tesciowa się znęca psychicznie Pomocy!!!!

  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]

Moderator: voodoo

Napisano: 15 lip 2008, 11:44

Mam nadzieje ze ktoś mi pomoze bo już z tym wszystkim sobie nie daje rady. Tesciowa przepisała dom mojemu męzowi 10 lat temu ale mieszkamy w nim 16 jestesmy pierwszymi lokatorami bo mimo ze był na tesciową to wszystkie wykończenia robiliśmy sami . Ona mieszka w niemczech ale tu ma służebność i przyjeżdza po to zeby nas zniszczyc ,dodam ze po 5 latach od przepisu chciała odebrac męzowi darowizne wymyslając ze mój mąz się nad nią znęca psychicznie a w rzeczywistości to ona się znęca nad nami. W czasie trwania sprawy zaczeła męza ciągac po policji , zyliśmy bez prądu i wody bo nam odłonczyła złośliwie. (sprawe przegrała)Powodem jest to ze mój mąz niechce się ze mną rozwieżć a na dodatek utrzymuje kontakt ze swoim ojcem a to jej się nie spodobało Jest ona duzą materialistką i najlepiej jakby mąz oddawał jej również wypłaty. W tym roku kupilismy sobie drugi piec zeby rozdzielic ogrzewanie bo do tej pory kupowalismy i opalalismy cały dom poniewaz zameldowała sobie swoją matke bez prawnie a my nie mamy sumienia zakręcić ogrzewania jak było tylko jedno .No i zaczeło się jak zobaczyła ten piec to wpadła we wsciekłość i zrobiła nam duzą awanture i znowu zaczeła jezdzic po policji wymyslając na męza ze on się niby nad nią znęca ja juz tej kobiety mam dość jest ona bardzo konfliktowa teraz wyprzedaje wszystko ze niby popadła w niedostatek i zeby od nas wyłudzic pieniądze ,powiedziała nam juz ze nigdy w tym domu nie będziemy szczęsliwi i nie da nam spokojnie zyc. Dodam jeszcze ze jest męzatką i męza ma niemca i w niemcach tez zaciągają kredyty . Cały czas mówi męzowi ze ona jest bardzo chora nie ma pracy i pieniędzy ,ale ja tez nie mam pracy bo zajmuje się całym domem łącznie z paleniem w piecu bo mój mąz pracuje. Mój mąz jest bardzo dobrym człowiekiem wiele razy chciał dogadac się z matką ale ona krzyczy i wmawia mu same kłamstwa . Teraz to on ją juz unika bo ona się chce kłócic i prowokowac poprostu się mśći za to ze mąz nie robi tego co ona chce. Prosze doradzcie mi co mamy robić gdzie się zwrócić o pomoc, bo to wszystko staje się nie do zniesienia!!!!!
~Basia


Napisano: 15 lip 2008, 11:47

a o cyjanku potasu myślałaś do rosołku hehe;)
~znafca

Napisano: 15 lip 2008, 12:09

Jeśli mąż jest właścicielem domu, to może lepiej niech go sprzeda i za to kupi 2 mieszkania: kawalerkę dla teściowej i dla Was takie, na jakie starczy pieniędzy. Poza tym zawsze możesz wnieść sprawę do sądu o znęcanie psychiczne, ale to niewiele da, bo nawet jak zapadnie wyrok skazujący, to będzie w zawieszeniu, z nakazem powstrzymania się od szykan w stosunku do Was, a tego nie da się wyegzekwować. A pytaliście ją, dlaczego tak postępuje? Może coś sobie uroiła i spokojna rozmowa to wyjaśni.
~Zosia

Napisano: 15 lip 2008, 12:55

Sprzdac nie jest łatwo ze służebnością . Teściowa ma to we krwi zeby się kłócić , manipulować i rządzić .Teściu tez nie miał łatwego życia z nią i dlatego się rozwiódł . Z nią nie idzie porozmawiac mąz wiele razy próbował ale ona zaraz krzyczy. Szkoda mi męza bo widze ze bardzo to przezywa ! Ja jestem przerazona bo widze ile ona ma w sobie nienawisci . Powodem jest to ze przez wiele lat robiliśmy to co ona i jej rozdzice rozkazali czyli jednym słowem bylismy ich niewolnikami .Ciągle wysłuchiwałam jak mnie i moich rodziców poniewierali i nie wytrzymałam tego i przestałam poprostu robić to co oni kazali. Mąz wstawał za mną w obronie i dlatego dzis jest ciągany po policji. Jedynym wyjsciem z sytuacji zeby było dobrze to mąz musiał by mnie wygonić z domu przestać utrzymywać kontakt z ojcem i dalej robić to co matka z babką rozkarzą .
~Basia

Napisano: 22 lip 2008, 3:13

nie męczcie się ludzie, na miłośc boską, o sobie myślcie! znam osobę, której matka wariatka życie w koszmar zmieniła, życie zniszczyła....nie dajcie się nawetjakby to oznaczało kredyt do konca zycia i kupno miszkania 20m kwadratowych, ale przynajmniej spkój byscie mieli. a macie dzieci?
~mucha

Napisano: 24 sie 2008, 18:30

Ja mam też swoje westerplatte. Przykro mi i dla mnie jako pracownika socjalnego jest to cios, nie obawiam się wyrazić wymierzony prosto we mnie. Jestem osobą bardzo wierzącą i bardzo was proszę o ile jest to możliwe by. Mieszkam w Cieszynie, obecnie przebywam na turnusie rehabilitacyjnym. Mam orzeczony stopień niepełnosprawności i jestem przekonany, o tym ,że opatrzność Boska czuwa nademną. Nie chciałbym Was moi kochani niczym urazić. Jedyne co mogę to ofiaruję w Waszej intencji modlitwę.
~Adrian

Napisano: 04 lis 2008, 13:24

Basiu ,ja mam taka sama sytuacje.Tasciowa wyzywa mnie od prostakow , cala rodzine od patologi,bo tak wariuje jak orzenil sie jej syn ze mna.Nie wiem jak ja to wszystko wytrzymam,nie daje sobie z tym rady.Jestem troche w lepszej sytuacji ,bo od niej nic nie dostalam.Dom i gospodarstwo dostalam po rodzicach,ktore prowadzimy.Oprocz tego pracujemy jeszcze w tym samym zakladzie,ona potrafi wpasc na zaklad i wyzywac:[ gdzie ty sie pokarzesz z ta prostaczka za 10 lat? itd].potrafi przyjechac rowerem 15 km ,wpasc do naszego domu i robic awantury.Jestesmy 2 lata po slubie,poronilam w jedynastym tygodniu ciazy,a ona powiedziala do meza tak;[zycze ci synu zebys swojego dziecka na oczy nie zobaczyl] Ja juz dluzej tego nie wytrzymam,niewiem co bedzie z naszym malzenstwem,kocham mojego meza i nie chce Go stracic.Gdzie ja sie mam zwrocic o pomoc????
~Jozia

Napisano: 20 gru 2008, 18:07

BASIA na waszym miejscu nie meczyła bym sie ani dnia dłuzej napewno jest jakies wyjscie mozesz tez jej zagrozic ze oddasz sprawe do sądu bo to tez jest karalne
~anetaaaa


  
Strona 1 z 1    [ Posty: 8 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny