Jak pracować z klientem by nie korzystał do śmierci z zasiłków?

  
Strona 3 z 6    [ Posty: 55 ]

Moderator: heiland

Napisano: 29 gru 2013, 21:15

Bezradność - oczywiście !!!

Czyli -podsumowując rozważania pani- można przyjąć , iż żadna aktywność podejmowana wobec klientów ze strony pracowników socjalnych w działaniach ops nie jest realna- kończy się fiaskiem czyli ostatecznie jest bez sensu. Można także wskazać , iż Pomoc Społeczna nie dysponuje żadnymi narzędziami - by to zmienić- czyli jest bezradna, bo zawsze jest coś, jakieś brakujące ogniowo.

W moim OPS w ramach EFS - realizowany jest obecnie projekt skierowany do osób korzystających długotrwale z pomocy społecznej , pozostający na bezrobociu i borykający się z problemem alkoholu ( nie jest wymagana zdiagnozowana choroba alkoholowa). Z uczestnikami projektu zawiera się kontrakty socjalne, poprzez które zostają oni skierowani na kursy zawodowe , ponadto projekt zakłada jednoczesne długofalowe wsparcie terapeutyczne w radzeniu sobie z problemem alkoholowym, który jak wiemy uniemożliwia podjęcie zatrudnienia, odcinając drogę do \" dźwignięcia \". Sesje terapeutyczne- ich ukończenie są podstawą do tego by można cokolwiek założyć dalej. Ale na dzień dzisiejszy frekwencja jest optymistyczna, ( spotkania 2 x w tygodniu),osoby poddały się oddziaływaniom i należy być dobrej myśli.
Na współpracę z miejscowym PUP jak też Sądem (ws. nakazy leczenia wobec niektórych osób) nie można narzekać.
Myślę zatem , iż odpowiedź na pytanie \" To po co jesteście właściwie \" - jest prosta- ano po to by Ci ludzie nie tracili nadziei .
Instytucja OPS- jest ostatnią - która powinna odbierać szansę i nadzieję . Nieporozumieniem jest założenie - że coś się nie opłaca, a postawa pracownika z takim podejściem naganna moim zdaniem.
Zawsze jest jakieś wyjście- czemu betta się nie udaje i pozostaje biadolenie ? bo traktujecie klientów i ich problem w większości szablonowo, a nie indywidualnie.
~emilka


Napisano: 29 gru 2013, 21:18

mój post do komentarza betta i postawionego pytania \" To po co wy właściwie jesteście..\"
~emilka

Napisano: 29 gru 2013, 21:23

~Emilka
Proszę wybaczyć, droga Pani, ale nie będę z Panią pisać. Na takie bzdurne wypowiedzi po prostu brak słów. Proszę się zająć swoimi balladami i romansami. Na pewno jeszcze coś do przeczytania Pani zostało. Zawsze też może Pani swoją balladę napisać, wszak \"żywi niech nie tracą nadziei\". I jeszcze - gratuluję dobrego samopoczucia :)
~betta

Napisano: 29 gru 2013, 21:33

Posty użytkownika betta są idealnym zobrazowanie tumiwisizmu jaki przebija przez posty wielu osób na tym forum.
~Klyjent

Napisano: 29 gru 2013, 21:39

Dzięki ~Klyjent :)
Twoja recenzja wiele wnosi. Tak, piszę tylko po to, żeby dać wyraz mojemu i moich współpracowników tumiwisizmowi. Bo nic lepszego nie mam do roboty w niedzielne popołudnie ;)
Pozdrawiam czule.
~betta

Napisano: 29 gru 2013, 21:54

betta
ale ja nie zamierzam z panią dyskutować, nawet nie poddawałam takiej propozycji. Mój komentarz- moje zdanie i tyle.

Jest pani zdenerwowana - proszę odpocząć przy lampce wina- przejdzie...
~emilka

Napisano: 29 gru 2013, 22:00

No proszę jakie ładne scharakteryzowanie pomocy społecznej widzimy powyżej;)

Pamiętajcie tylko że klienci tonie de.bile bez mózgów. Oni czują to wasze podejście, widzą pośpiech (odpie.rdol), słyszą cyniczny ton. Wy nawet w oczy im nie patrzycie.
~Adam

Napisano: 29 gru 2013, 22:05

~Adam
Odpowiesz na moje pytanie? Czy nie masz nic do powiedzenia?
Pamiętaj, klienci czekają. Liczą na ciebie... No dawaj, ilu Twoich klientów prowadzi działalność, którą pomogłeś im założyć? Jakie mają wyniki gospodarcze?
Jeśli nie odpowiesz uznam, że nikogo nie udało Ci się W TEN SPOSÓB ZAKTYWIZOWAĆ.

~Emilka
Skąd pomysł, że jestem zdenerwowana? Czyżby projekcja? :)
~betta

Napisano: 29 gru 2013, 22:13

Działalność to szerokie pojęcie. Powiem ci tylko tyle że moi klienci w przeciwieństwie do klientów moich \"koleżanek\" chętnie się szkolili, robili staże, kursy, łapali się np. zieleni miejskiej (sprzątanie), korepetycji. Nie siedzieli w domach. Rwali się do takiego POKL.

Można było zrobić więcej ale niestety (dla nich) odszedłem z mopsu. Potencjał jednak był. Chęci także. Niektórymi trzeba było umiejętnie wstrząsnąć. Inni sami wykazywali inicjatywę.

Wyniki gospodarcze? Heheheh widać że całe życie pier.dzisz w państwowy stołek i nic poza tym.
~Adam

Napisano: 29 gru 2013, 22:25

dodam tylko ..
oczywiście mamy pełną świadomość , jak wygląda rynek pracy , nie mniej jednak- zatrudnienie - to nie jest ostateczny wyznacznik aktywności lub bierności klienta .
Stwierdzenie \"rynek go i tak zmiecie ..\" jest niedorzeczne .
Dwa lata temu ops realizował projekt j/w natomiast z rękodzieła artystycznego. Pod koniec projektu grupa kobiet zawiązała grupę samopomocową pod konkretną nazwą.
Do dzisiaj kobiety spotykają się raz na dwa tygodnie w miejscowym Domu Kultury- i teraz już przy pomocy GOK mają możliwość prezentowania swoich wyrobów w regionie ( wystawy, konkursy , kiermasze).
P.S
jak szachy ..jeden ruch do przodu, może być tym właściwym .

Betta nie upij się winem.;(
~emilka


  
Strona 3 z 6    [ Posty: 55 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny