art. 9d, ust.2 wskazuje , iż :asystent -może -zakładać NK , będąc pracownikiem OPS- innymi słowy prawo mu tego nie zabrania . Tak.
Będąc pracownikiem OPS- AR- z zasady posiada kompetencje by tę czynność przeprowadzić.
Kompetencja to bowiem - umiejętność praktyczna i teoretyczna. Tak ?
Ale nie jest to obowiązkiem AR. Dlaczego ?
Obowiązek to bowiem - konieczność zrobienia czegoś wynikająca z nakazu : moralnego , administracyjnego, prawnego. Tak ?
Nie ma przepisuje który mu nakazuje , obliguje go do wszczynania procedury?
Witam wszystkich na forum. Jestem dopiero od kilku dni asystentem, staram się jak tylko potrafię żeby wszystko było ok, niestety dzisiaj musiałam napisać wniosek do sądu rodzinnego ponieważ zdrowie a nawet życie dzieci z jednej z rodzin jest zagrożone. Rodzina odmawia współpracy z asystentem. No i tu moje pytanie. Miałam dzisiaj sporo na głowie i mimo wielkich starań żeby to pismo było prawidłowo napisane zapomniałam się podpisać, podpisał się tylko kierownik. Czy zostanie takie pismo rozpatrzone? Czy może wysłać jeszcze raz podpisane?
Ja pisałam to pismo jako asystent (opisywałam w nim sytuację jaką zastałam u rodziny!!!), kierownik podpisał je tylko jako organ sprawujący kontrolę. Nie mam zamiaru być mądrzejsza od kierownika. Takie lekceważenie drugiej osoby jakim się właśnie \"ktoś\" wykazał jest na poziomie dziecka z podstawówki. Byłam pewna, że można tu poradzić się dobrych fachowców co i jak, jednak pomyliłam się...
Nowy asystent- nic się nie stało - uwzględnią pismo.
Kierownik /przedstawiciel podmiotu potwierdził ocenę - jaką zreferowałaś. Spokojnie.
Nic się nie stało.
W tym domu nie ma przemocy, tylko (albo aż) brak opieki nad dziećmi. Najmłodsze, które ma 1,5 roku jest pozostawiane samo w domu przy tym ostatnio zupa gotowała się na kuchni a raczej resztki, które zostały po wygotowaniu się wody. Jeszcze chwila a chata poszłaby z dymem a w niej mała dziewczynka, która nie spała tylko chodziła po mieszkaniu mając dostęp do wszystkich urządzeń w kuchni i całym domu. Rodzice nie widzą problemu w tym, że mała sama zostaje w domu. Odmawiają współpracy kategorycznie.