Napisano: 30 mar 2012, 15:12
czytam te wasze żale i zastanawiam się gdzie wy pracujecie, pranie, prasowanie, gotowanieitd.
W moje placówce każdy ma swój zakres obowiązków. pegagog zajmuje się diagnozą, czasem wchodzi na dyżur kiedy np. wychowawca jest ze swoim wychowankiem w sądzie, czasem ma dyżur nocny, załatwia sprawy w szkołach z pedagogiem szkolnym, jeździ na rehabilitację, badanie w RODKU lub w Por. Psych. Ped.
Pracownik socjalny załatwia sprawy z rodzinami wychowanków,odwiedza ich domy, wspłópracuje z MOPS-ami zawozi dzieci również na rehabilitacje, do logopedy, jeździ z wychowankiami do lekarzy, szpitala.
Wychowawcy piszą opinie do sądu o swoich wychowankach - mają ich od 2 do 4 pomagają przy \"odrabiakach\" sprawdzają czy są zrobione dobrze dyżury przez wychowanków.Pomagają przy kolacji, pomagają w formie,czy mają talerzyk, nóż, ewentualnie pomogą 3-4 letnim dzieciom posmarować kanapkę ( na 30 wychowanków mamy 4 dzieci w wieku od 3 do 6 Lat)dopilnują czy jest posprzątane przez wych. Bo nasza dyr ma chopla na punkcie czystości i porządków.
Dyr zarządziła,że wychowaca ma chodzic do szkoły raz w miesiącu dopytywać o wyniki i zachowanie swoich podopiecznych, również na wywiadówki,bo dotychczas robiła to pedagog lub prac socjalny.
Odzież, obuwie kupuje intendentka, która otrzymuje zapotrzebowanie od wychowawców.
Dyrektor,ma czasem dyżury nocne, bo wychowawcy sa na L4. urlopach itp.Oprócz,że pozyskuje sponsorów,( mamy ful wypas sprzęt zarządza jako b.dobry menadżer ( mam porównanie jest 5 dyr ) Jaździ do szpitala do dzieci, załatwia sprawy również w szkołach, przyjeżdża nawet w nocy jeżeli jest zadyma wśród wychowanków, a my do niej zadzwonimy.Ma czas też ,żeby z nami pogadać w czasie dyżurów.
W mojej placówce każdy wie co ma robić. nasza dyr jest wymagająca bardzo, ale przestrzega zasad i praw pracowników.Kobita z jajami można rzec.
Kucharko - praczki - gotują, piorą prasują.
NIestety pensje są marne dla KP, ale liczymy,że wywalczy coś dla nas, bo widać,że widzi te nierówność, ale jak sama mówi nie żeby zabrać tym co mają więcej, ale żeby dołożyć tym co mają mniej.
Narazie nie narzekam oprócz pensji.