ciekawe - Placówki Opiekuńczo-Wychowawcze, Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze

  
Strona 1 z 10    [ Posty: 98 ]


Napisano: 02 lip 2012, 3:23

Rodziny zastępcze poprzez swoje organizacje robią wszystko, żeby obrzydzić społeczeństwu, politykom placówki opiekuńczo -wychowawcze i pokazać je jako SAMO ZŁO. Artykuł jest reklamą rodzin zastępczych, ale dlaczego deprecjonuje te placówki op - wych, które przez swoich nie dowartościowanych pracowników wykonują na co dzień kawał ciężkiej, dobrej roboty dla dzieciaków.
Oczywiście ja tez uważam, że rodzicielstwo zastępcze daje w większości (bo są przypadki patologicznych zachowań i w rodzinach zastępczych) lepsze efekty wychowawcze, ale rodzin brak bo... to CIĘŻKI KAWAŁEK CHLEBA !!!
Nie wykluczam, ze rodz. zastępcze chcą sobie \"ugrać\" wyższe pieniądze za swoje poświęcenie - szkoda, że porównanie kosztów utrzymania w ddz i w rodz. zastęp. dokonuje się bez pokazania oczywistej różnicy, choćby takiej, że w placówkach są zatrudniani specjaliści (psycholog, pedagog, terapeuta) i to np. czyni taki koszt wyższym.
Pozdr.
~Wojtek

Napisano: 02 lip 2012, 12:34

W naszych rodzinach zastępczych na małopłatnych etatach ( umowa zlecenie, bez żadnych kart nauczyciela) wykonujemy zbiorczą pracę jako: psycholodzy, terapeuci, pedagodzy, opiekunowie, ogrodnicy, kucharze, pomoce kuchenne, sprzątaczki i czasami jako żony, narzeczone i kochanki - jeśli starczy sił i ochoty.
~Rodzic zastępczy

Napisano: 02 lip 2012, 15:10

~Wojtek

\"dokonuje się bez pokazania oczywistej różnicy, choćby takiej, że w placówkach są zatrudniani specjaliści (psycholog, pedagog, terapeuta) i to np. czyni taki koszt wyższym.\"

to nie jest oczywista różnica :)

My z dziećmi jeżdzimy prywatnie do specjalistów i za to płacimy , nie mamy ludzi na etacie :( ,ale mamy efekty !

to co napisałeś mówi samo za siebie , wychodzi wielka lipa z tego że oni tam są zatrudnieni , deficyty pogłębiają się , zamiast się niwelować.
~RZastępczy

Napisano: 02 lip 2012, 17:22

RZastępczy
Nie wiem czy tak jest jak piszesz.

W mojej placówce na przestrzeni lat mieliśmy 20% dzieci które przybyły bezpośrednio z rodzin zastępczych. Mamy dzieci, które mają za sobą pobyty w więcej niż dwóch rodzinach zastępczych.

Notabene w tym półroczu przyszło kolejne dziecko z rodziny zastępczej w wieku 17 lat. I kolejna nasza wychowanka jest zagrożona zmianą rodziny zastępczej.

Mieliśmy też dzieciaka który był w rodzinnej formie tzw. pogotowie rodzinne dla dzieci zdemoralizowanych (wrócił do nas bo tam wszedł prokurator)

Porównując efekty placówek i rodzin zastępczych jestem bardzo ostrożna, bo nie widzę żadnych oszałamiających efektów i drastycznych różnic.

W mojej placówce po roku pobytu większość dzieciaków ma średnie powyżej 3,5 ale mamy tez uczniów z czerwonym paskiem i podejmujących studia.

Mamy dzieciaki które przyszły do nas na silnych lekach psychotropowych i dzięki intensywnej pracy terapeutycznej oraz pedagogicznej dzieciaki w tej chwili funkcjonują bez leków i naprawdę serce się raduje jak patrzy się na nich.

I rzecz najważniejsza. Dzieciaki w placówkach nie muszą być lojalni wobec nas. Mogą nadal kochać swoich rodziców i być im wiernymi. A w przypadku tych dzieci to bywa bezcenne.
~Marianna

Napisano: 02 lip 2012, 20:39

odpowiedz znajdziemy w krajach bardziej rozwiniętych niż Polska, tam już dawno nie ma \" domów dziecka\"
~borda

Napisano: 02 lip 2012, 20:59

tzn gdzie nie ma \"domów dziecka\"? bo z tego co się orientuję to wszędzie są placówki, tylko nie nazywają się \"dom dziecka\"
~Marianna

Napisano: 02 lip 2012, 22:11

Jak tak obserwuję po 1989 r ten nasz kraj i jak on się \"rozwija\" i do jakich to \"zachodnich osiągnięć\" zmierza to... może szkoda momentami, że my też w Polsce, jak te ćmy bezmyślne lecimy do... dokąd? Tu niech sobie każdy odpowie ;)
Pozdr.
~Wojtek

Napisano: 02 lip 2012, 22:20

Przypomnę, że np. narkotyki, kolczyki wszędzie gdzie tylko się da ;) to tylko drobne przejawy \"rozwoju zachodnich społeczeństw\". Zatem bierzmy z innych przykład dobry, a nie zapatrujmy się bezkrytycznie wzorcom zachodnim tylko dlatego, że to ZACHÓD.
Pewnych dobrze funkcjonujących zachodnich rozwiązań w różnych dziedzinach, nie da się zaszczepić u nas, bo np.
- inna mentalność,
- inna tradycja,
- wzorce zachowań., itp.
~Wojtek

Napisano: 02 lip 2012, 23:36

~Marianna

Nie wiem czy tak jest jak piszesz.

fitness.wp.pl/zdrowie/psychologia/art312,choroba-braku-milosci.html

To może podam statystyki dzieci zranionych przez pracowników DD ? poszukać ?
MYŚLĘ JEDNAK ŻE DOSKONALE WIESZ! , ale potrzeba udowodnienia jest ważniejsza, mnie na udowadnianiu nie zależy ,mnie interesuje dziecko ,a za kilka lat dorosły , ot tylko tyle.
~RZastępczy


  
Strona 1 z 10    [ Posty: 98 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
Usuń ciasteczka witryny
 
x

 

x