chcemy ratować nasze etaty i poprowadzić nasza placówkę jako stowarzyszenie... czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie? czy przekształcaliście się w ten sposób? pomóżcie proszę...
Jestep pracownikiem socjalnym placówki prowadzonej przez stowarzyszenie. Ja w stowarzyszeniu nie jestem i wszyscy pracownicy też nie, z tego co wiem to od założenia stowarz. musi upłynąć 2 lata zanim można założyć placówkę- bynajmniej u nas tak było.
my mamy od paru lat stowarzyszenie. jaka jest procedura zakładania? jak trzymacie się finansowo i organizacyjnie? mamy do wyboru -powiat nie ma kasy więc albo zamykają albo restrukturyzacja i przekształcenie!
Procedura jest zgodna z ustawą o stowarzyszeniach więc tam szukaj. Finansuje nas starostwo. Dostajemy określoną kwote na dane dziecko i za to jest wszystko finansowane, jedzenie, ubranie, opłaty, wypłaty itd itp. Stowarzyszenie niestety nic nie robi, nie pozyskuje środków pieniężnych na remonty budynku czy na inne cele-co jest dla mnie wnerwiające! Nie mamy długów, wszystko jest na bieżąco opłacane.