WAŻNE!!!! Do sądu????????

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]

Moderator: Tom.

Napisano: 10 mar 2009, 10:38

otóż mój narzeczony, był już jakieś pare lat temu(no tak mniej więcej jakieś 6lat temu wyszedl) w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. no i jest taka kwestia... otóż podczas swojego pobytu tam umarła jego matka(ojciec zmarł wcześniej) noi on mając jakieś 13lat pozostał jedyną osobą zameldowaną w mieszkaniu, które należało w sumie po śmierci rodziców do niego tak?? otóż nie, bo będąc tam zameldowanym urząd miasta wprowadził tam jakąś Panią... Dosłownie!!(1,5roku mieszkali razem wedlug prawa) Wojtek nadal pozostał tam zameldowany, pewnego razu jak dostał przepustkę wrócił do domu, a tam zmienione zamki i nie moze się dostac do domu i jak sie wlasnie okazalo zameldowana w nim byla jakas babka. tak twierdzila ona i potwierdzil to pozniej urzad miasta... w kazdym razie wrocil do osrodka i osrodek wyszedl z pismem do miasta \"jakim prawem\"?? noi dopiero wtedy się zaczeło... wymeldowali Wojtka, twierdzac że nie przebywa w miejscu zameldowania od xx.xx.xxxx . ale przeciez nie z wlasnej woli tam nie przebywal!!! dalej posypalo sie pelno pism, w ktorych to miasto/sąd na koniec orzekl ze Wojtek dostanie mieszkanie po wyjsciu z osrodka, ze wszystkimi udogodnieniami jakie mialo tamto mieszkanie, o podobnym metrażu i w ogole...
po wyjsciu z osrodka moj narzeczony dostał się pod opieke pani z pomocy spolecznej, ktora chyba nie lubila swojego zawodu, bo splawila go jak najszybciej sie tylko dalo. no i on majac 18 lat, zerto wsparcia od rodziny, bo jej nie mial, nie wiedzial co ma zrobic. to mieszkanie mu sie nalezalo jak psu buda!!, bo miasto okradlo go z jego, calkiem niezlego mieszkania!!! tak jest nawet na orzeczeniu sądu!!!
minelo juz pare lat a mieszkania nie ma:/
teoretycznie to bylo jeszcze dziecko jak wyszedl z osrodka i nie wiedzial co ma robic, a wszyscy, ktorzy wedlug prawa mieli mu pomuc umyli rece jak szybko sie dalo!!!!
to nie sprawiedliwe!!
teraz pytanie... czy sprawa jest już przedawniona?? czy jest sens iść z tą sprawą ponownie do sądu??
wojtek jest zameldowany u moich rodzicow, bo 4lata<!!!!!!!!!!!!>
nie mial meldunku, czy to ma jakiś wpływ na tą sprawę??
przeciez musial byc gdzies zameldowany, bo nie mogl takto podjac sie zadnej pracy!!
i nic nie zmienia faktu że został okradziony!!!!!!!!!!!
~Malwinka


Napisano: 25 cze 2009, 0:20

Musiałabyś przedstawić co dokładnie orzekł Sąd i kiedy to było. Wtedy mogę Ci cokolwiek podpowiedzieć. Poza tym, czy narzeczony przebywając w MOW miał tam meldunek czasowy czy nie. Wiele pytań tu się rodzi... Ale problem ciekawy i wart powalczenia o swoje. Poza tym mieszkanie było od spółdzielni wynajmowane i czy po smierci taty czy było zadłużone??
~Mescomp

Napisano: 03 lip 2009, 14:58

Co malwinka więcej się nie odezwała? A to ciekawe.
~prac. socj.


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 3 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny