Zostają placówki 45 osobowe. Dla wielu ten zapis to być albo nie być. Pominę milczeniem, jak ten zapis ma się do tych szczytnych idei przyświecających tfórcom tej wiekopomnej ustawy.
Marcinie ile udało się tym razem uzyskać od władzy ? \"Tylko tyle\" czy \"aż tyle\"? A może po raz kolejny nikt nie potraktował poważnie głosu z placówek?
Etatysto drogi zamiana w art 109 dotyczyregioanlnej placówki opiekuńczo - terapetycznej prowadzonych na szczeblu województwa a nie powiatu. Jest to nowy typ placówek powołanych z myślą o najbardziej trudnych przypadkach. Nie słyszałem aby gdzieś już została powołana tego typu forma. Co do głosu placówek to zmiany wprowadzane w tej nowelizacji nas nie dotyczyły więc nie jeździłem do Wawy. Miałem trochę innych ważnych spraw. Pozdrawiam.
oczywiście, ale wojewoda może zlecić prowadzenie placówki powiatowi, a jeśli jest budynek i są dzieci to \"papierowa\" zmiana placówki nie jest problemem Oprócz pustej deklaracji dla kogo mają być te placówki, to nie ma w zasadzie różnic między plac. np. socjalizacyjną, interwencyjną i terapeutyczną.
Poprawka została pewnie zaproponowana przez powiaty. Swoją drogą to ciekawe, że pomimo medialnej walki z \"moloszkami\" (np. ostatni nr Wprost), rośnie zapotrzebowanie na duże profesjonalne placówki i nie jest to wynikiem lobbingu ze strony pracowników tych instytucji, lecz autentycznych potrzeb. Czyżby rodziny zastępcze i \"małe tanie domki\" nie rozwiązywały wszystkich problemów?
Witaj Etatysto. Nie masz racji pisząc, że to bez znaczenia. Koszty i jeszcze raz koszty. Inna kadra w terapetycznej lub specjalistycznej a inna w socjalizacji. Koszty w terapetycznaj 2 razy wyższe. Istotną sprawą jest także ponoszenie odpłatności. Zapis o tym, że powiat lub marszałek może zlecić prowadzenie placówki dotyczy III sektora. Obecnie jest identycznie tzn. powiat może sam prowadzić swoją placówkę lub zlecić jej prowadzenie stowarzyszeniu. Ustawa doszczegóławia ten tryb. Tyle wyjaśnień. Założeniem głwnym powołaniu specjalistycznych placówek docelowo jednej w województwie było zabezpoieczenie dzieciaków bardzo chorych i takich, które nie mogły być umieszczone w standardzie. Kadra tam zatrudniona - ilość oraz kwalifikacje zawodowe są dużo wyzsze co przekłąda się na koszty. Dobrze, że ktoś o tym pomyślał. Jak bedzie pokaże życie.
Etatysto o jakich frontach piszesz?