Internet niczego nie pozwoli zapomnieć:
https://www.bliskopolski.pl/katastrofa-s ... /klamstwa/
Najbezczelniejszymi kłamstwami były te, serwowane przez dzisiejszą premier o przekopywaniu ziemi na metr w głąb i o udziale polskich patomorfologów w sekcjach. Jak się potem okazało, ani ziemia nie była przekopywana ani polscy patomorfolodzy nie uczestniczyli w sekcjach a w dodatku ruscy bezcześcili zwłoki podczas tych sekcji i nikt dzisiaj nie może być pewny czy w grobie leży ich bliski, bo ciała były błędnie opisane.
W nagrodę pani Kopacz najpierw został mianowana marszałkiem sejmu a teraz premierem.
Ja nie muszę się znać na lotnictwie, by wyciągać logiczne wnioski. Jeśli bowiem ktoś wmawia mi, że samolot o rozpiętości skrzydeł kilkudziesięciu metrów, na wysokości 5 metrów na ziemi wykonał tzw. beczkę, by upaść na "plecy" bez zmiany kierunku, to chyba nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć że tego nie da się zrobić w żaden sposób. Dla opornych na logiczne myślenie zalecam bardzo prosty eksperyment. Proszę wziąć dwumetrowy kij, trzymać go 50 cm w pozycji poziomej nad ziemią, i proszę bez podnoszenia go w górę spróbować wykonać nim beczkę. Niestety tzw. eksperci z komisji Laska podpisują się pod tym.
Jedynym logicznym wytłumaczeniem dlaczego polskie władze z takim uporem legitymizują sowieckie kłamstwa, jest nienawiść do opozycji oraz strach przed wojną z Rosją. Jak napisał jednak Tusk, pora przestać się łudzić, że ustępstwa odwiodą Putina od wojny. Wręcz przeciwnie. Każdy agresor, który widzi, że druga strona boi się go i stale ustępuje, rośnie w siłę i stosuje przemoc na coraz większą skalę. Tak właśnie jest z Putinem. Zachęcony nie tylko słabością polskich władz ale także brakiem reakcji Zachodu i NATO zabrał się za Ukrainę. Nic więc nam nie da schowanie się pod stół i udawanie, że to nie Rosjanie doprowadzili do katastrofy, bo Putin i tak zrobi swoje, no może tylko nieco później.