Proszę o pomoc - córka kontra matka

  
Strona 1 z 2    [ Posty: 19 ]

Moderator: voodoo

Napisano: 05 sie 2015, 13:22

Witam, bardzo prosze o pomoc w następującej sytuacji:
Babcia zgłasza mi kilka dni temu i dziś znowu że jej córka zabrania kontaktować się z wnuczką 3l., mieszkają w jednym domu, córka nie chce żeby babcia zbliżała się do małej, babcia twierdzi, że córka jest pod silnym wpływem męża i jego matki. Wszczyna awantury, wzywa policję itd. Złożyła protokół i chce żebym przyjechała porozmawiać z córką. Jestem w zastępstwie za koleżankę, która przebywa na urlopie proszę mi pomóc, jakie babcia ma prawa? co powinna usłyszeć
zastępstwo


Napisano: 05 sie 2015, 13:37

Proszę o odpowiedź, czas nagli, pani na mnie czeka....
zastępstwo

Napisano: 05 sie 2015, 13:51

Jedź z babcią na miejsce i postaraj się mediować między stronami. Na spokojnie bez kłótni, wskaż, że babcia to niezbędny element w wychowaniu dziecka itp.
Jkob

Napisano: 05 sie 2015, 14:07

Spokojnie.. o jakim protokole mówisz....? posłuchaj.. skoro Pani starsza czuje się zagrożona to niech wzywa policję.. jestes mediatorem? jesli nie to w jaki sposób masz wpłynąć na jej córke.. nie zyczy sobie i koniec. i babcia musi to uszanować... a to pod czyim jest wpływem córka to juz nie jest niczyja sprawa... wazne jest dobro dzieci i dopóki nic im nie zagraża to konflity rodzinne nie są nasza sprawą... Ps. piszesz w imieniu zespołu interdyscyplinarnego czy swojej komórki w której pracujesz?
junior

Napisano: 05 sie 2015, 14:10

żeby skutecznie prowadzic mediacje trzeba byc w tym w pewnym stopniu wykwalifikowanym.... jeśli taka babcie zgłasza sie do prac. socjalnego np. to jakie podstawy do prowadzenia mediacji może on posiadać.. może pogorszyc sytuacje...

MOże Emilka sie wypowie.... zna temat i wie o co chodzi w takich sprawach......
junior

Napisano: 05 sie 2015, 17:20

Jedź z babcią na miejsce i postaraj się mediować między stronami. Na spokojnie bez kłótni, wskaż, że babcia to niezbędny element w wychowaniu dziecka itp.
..babcia nie jest elementem wychowania;;)..jest wartością..;) tak delikatnie podkreślić chciałam różnicę.;) bez urazy..;) a po drugie nie jechać z babcią ..- tylko wybrać neutralny grunt do przeprowadzenia rozmowy jeśli takowa ma się odbyć. -np OPS.
Ja nic nowego tu nie wniosę,..Schemat jest prosty : Jest spór? no jest ?- więc potrzebne są mediacje.
Ale jest jedno ale !
Czy ja dobrze zrozumiałam ? tu jest kontekst agresji i przemocy ( ... wzywa policję, wszczyna awantury -kto córka ?), to ważne. Na plan pierwszy wysuwasz problem " Babcia chce się widzieć z wnuczką ". Dalej czytam. "Babcia chce się wiedzieć z wnuczką i składa protokół".
Wiecie co państwo...są tu potrzebne mediacje i owszem - sobie myślę- ale przede wszystkim z przesłaniem takim aby dorośli odizolowali dziecko od tej toksycznej atmosfery i poprawili swoje relacje bez udziału dziecka. Tak nie wolno. To nie jest dobry moment aby w kryzysie rodzinnym ( jeśli jest ta przemoc) mediować o kontakt z dzieckiem. Tu przychylam się do stanowiska juniora.
zastępstwo..;) Twoja sprawa nie jest sprawą bez precedensu. To standard, klasyka. Mieszkają w jednym domu, kłócą się między sobą..a w tym wszystkim jest dziecko.
1. Mediacje z rodziną- celem uzyskania porozumienia, rozwiązania sporu- no chyba, że jest w tle przemoc..?
2. Jeśli nie chce wam się mediować lub nie są zasadne- to niech babcia złoży sobie wniosek do Sądu. Powiedz jej to :
ta druga opcja bedzie dla Ciebie , jak się domyślam..- skoro jesteś tylko na zastępstwie ;)
czyli
Przepisy regulujące prawo rodziców do utrzymywania kontaktów z dzieckiem znajdują odpowiednie zastosowanie do innych członków rodziny w szczególności: rodzeństwa, dziadków, powinowatych w linii prostej, a także innych osób, jeżeli sprawowały one dłuższy czas pieczę nad dzieckiem, przesądza o tym wprost art. 113[6] krio. Oznacza to, że dziadkowie (podobnie zresztą jak inni krewni) mogą w przypadku braku porozumienia z opiekunem dziecka zwrócić się do sądu o ustalenie w jaki sposób i jak często wolno im spotykać się, i komunikować z wnukami.
Poszukaj sobie wyroków SN w podobnych sprawach. Jeśli konatakt dziadków nie będzie się kłócił z interesem dziecka w sensie jego dobro ..to Sąd się przychyli.
Emilka.

Napisano: 06 sie 2015, 14:35

Emili Ty to masz głowę nie od parady w tym temacie tj. przemocy. Miło się czyta jeszcze milej się z tego korzysta.
Shogun

Napisano: 06 sie 2015, 19:27

Co prawda to prawda:):) Ehh ta Emilka:) ona to wie.. no nie:)?
junior

Napisano: 06 sie 2015, 19:51

skąd ja cię znam junior ;) ?...wiedziałam. ;)A do tematu ....
Zdaję się, że zastępstwo wel Danka sprawę babci załatwiła;)
Emilka.

Napisano: 13 sie 2015, 22:40

A ja uważam, że nie załatwiła i nie załatwi- nie pracuje profesjonalnie,- ( może zrobić więcej złego niż dobrego dla rodziny)
zzzz


  
Strona 1 z 2    [ Posty: 19 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
Usuń ciasteczka witryny