To, ze zbliża się zmierzch królestwa w takiej postaci do jakiej byliśmy przyzwyczajeni - to fakt.
Obecnie raczej nikt specjalnie nie jest skłonny nadstawiać głowy za życie egoistycznej rodziny, która za nic ma etykę i stosuje prawo "po trupach" jak to niejednokrotnie udowodniono, kiedy członkowie rodziny królewskiej nie zachowywali się po królewsku.
Dalsze kamuflowanie faktu, ze sa oni takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni - różniącymi sie tylko tym od innych, że wybieraja dla siebie wszystko co najlepsze ( jak im ktoś nie daje dobrowolnie to sami sobie biora lub egzekwuja poprzez manipulację)
To, że inni przez wieki pracuja na ich dobrobyt to fakt z którym teraz muszą się zmierzyć, albo spowszednieć - czas pokaże.
Ja osobiście jestem przeciwna przemocy dlatego z calego serca życze Szkotom aby skoro uznają, że lepiej ędą się
rozwijać w samotności, pracując na wlasny dobrobyt niż z Anglią - życzę im szczęścia.
Anglicy chociażby ostatnio pokazali, że uważają iż ich nie obowiazuje solidarnośc europejska np. w przypadku Polaków ( tak jakby sami doszli do dobrobytu - a fakty przecież temu przeczą ) - nie daja innym tej szansy rozwoju ich dzieci tylko wzniecaja wrogą atmosfere - zastrzegając sobie, kto jest pożądany, a kto nie na wyspie.
Każdy by chcial być piekny, młody i bogaty - ale oprocz rozumu to sa również wartości i jak widac Anglia ma z tym problem ( sa różne kryzysy z którymi trzeba sobie w danej epoce poradzić i myślę, że dla Anglii to jest wlaśnie nowe wyzwanie i sygnal, ze nic już nie będzie jak dawniej)
Mialo być oczywiście" "nie daja innym tej szansy rozwoju jaka maja ich dzieci - podsycajac wroga atmosferę medialną i tolerujac agresywne zachowania w stosunku do imigrantów
ciekawe jak ty byś mówiła, jak by ci emigranci pracę zajmowali, brali zasiłki i robili chlew z osiedli.
Jak się przekroczyło pewien próg ilościowy w jakimś kraju zawsze to powoduje konflikt (przeczytaj sobie pozycje Levi-Straussa).
To Anglicy są u siebie i mają prawo wywalić z kraju każdego. To ich kraj, nie emigrantów
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
To są czasy demokracji więc czas skończyć z barbaryzacją Elmer, nie mam nic do monarchii bo to nie mój kraj i jest to sprawa tych którzy mieszkają na wyspie, chyba nie zauważyłeś, ze tematem postu jest Szkocja, a nie Anglia.
A czasy średniowiecza mamy już za sobą więc nie nawołuj do przemocy i myśl co piszesz ( to, że usprawiedliwiasz sie iz błądzenie jest rzecza ludzka to nie usprawiedliwia ciebie aby nie przestrzegać prawa - nieznajomosc prawa szkodzi Elmer)
A w odpowiedzi na to co napisałeś - to zawsze powtarzam, ze przyklad idzie z góry i z pewnością rozwiazywanie problemu nadwyzki imigrantów nie jest problemem rozwiazywanym przez Anglie po królewsku
demokracja to ustrój totalny i totalnie głupi. Więc o jakiej barbaryzacji piszesz?
Szkocja to też monarchia. Szkoda, że tego nie zauważyłaś (a może nie wiesz....).
Czasy Średniowiecza cechują się mniejszą przemocą i poszanowaniem drugiej istoty niż czasy demokracji.
Myśl, albo doucz się.
Państwo jest m.inn. od zapewnienia porządku i dbania o warunki dla rozwoju swoich obywateli. Problem emigracji jest więc problemem państwa. Pojedyńczy obywatel nic tu nie poradzi. Myśl.
cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare
Elmer daj se siana - z ta babą bez matury, byłą "socjalną" nie ma potrzeby pisać - to jest element pieniaczy i niereformowalny - popatrz na jej wklejarstwo maniakalne
Skoro stanowią unię to muszą być, ale jak będą niezależni to o ustroju pewnie sami zadecydują - końcu po to min, chyba starają się o niezależność, a w kwestii barbaryzacji - przypomnij sobie "Pochwałę głupoty" Erazma - może wówczas przestaniesz cynicznie obrażać ad personam i skupisz się na meritum w dyskusji, zawsze przyjemniej jest polemizować i wymieniać myśli szanując swoje zdanie i innych niż niż próbować zaistnieć bez podpisu -byle tylko zdeprecjonować adwersarza https://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
Tak Szkocja jak i Ukraina wiedzą jak trudno łamać paradygmaty i zmienić rzeczywistość. Niezależność i wolność, własna tożsamość to bardzo ważne argumenty aby powalczyć o secesję - jeżeli związek ma tylko trwać i nie dawać możliwości rozwoju, a jeszcze dodatkowo ograniczać.
Monarchia się przeżyła i na przykładzie młodego pokolenia widać, że nic nie wnosi pozytywnego poza tym, że - powtórzę - chcą zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko, a historia pokazuje, ze to ciasteczko było upieczone nie z wypracowanej mąki, ale ukradzionej i zagarniętej przemocą.
Tak więc dalsze ślizganie się po plecach z pewnością wraz ze zwiększeniem świadomości i wymieraniem starszych pokoleń
- prędzej czy później dojdzie do skutku ( moim zdaniem). Mlodzi bowiem są zbyt wygodni aby zachować bardzo wysokie standardy ( a bez tego nie może być mowy o unii)