Droga ciociu, a może zabierzesz dziewczynki do siebie tzn. adoptujesz lub w rodzinę zastępczą, zaczniesz stawiać wymagania i wówczas sama dasz sobie odpowiedź na swoje pytanie.
Droga ciociu, a może zabierzesz dziewczynki do siebie tzn. adoptujesz lub w rodzinę zastępczą, zaczniesz stawiać wymagania i wówczas sama dasz sobie odpowiedź na swoje pytanie.
Droga ciociu, podsuneęi pewne rozwiązanie- otóż porozmawiaj z koordynatorem, ktory opiekuje się RDD i podziel sie z nim swoimi obawami. Koordynator dyskretnie zbada sprawę i można wykuczyć lub potwierdzić fakty z relacji dzieci.
Mam lepszy pomysł! Skoro \"takie\" rzeczy dzieją się w tym RDD to może zgłosić niedopełnienie obowiązków przez osoby odpowiedzialne za nadzór nad tą placówką? Przecież to niemożliwe żeby rzetelnie wykonujący swoją pracę specjalista nic nie zauważył. Skoro do tej pory nie stwierdzono uchybień tzn. że albo jest w porządku, albo dotychczasowy nadzór był nierzetelny, niekompetentny....
~etatysta nie przesadzaj. Ty chyba sobie żarty stroisz. Twoim zdaniem to ci koordynatorzy to mają jakiś wideo monitoring w tych RDD? Ciotka widzi że coś jest to niech obserwuje - a nóż właśnie ma racje i to dzięki niej coś zostanie niepokojącego wykryte. Czemu ma kobieta wygaszać swoją czujność? Ty od razu skaczesz z skrajności w skrajność.
Ale jaja a dlaczego tylko wychowawcom czy rodzicom zastępczym zarzuca się niewłaściwe wykonywanie swojej pracy? Jeśli prawdą jest to co pisze Bezradna Ciocia, to winni są również ci co wybrali tych ludzi do pełnienia funkcji RDD i ci co odpowiadają za nadzór. Doświadczony praktyk z solidnym przygotowaniem teoretycznym wie, że nie trzeba monitoringu żeby właściwie wykonywać swoją pracę. Wie na co zwrócić uwagę a jednocześnie ma wystarczająco dużo obiektywizmu i wyrozumiałości żeby bezpodstawnie lub \"na wyrost\" nie skrzywdzić. Jeśli ktoś nie potrafi, to może powinien poszukać sobie bardziej odpowiedniego zajęcia. Jeśli od nadzoru jest osoba niekompetentna to albo tego nadzoru nie ma albo jest prowadzone na zasadzie \"wiemy że jest źle i chcemy tylko to potwierdzić\". Bo nagle okazuje się, że w domach dziecka jest źle, w rodzinach zastępczych jest źle i w rodzinnych domach dziecka też jest źle. To kto jest odpowiedzialny za tak zły stan pieczy zastępczej?
Mam dość komentarzy osób, które bez odpowiedniego przygotowania teoretycznego i praktycznego (niektórzy nawet nie są w stanie pochwalić się stażem w byciu rodzicem) oceniają pracę innych. Ciekawe czy ci \"specjaliści\", którzy tak ochoczo oceniają pracę innych, z identycznym zrozumieniem przyjmują krytyczne uwagi na temat swojej pracy.
To takie polskie. Znamy się na wszystkim i każdą pracę możemy wykonywać lepiej niż inni. Leczymy lepiej niż lekarze, uczymy lepiej niż nauczyciele, wychowujemy lepiej niż wychowawcy....
Twoim tokiem rozumowania to jak idę drogą i widzę papierek togo nie podnoszę bo są od tego sprzątaczki. Mało tego nie powiem sprzątaczce że gdzieś jest brudno no bo co ja laik mogę wiedzieć. Etatysta dopisz do swoich idealnych cech jeszcze \"posiadający doskonale uporządkowaną wizję świata\".
Tak, jak idę drogą to nie zbieram śmieci. Nie wyręczam innych z ich obowiązku, nie jestem od tego, żeby wytykać innym ich błędy. Nie mam zamiaru pouczać urzędnika jak ma sprawować kontrolę nad RDD. Nie pouczam nauczycieli jak mają uczyć moje dzieci czy lekarzy jak mają je leczyć. Wolę zmienić szkołę albo lekarza.
Irytuje mnie brak szacunku dla czyjejś pracy. Jeśli ktoś zdecydował się być rodzicem zastępczym albo założył RDD to podjął życiową decyzję, na którą nie byłoby w większości stać ludzi oceniających jego pracę. Tak, wiem, nie wszyscy dobrze wykonują swoją pracę, nie wszyscy są idealni, nie wszyscy się do tego nadają, nie wszyscy sobie z tym radzą, popełniają błędy, nie wszyscy.....
Bezradna ciociu ,przecież jesteś rodziną tych dzieci ,wiec co one robią w RDD?? Dziwne ,tak oceniasz prace innych a ty co zrobiłaś dla dziewczynek poza szczuciem je na rodzinę zastępcza>??Dzieci maja rodzinę a przebywają w placówce ,to jest dopiero tragedia a nie brak drobiazgów kupowanych im przez opiekunów.......
ludziska, co Wy /w większości/ wypisujecie za bzdury, zwłaszcza etatysta? nie chcecie być oceniani a sami oceniacie, walicie w tą ciocie jakby wam zrobiła coś złego, rozliczacie ją nie mając pojęcia w jakiej znajduje się sytuacji, a ona tylko prosi o pomoc, bo nie chce czegoś zbagatelizować a równocześnie obciążyć RDD. Wpadacie ze skrajności w skrajność. Ciociu, jeśli masz jakieś wątpliwości, a możesz je mieć, bo jesteś tak jak my wszyscy człowiekiem, to podziel się nimi z koordynatorem, albo obserwuj jeszcze przez jakis czas sytuację z daleka, poradż się swoich znajomych, może masz jakiegoś psychologa, albo pedagoga w pobliżu, który ci pomoże. Może zwróć się do prac. socjalnego, może do jakiejś poradni psych. pedagog. Nie daj się zbyć, jeżeli czujesz że coś jest nie tak. Dzieci należy traktować z pełnym szacunkiem jak każdego człowieka. Życzę ci powodzenia