 03 sty 2014, 22:42

No dobra, my tu o, za przeproszeniem, pracy socjalnej, a rzeczywistość jest taka, że praca socjalna to zwierzę wymierające. Obserwuję to jako pracownik socjalny i ubolewam. Nie pomogą apele, krytyka, ośmieszanie ani wezwania do poprawy. Nawet podsuwanie fachowych pozycji. Pracownicy socjalni w swojej masie nie są tacy źli, jak opisuje tutaj ich główny Wróg. Uwierz mi. Niektórzy są gnuśni, ale to w każdym zawodzie pewien procent. Wcale nie musi być tak, że wśród pracowników większy niż gdzie indziej. Wystarczy poczytać np. forum terapeutów zajęciowych ;) podobnie frustrujące, jak nasze.
Pracownicy socjalni nie mają warunków do świadczenia pracy socjalnej (generalizuję, bo wiadomo, że część ma). Dlatego tak to wygląda.
Nie można mścić się na kocie za to, że nie urósł, jak lew. Nie ta sawanna, nie te antylopy. Takie jest moje zdanie.
~betta

Napisano: 03 sty 2014, 22:47


Książka „Terapia prowokatywna”, której autorami są Frank Farrelly i Jeff Brandsma przedstawia nowatorską metodę w psychoterapii.Terapia prowokatywna, jak również jej twórca Frank Farrelly, wzbudza wiele kontrowersji. Dlaczego?
Najlepszą odpowiedzią jest przeczytanie fragmentu z sesji terapeutycznej, którą autor opisuje w swojej książce.

Emilka poruszyła ten temat bo szuka nowych metod pracy,które mogą pomóc? chce dyskutować ? a może przyświecał jej zgoła inny zamysł?
Myślę, że prowokuje chcąc udowodnić swoją wyimaginowaną wyższość. A Adam to prowokator cierpiący na inny rodzaj ....


~do Emilki

Napisano: 03 sty 2014, 22:51

do powyżej
Wiele różnych metod wzbudza kontrowersje. Pytanie, dlaczego. Mnie np. zainteresował Bert Hellinger. Do tego stopnia, że pojechałam na spotkanie z nim. Też wzbudza olbrzymie kontrowersje. Ale działa, jeszcze jak działa.
~betta

Napisano: 03 sty 2014, 23:00

Widzisz Emilka prowokujesz.

Pogadałbym znowu z wami ale mam robotę. Musze przerzucić setki zdjęć siostry na PS3 i swoją muzę by nie zalegało to wszystko na kompie.

Fajna sprawa z tymi nowymi konsolami. Możesz wygodnie siedząc w fotelu przeglądać swoje fotki (na tv lub monitorze), słuchać muzy, oglądać filmy no i grać rzecz jasna. Bardzo wygodne urządzonko multimedialne. Jest też dostęp do neta.
~Adam

Napisano: 03 sty 2014, 23:01

Mało kontrowersyjna jest Virginia Satir, ale trzeba trochę doświadczenia (takie trochę duże \"trochę\"), żeby tak pracować z rodziną. A który pracownik ma komfort bezpiecznego przećwiczenia praktyki pod okiem swojego mistrza? Zapomnij. Powtarzam, praca socjalna to zjawisko wymierające. Warunki pracy pracowników nie pozwalają im na wykonywanie swojego podstawowego zadania. A proponowane zmiany w pomocy spowodują efekty przeciwne do założeń.
Jako dowód: ustawa o wspieraniu rodziny. Założenia a rzeczywistość. Chętnie przeczytałabym rzetelną analizę na ten temat. Temat jest mi bliski, bo zaangażowałam się swego czasu w konsultacje tej ustawy. Dzięki temu wiem, jak mielą młyny ustawodawcze. I co zostaje ze szczytnych założeń, kiedy metodę \"ubierze się\" w przepisy administracyjne.
~betta

Napisano: 03 sty 2014, 23:03

Pisałam do autora z 20.47 (chwilkę za długo) ;)
~betta

Napisano: 03 sty 2014, 23:03

A może coś w życie wprowadzicie?
~Adam

Napisano: 03 sty 2014, 23:04

Hellinger urodził się 16 grudnia 1925 roku - spotkałaś się z żywym czy zmarłym? Nie no żyje i ma się dobrze.
Zakręcony jak prawie wszyscy psychiatrzy czy psychologowie-choć z wykształcenia nie jest żadnym z nich.
Stworzył własną metodę ustawień systemowych.
~do Emilki


  
Strona 3 z 5    [ Posty: 50 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny
 
x

 

x